Francja … elegancja

przez | 31 października, 2017

Gdy w 1955 roku Citroen zaprezentował następcę serii CV cała branża motoryzacyjna wpadła w panikę. Jakim cudem francuzom udało się zrobić coś, co o 20 lat wyprzedzało swoją epokę. DS dzięki zastosowaniu hydropneumatycznych mechanizmów prowadził się niezwykle lekko, ale i pewnie, nawet po najgorszych drogach. Jego linia nawiązywała do pojazdów z ówczesnych filmów science – fiction, co wcale nie przeszkodziło w wygospodarowaniu dużej ilości miejsca dla pasażerów. Auto, z racji wysokiej ceny, najczęściej trafiało w ręce ówczesnych bogaczy i celebrytów.

Pomimo zastosowania najnowszych, choć zawodnych technologii, znaleźli się i tacy, którym DS wydawał się zbyt pospolity. Ratunkiem dla nich były zakłady blacharskie Chaprona, w których DS nabierał indywidualnego charakteru … i często tracił tylne drzwi. Henri Chapron (ur. 1886 r.) karosowanie aut rozpoczął już w 1919 roku. Wśród jego kreacji były pojazdy marek Talbot, Delage oraz Delahaye. Jednak to liczne odmiany awangardowego DS-a dały jego zakładom międzynarodową sławę. Dzięki temu pojazdy sygnowane jego nazwiskiem porównywano z konstrukcjami Bertone, Ghii oraz Pininfariny.

Henri Chapron (1886-1978)

Źródło: alchetron.com

Chapron ze standardowego DS – a tworzył kabriolety i coupe niezwykłej urody. Pierwszy model powstał w zaledwie 3 lata po premierze „Bogini”. Pomimo tego, że dach wykonany był z brezentu, reszta nadwozia prezentowała się jeszcze lepiej niż standardowej limuzyny. Tył, który w standardowej odmianie był niezwykle lekko narysowany, tutaj był jeszcze lepiej wkomponowany w „rybią” sylwetkę. Auta Chaprona stały się wyznacznikiem dobrego gustu klientów … oraz pokaźnych rozmiarów ich portfela.  Wersji DS – a trudno było się doliczyć. A oto tylko wybrane.

La crouisette dysponował wzmocnionym 2 – drzwiowym nadwoziem, które wyposażono w wiele zdobień. Charakterystyczne kierunkowskazy zostały przeniesione ze słupków tylnych do zespolonych reflektorów, na progach pojawiły się ozdobne listwy ochronne, linię przedniego błotnika oraz drzwi podkreślała chromowana listwa. Od 1958 do 1962 r., w którym zakończono wytwarzanie, zmieniono tylko kilka detali. Poprawiono linię dachu oraz podniesiono linię tylnych, zdejmowanych błotników. Chapron nie wzmacniał standardowych silników, dlatego też osiągi kabrioletu były podobne do wersji seryjnej.

La Crouisette

citroenorguk

Źródło: citroen.org.uk

Niemal równolegle z la Crouisette oferowano model le Caddy, którego tylna część nadwozia nawiązywała do legendarnych „skrzydlaków”. W tym przypadku zarys tylnych błotników był bardziej łagodny a skrzydła liczyły sobie zaledwie kilka centymetrów wysokości. Do tej wersji klient mógł zamówić także stalowy hardtop z dużym tylnym oknem. Model ten poddano modyfikacjom w 1965 roku, kiedy do oferty wprowadzono wersje oparte na nowej odmianie DS 21. Od strony technicznej odmiany stylizowane przez Chaprona nadal nie różniły się od wersji cywilnych.

Dla tych, którym wiatr we włosach nie był potrzebny oferowano coupe. Zaprezentowana w 1958 roku odmiana le Paris posiadała dach z tylną szybą podobną do modelu seryjnego, boczna linia jednak bardziej przypominała stylistykę Jaguara. Klient mógł zamówić wersję z chromowanym dachem, który nadawał tej odmianie wyjątkowo luksusowego charakteru. Dla tych, którzy nie chcieli zabierać więcej niż jednego pasażera przygotowano wersję Le Dandy, której skrócono dach i powiększono bagażnik.

Le Dandy

1965_Citroen_DS21_Chapron_Le_Dandy_Coupe_Rear_resize

Źródło: bringtrailer

Najbardziej elegancką odmianą wersji coupe był Concorde, który był najbardziej luksusową wersją 2 – drzwiowych DS-ów. Występowała ona w dwóch różnych wersjach: pierwsza z opływowym dachem „europejskim”, druga z „amerykańskim”, przy czym ta ostatnia dostępna była z uskrzydlonym tyłem i bardziej pionową tylną szybą. Także w tych odmianach stosowano standardowe mechanizmy podwozia DS-a, co przecież wcale nie ujmowało oryginalności konstrukcji.

Concorde w stylu amerykańskim

comment_yTZ2Crk4H9NMg8HCs68I6N5wo9HoU4tJ

Źródło: gieldaklasykow.pl

Oprócz tak unikalnych wersji jak kabriolet Palm Beach, oferowano m.in. 4 – drzwiową limuzynę z tylnymi drzwiami otwieranymi „pod wiatr”. W tym modelu znacznie podniesiono linię dachu. Dla tych, którzy chcieli wysiadać z tylnego rzędu w sposób nieco bardziej bezpieczny od 1969 roku oferowano limuzynę Lorraine. W porównaniu z seryjnym DS-em w tych konstrukcjach przeprojektowano tył nadając mu bardziej kanciastą sylwetkę. To jednak nie zniechęciło klientów – limuzyną Chaprona jeździł nawet sam marszałek de Gaulle.

La Lorraine

Citroen-DS-Chapron-Lorraine

Źródło: curbsideclassic

Na początku lat 70-tych styl Citroena DS oraz stylizacji Chaprona nie był już atrakcyjny. Nowa kanciastość – styl projektowania „pod linijkę” stał się obowiązującym trendem i wyparł z rynku modele o obłych,  rubensowskich kształtach. Ostatnie wersje DS stylizowane przez Chaprona bazowały na DS 23 i nie odniosły takiego sukcesu jak te wcześniejsze.  Modele coupe, kabrioletów oraz limuzyn autorstwa słynnego warsztatu karoseryjnego nigdy nie były wytwarzane masowo a wszystkich egzemplarzy DS – a oraz innych konstrukcji na bazie Citroena powstało zaledwie 1365.

Wśród mniej znanych modeli karosowanych przez Charona były: kabriolet na bazie modelu SM oraz reprezentacyjna, pancerna limuzyna powstała na podwoziu następcy DS.-a, czyli modelu CX.  Na jego bazie powstało kilka prototypów. W 1978 roku Henri Chapron zmarł a firmę przejęła jego żona. Produkcja w zakładach trwała jeszcze 7 lat, po czym w 1985 r. zakład karoseryjny został zamknięty. Chapron nadal pozostał sprzedawcą seryjnych Citroenów, czym zajmował się od początku swojej działalności.

Citroen SM Presidentiale

sm-chirac

Źródło: autowp.ru

Stylizowany przez Chaprona kabriolet zagrał  rolę u boku samej Umy Thurman w filmie „Gattaca – szok przyszłości”. Choć akcja tego filmu ma miejsce w przyszłości pojazd ten symbolizuje ponadczasowe piękno oraz styl godny najlepszych konstrukcji w dziejach motoryzacji. DS, czy to w standardowej odmianie, czy w wersjach budowanych na potrzeby wybrednych bogaczy, jest nadal uważany za dzieło, które wywarło wpływ na sposób projektowania oraz przyczyniło się do coraz większej odwagi we wprowadzaniu innowacji.