DNA marki według „Historii …”, #3 – Lagonda

przez | 13 maja, 2019

Lagonda? Co to takiego? To konkurent Bentleya,  ale na znacznie mniejszą skalę. Wśród założycieli marki był Wilbur Gunn – śpiewak operowy, co świadczy o wyjątkowości tego producenta. Początki Lagondy sięgają 1904 roku choć oficjalnie pojawiła się dopiero dwa lata później.  Największe sukcesy w sporcie dla Lagondy to okres dwudziestolecia międzywojennego. Od końca lat 50-tych Lagonda to zawsze „rodzinny” Aston Martin. Jaka jest Lagonda? Nie, nie jest nudną marką o czym poniżej na następujących przykładach.

Lagonda Tricar (1904) – luksusowa zmotoryzowana riksza czyli trójkołowiec z osią z przodu i pojedynczym kołem tylnym. Nazwa marki nieco na wyrost, bo oficjalnie została tak nazwana dwa lata później. Moc – około 1,5 KM. Lagonda miała naprawdę trudny start i zaczynała od produkcji „taniej masówki”.

Lagonda Tricar – reklama prasowa

Źródło: pinterest

Lagonda 11.1 HP (1913) – to już nie jest trójkołowiec, ale średniej klasy pojazd luksusowy dla wymagającego klienta. To kolejny etap rozwoju Lagondy. Staje się szybsza, większa i droższa. W ten sposób klientela zmienia się. Od tego momentu Lagondę kupują szlachetnie urodzeni z grubym portfelem. I tak już pozostanie do dnia dzisiejszego.

Lagonda 11.1 HP

Źródło: Aston Martin

Lagonda 2 Litre Tourer (1930) – wariant pośredni pomiędzy najmniejszymi Lagondami 11.1 HP i ich następcami a dużymi i ciężkimi tourerami. Ta Lagonda jest zarówno rodzinną limuzyną jak i również „rakietą asfaltu”, która osiąga prędkości powyżej 140 km/h. Lagonda nie musi być duża (ale będzie rosnąć). Musi być szybka i zwinna.

Lagonda 2 Litre Tourer

Źródło: rmw.lv

Lagonda V12 Le Mans (1938) – prawdziwa „rakieta asfaltu” z najmocniejszym 180 – konnym silnikiem a w tej szczególnej wersji – aż 220 KM. Prędkość maksymalna – 205 km/h. Tak, „Srebrne Strzały” są szybsze, ale ta Lagonda jest w pełni użyteczna jako pojazd zarówno na tor jak i na „zwykłe” drogi. Taka jest każda Lagonda.

Lagonda V12 Le Mans

Źródło: Youtube

Lagonda 2.6 Litre (1948) – pierwszy model po przejęciu przez Astona. Z niewielkiego silnika uzyskano aż 125 KM. Po wojnie Lagonda nie była w stanie sama wypuścić nowego modelu. Brakowało pieniędzy i nowej technologii. Aston Martin miał technologię, miał również pieniądze. Na szczęście przejęcie nie spowodowało zmiany profilu przedsiębiorstwa.

Lagonda 2.6 Litre Saloon

Źródło: Classic Car Ratings

Lagonda Rapide Saloon (1961) – to jest Aston Martin DB4 w praktycznym nadwoziu. Standardowy silnik Astona – rzędową szóstkę polskiej konstrukcji sprzężono tu z 3 – biegowym automatem. Do tego 4 tarcze hamulcowe i karoseria z aluminium. To najlepsze, co Aston mógł zrobić dla Lagondy. To była najszybsza limuzyna tamtych lat.

Lagonda Rapide Saloon

Źródło: Classic and Performance Car

Aston Martin Lagonda V8 (1974) – limuzyna na podłodze i z częściami DBS-a wykonana w 7 egzemplarzach. Według wielu była zbyt droga i zbyt … brzydka, ale na tle następcy jest po prostu … piękna i proporcjonalna. Prędkość maksymalna – 240 km/h – niewiele mniej od „zwykłego” DBS-a. Lagonda to nie jest „masówka”.

Aston Martin Lagonda V8

Źródło: Aston Martin

Aston Martin Lagonda Shooting Brake (1976) – powstało zaledwie kilka sztuk co świadczy o tym jak wyjątkowa jest ta marka, w dodatku karoseria pochodziła od zewnętrznego dostawcy. Poza karoserią to „zwykła” Lagonda a zatem dzieli z nią silnik oraz „kosmiczne” wnętrze. Lagonda próbuje być funkcjonalna, ale nie jest to łatwe.

Aston Martin Lagonda Shooting Brake

Źródło: flickr

Aston Martin Virage Lagonda 5 Door Shooting Brake (1994) – silnik o poj. 6.3 i duży bagażnik? Ta Lagonda pochodzi z czasów, gdy w Astonie więcej było części z Audi niż od brytyjskich producentów. Tym razem kombi było proporcjonalne, praktyczne i szybkie. Lagonda uczy się na błędach przeszłości.

Aston Martin Virage Lagonda 5 Door Shooting Brake

Źródło: The Petrol Stop

Lagonda Taraf (2015) – tym razem z karoserią narysowaną polską kreską. Drogie i limitowane dzieło geniuszu. Ma 6 – litrowy silnik Astona i, choć nie jest najszybszą limuzyną, wygląda jak pocisk. To ukoronowanie ponad stu lat historii marki. Jest luksusowa i szybka, jest brytyjska i jak zwykle … mocno limitowana.

Lagonda Taraf

Źródło: Aston Martin

Lagonda ma brytyjski styl i klasę. Ma historię, której inni mogą jedynie zazdrościć. Jest unikatem, skarbem o który należy dbać. Umiejętnie łączy sport i praktyczność na co dzień. Jak bardzo jest „british”? Jest „very british”. Nie produkuje masówki a dostępność kolejnych modeli zależy od zapasów magazynowych Astona Martina. To jest wyrób rzemieślniczy, którzy ma wady, ale te można wybaczyć gdy tylko posłucha się dźwięku silnika. Nie bez powodu jest „Rapide” – jest naprawdę szybka i zawsze wygodniejsza niż „zwykły” Aston.

Lagonda nie lubi rewolucji. W zasadzie tylko „kanciasty” model próbował wyłamać się z tradycji. Dla większości znawców marki to nie była „prawdziwa” Lagonda. Ta musi mieć brytyjskie kształty – krągłości zakończone chromem, prawdziwe materiały wykończeniowe i zero plastiku. Wszystko to za cenę, o której dżentelmeni wolą nie wspominać. Jej klientami nigdy nie będą dresiarze. To jest marka dla obrzydliwie bogatego indywidualisty, który na co dzień nosi drogi garnitur i nie wypada mu biegać. I … oczywiście – jest trochę polska.