Wśród wielu konstrukcji, które coraz częściej różnią się tylko nazwą i ceną są również takie, które wyróżniają się „czymś”, co staje się ich znakiem szczególnym. Wynalazki te nie zawsze znajdują uznanie klientów – nie są praktyczne, szybko się psują albo zwyczajnie nie pasują do charakteru pojazdu. Niektóre z nich łamią stereotypy, inne z kolei pozwalają odetchnąć od niechcianego pasażera. Oto kolejna część listy epokowych wynalazków w dziedzinie wyposażenia samochodu.
Kto powiedział, że samochód musi mieć przynajmniej 4 koła? Citroen już w 1921 roku pokazał serię modeli z napędem mieszanym, czyli kołowo – gąsienicowym. Pomysł zaczerpnięto z pojazdów rosyjskiego cara, ale to Adolf Kegresse postanowił, że z przodu będą koła a z tyłu napęd prosto z czołgu. Pomysł w sam raz na wypad w wysokie Alpy lub na Saharę. W czasach swojej świetności system Kegresse był montowany do pojazdów używanych przez koronowane głowy. A i przez Lenina też…
Citroen P17 Kegresse – 1933 r.
Źródło: wikipedia
Skoro już staniemy się dla kogoś problemem amerykański przemysł samochodowy pozwoli nam uciec z opresji. Wraz ze wzrostem przestępczości od początku lat 60-tych do wyposażenia bagażnika należał klucz pozwalający otworzyć bagażnik od środka. To na wypadek, gdyby rola zakładnika nam się znudziła. Obecnie każdy model adresowany na rynek amerykański ma taki klucz. W dodatku jest on pomalowany jasną farbą aby łatwo go odnaleźć w ciemności.
Klucz do awaryjnego otwierania bagażnika
Źródło: sadistic.pl
Lusterko w daszku przeciwsłonecznym to epokowy wynalazek. Choć początkowo doceniały go tylko kobiety, mężczyźni również zaczęli zamawiać ten gadżet. Bo niby jak mają golić się podczas jazdy, wetrzeć krem i poprawić starannie ułożoną czuprynę? A co? Przecież też musimy dbać o swój wizerunek. Niech tego dowodem będą wyniki badań, według których mężczyźni okupują łazienkę dłużej niż kobiety. Pielęgnacja futra każdemu misiowi zajmuje mnóstwo czasu, zatem czemu się dziwić?
Daszek przeciwsłoneczny
Źródło: tomiicars.com.pl
Jeep dał światu nie tylko małego, dzielnego wszędołaza, ale również sprawił, że w wyposażeniu pojazdu znalazł się poręczny kanister oraz saperka. Niezależnie, czy ktoś chce się „pozbyć problemu” czy wydostać z grzęzawiska – kilka litrów paliwa oraz możliwość wyrównania terenu pod pojazdem zawsze się przyda. Ewentualnie dla tych dwóch gadżetów można znaleźć inne zastosowanie. Jest to wynalazek ważniejszy niż modułowa karoseria, z której znany jest najnowszy Jeep Wrangler.
Jeep Staff Car Concept
Źródło: moto.pl
Czy koniecznie chcesz zadzwonić w czasie jazdy? Telefon w samochodzie to epokowy wynalazek. Gdy Bell w 1946 roku stworzył telefon samochodowy nie wiedział, że w ten sposób przyczyni się do tuningu statystyk wypadków. Wynalazek zajmujący połowę bagażnika kosztował niemal połowę wartości pojazdu. Wynalazek został wyparty przez komórki w połowie lat 90-tych. Wszystko przez to, że tamte modele miały kabel i nie można było zrobić zdjęcia „z łapki” na sekundę przed wypadkiem.
Mamo, muszę kończyć …
Źródło: egospodarka.pl
Pamiętacie Tuckera? Jego trzeci reflektor nie spodobał się skorumpowanym urzędnikom. Wynalazek ten miał służyć doświetlaniu zakrętów, ale w większości Stanów zakazano jego użycia. Pomysł znalazł naśladowców w Związku Radzieckim oraz we Francji, ale konstruktorzy Citroena zamiast drogowego „cyklopa” stworzyli dzieło sztuki. Zarówno Tucker jak i ZIŁ wyróżniały się na tle ówczesnych konstrukcji, ale żaden z nich nie przyciągnął do siebie klientów. A podobno od nadmiaru głowa nie boli?
Preston Tucker i jego „cudowny pojazd”
Źródło: historyatwordpress.com
Miękki dach w kabriolecie? Dziś wraca do łask, po tym jak próbowano klientów przekonać do „blaszanych łamańców”. Prawdziwym rekordzistą w dziedzinie rozmiarów plandekowego poszycia wśród osobowych kabrioletów jest … Mini Moke, którego prawie cała karoseria jest wykonana z tego tworzywa. Jedynie przód i wysokie progi są metalowe. Reszta, czyli drzwi, dach oraz szyby boczne i tylna są miękkie i łatwe w zwijaniu. Na szczęście pasażerów może chronić gruba kratownica. I tak jest od 1962 roku.
Mini Moke
Źródło: lookautophoto.com
Dlaczego Aston Martin DB 5, którego używano w pierwszych „Bondach” nagle przepadł? To chyba za sprawą jego wyposażenia. Szczególnie przez katapultę, która pozwala szybko i skutecznie pozbyć się niechcianego pasażera. Szczęśliwy posiadacz (złodziej) ma możliwość, której zabrakło posiadaczom innych samochodów. Naciśnięcie przycisku pozwala odzyskać spokój a powiedzenie „spadaj na drzewo” w tym przypadku przestaje być tylko powiedzeniem.
Aston Martin DB 5 – BMT 216A
Źródło: jamesbondlifestyle.com
Od pierwszych samochodów w nadwoziu pickup tylna burta miała dwa odmienne zastosowania. Do dnia dzisiejszego utrzymuje ładunek na swoim miejscu oraz pozwala usiąść dwóm osobom. Początkowo była to drewniana ławka, później metalowa, ale bez tapicerki. Ostatecznie dopiero Range Rover wprowadził element pokryty miękkim tworzywem. W niektórych modelach z tym rozwiązaniem należy pamiętać o tym, że często skrywa tylną szybę i lepiej jej zbytnio nie obciążać. Na zdjęciu ławko-klapa w Discovery.
Tylna klapa Discovery
Źródło: otomoto.pl
Na plaży kaloryfer to podstawa. W Ferrari już w 1984 roku o tym wiedzieli. Testarossa była jak model z reklamy sterydów – dwa wysokie rzędy żeber po bokach skutecznie odwracały uwagę kobiet od plażowych „debeściaków”. Nie było ważne, że za kierownicą mógł siedzieć chudy modniś w okularach. A może jednak była jak model z reklamy męskiej bielizny – nie, nie z tej „size plus”? Ta potężna, skrywająca 380 – konny silnik, „klata” pasowała jedynie do ciuchów z sex shopu.
Testarossa

Źródło: devil-cars
Do pokolenia „dzieci kwiatów” Volkswagen w 1998 roku nawiązał za pomocą wazonika ukrytego tuż przy zegarach nowego Beetla. Co prawda wiąchy goździków w niego nie włożymy, ale kilka drobnych na pewno się zmieści. Pomysł ten zapewne miał wynagradzać wielogodzinne rozważania o sposobie wymiany żarówki w przedniej lampie. Czy to się udało? Autor nie wie, ale pomysł był oryginalny i w pełni zasługuje na miejsce w tym zestawieniu.
Wazonik w Beetlu
Źródło: garbiarnia.com
Podobno długie drzwi są prawdziwym utrapieniem na parkingu. Podobno, ale zawsze można znaleźć dla nich inne zastosowanie. Drzwi Renault Avantime mają 1,4 m długości i są zawieszone na podwójnym zawiasie. Dzięki nim możemy: a) zarysować inne pojazdy, b) „zgarnąć” kogoś z chodnika, c) oba na raz. Auto przetrwało w produkcji tylko dwa lata i jest prawdziwym „rodzynkiem” dlatego warto się śpieszyć zanim wyląduje na szrocie.
Drzwi Avantime
Źródło: allrenault.info
Podobne wpisy:
Zabytkowe Misiomobile - najbardziej "tęczowe" pojazdy z duszą, część trzecia
Z klasą po autobahnie, czyli czym (nie)warto przejechać się po niemieckiej autostradzie, #2
Atrybut gorącej mamuśki z Twojej okolicy
Bajka pt. "Polak potrafi", część pierwsza (poprawiona)
"Jest długi, chcę go mieć!" - część druga
Klasyczne motorowery i skutery. Część pierwsza
Cuda z Argentyny i Brazylii czyli oferta producentów na rynki, gdzie nie ma unijnych przepisów
Klasyczne motorowery i skutery. Część czwarta i ostatnia
50 twarzy ... BMW serii 3, część czwarta

Z wykształcenia menedżer motoryzacji i informatyk, z zamiłowania historyk techniki i pasjonat starej motoryzacji. Maniak nowoczesnych technologii. Podobno zdolny autor tekstów (m.in. dla Continental Polska i Allegro). Czasem bloger i nauczyciel blogowania. Człowiek renesansu. Nauczyciel w zduńskowolskim „Elektroniku”.

















