Samo…pchaj

przez | 1 stycznia, 2023

Wynalazek skutera śnieżnego jest niemal tak stary, jak pierwszy automobil Benza. Za przodka nowoczesnych skuterów śnieżnych uważa się konstrukcję autorstwa de Diona i Boutona z 1908 roku. Pojazd zbudowany na zlecenie J. B. Charcota  zamiast płóz i napędu gąsienicowego miał stalowe walce, które zaopatrzono w wiele nacięć. Również Robert Scott zwrócił się do francuzów z prośbą o taki pojazd, ale oparty o konstrukcję dużych sań typu norweskiego. Oba pojazdy testowano tego samego roku na przełęczy Lautaret w Alpach Delfinackich.

Słabością tych konstrukcji był napęd, który był zwyczajnie za słaby do poruszania się po trudnym terenie. W tym czasie rosyjscy konstruktorzy wpadli na ciekawy pomysł – napęd miał pochodzić od silnika, ale ten miał napędzać duże śmigło umieszczone w tylnej części pojazdu. A. S. Kuzin zbudował jeżdżący prototyp w 1908 roku a rok później młody Igor Sikorski stworzył własną wizję tego oryginalnego wynalazku. Do jego budowy wykorzystał sklejkę oraz … śmigło i lotniczy silnik. W przypadku późniejszego konstruktora śmigłowców – nic w tym dziwnego.

Konstrukcja pierwszych aerosań była prosta. Umieszczony na czterech płozach „kadłub” był wąski i otwarty a jego tył wieńczyło wysoko umieszczone śmigło oraz mocny silnik. Do sterowania służyła motocyklowa kierownica. Regulacja siły ciągu była jednocześnie hamulcem, stąd pojazd nie był skłonny do nagłego zatrzymania. Jedyną ochroną przed mrozem lub wiatrem była lotnicza owiewka a przed intruzami – karabin maszynowy. Tak, karabin, gdyż już w 1915 roku wojsko zaadaptowało wynalazek na potrzeby działań wojennych.

Właściwości jezdne aerosań były słabe. Pojazd nie był zwrotny a lotniczy silnik nie miał wystarczającej mocy do pokonywania wzniesień. Wynalazek sprawdzał się na dużych, otwartych i płaskich przestrzeniach oraz w głębokim śniegu. Dzięki płozom nie grzązł i mógł rozpędzić się do nawet 30-35 km/h. Na polu bitwy miały dużą przewagę nad ciężarówkami i ogromnymi, ale wyjątkowo powolnymi czołgami. Aerosanie użyto w  „wojnie fińskiej”, gdzie doskonale się sprawdziły. Z łatwością przedzierały się przez pokryte śniegiem wertepy i zamarznięte jeziora.

Wojskowe aerosanie NKŁ

pobrane (1)Źródło: retronauta.pl

Kolumny złożone z kilku aerosań zwykle poruszały się następująco: wersje 4 – osobowe, które były przeznaczone do transportu żołnierzy w konwoju były zabezpieczone ze wszystkich stron mniejszymi, 2 – osobowymi wyposażonymi w przedni karabin oraz stanowisko strzelnicze. Niestety skuteczne ataki moździerzowe udaremniły ich największą wadę – niską odporność na atak z użyciem cięższej broni. Takie były zarówno modele konstrukcji Sikorskiego jak i te, które powstały z inicjatywy Andrieja Tupolewa. Z opancerzenia zrezygnowano na rzecz szybkości.

Pobieda Sever – 2


Źródło: moto.wp.pl

Aerosanie wykorzystywano również na frontach II Wojny Światowej. W tym czasie ich masa i moc znacznie się zwiększyły. Przełożyło się to na większą masę, ale również na większą odporność na ostrzał. Podczas wojny wynalazek montowały dwie główne radzieckie fabryki – ZIS oraz GAZ. Posiadały one samochodowe karoserie. W okresie powojennym popularność małych aerosań malała. Amerykanie, pomimo stworzenia własnego projektu nazwanego KRISTI (1947 – 49), zarzucili go na rzecz gąsienicowych ratraków. Te jednak nie jeździły po wodzie.

Podczas, gdy radziecka myśl techniczna powoli przechodziła do historii, Amerykanie doskonalili skuter śnieżny, którego konstrukcja nie zmieniła się od 1927 roku. Wtedy to, po trzech latach od ukończenia prototypu, Carl Eliason opatentował swój skuter. Co prawda z upływem lat skuter stał się szybszy i bardziej ekonomiczny, ale układ z dwiema płozami i napędem gąsienicowym zasadniczo się nie zmienił. Podobnie jak motocyklowa pozycja kierowcy. Aerosanie mają nad nim przewagę w postaci zamkniętego nadwozia i większej ładowności.

Tupolew AS – 2

as2-04

Źródło: valka.cz

Wierni tradycji Rosjanie nie zarzucili pomysłu, który świetnie sprawdził się jako pojazd pocztowy. Połączenie aerosań oraz poduszkowca nazwane Tupolew AS – 2 świetnie sprawdza się w tej roli na odległych i trudno dostępnych terenach. Jest używane również jako sanitarka jak i pojazd zaopatrzenia. Dociera w najodleglejsze tereny Rosji. Na lodzie potrafi mknąć nawet 90 km/h a na wodzie 50 km/h.  Choć wizualnie przypomina małą łódź motorową, duże śmigło z tyłu wydaje się dziwnie znajome. To serce aerosań, które popycha je w nieznane.