Zakład pod właściwym imieniem

przez | 24 listopada, 2024

Symbolem odbudowy gospodarek w imię realnego socjalizmu bez wątpienia są ciężarówki marki ZIŁ. Historia tej marki sięga początku lat 20-tych. Co ważne, podobnie jak w przypadku innych radzieckich przedsiębiorstw motoryzacyjnych, również w historii ZIŁ-a pojawia się imperialistyczna myśl techniczna, ale o tym nieco później. Istniejąca od ponad wieku fabryka 3 razy zmieniała nazwę upamiętniając zarówno Towarzysza (tfu!) Stalina jak i jej głównego inżyniera tych zakładów, niejakiego Lichaczowa.

Historia ZIŁ-a sięga czasów carskich, do 1916 roku. Była to jedna z pierwszych montowni na ziemiach rosyjskich. Zanim przybrała znaną nam nazwę, od 1916 do 1933 roku istniała jako AMO a przez kolejne 23 lata jako ZIS – ostatnia litera na cześć Józefa Stalina. Podstawowym produktem AMO były udane „lekkie” ciężarówki oraz sprzęt wojskowy. Już od samego początku istnienia fabryki najważniejszym klientem było wojsko oraz przedsiębiorstwa rządowe. Pod koniec lat 30-tych do klienteli dołączyło ścisłe kierownictwo partii.

Tuż po przemianowaniu, w 1933 roku do oferty wprowadzono ciężarówkę ZIS – 5, która była rozwinięciem poprzednich konstrukcji (AMO 3). Efekt radzieckiej myśli technicznej była dokładną kopią amerykańskiej techniki, dlatego też przy pracach projektowych wzorowano się na ciężarówce Autocar CA. „Piątka” bez ładunku ważyła 3 tony i również taką posiadała ładowność. Napędzał ją silnik o poj. 5555 cm3 i mocy 73 KM. Napęd na koła tylne był przenoszony za pomocą przekładni manualnej o 4 – ech przełożeniach.

ZIS – 5

Źródło: YouTube

ZIS – 5 był, obok podobnego GAZ-a AA, jednym z najważniejszych środków transportu służących w szeregach Armii Czerwonej. W powszechnym użyciu pozostał do 1942 roku, kiedy na mocy „Lend – Lease Act” wojska radzieckie otrzymały wsparcie od aliantów. W zakładach ZIS-a model produkowano go do 1948 roku (przez ostatnie 6 lat – z drewnianą kabiną) a w zakładach na Uralu montowano go aż do 1958 roku, choć w ofercie był już następca – ZIS 150, który miał większą ładowność i silnik mocniejszy o 17 KM.

W 1957 roku do oferty wprowadzono ZIŁ-a 164. Dobrze znany silnik miał już 100KM oraz moment obrotowy 290 Nm. Potrafił rozpędzić się do 75 km/h a na każde 100 km zużywał 27 dm3 paliwa – poprzednik był większym „łakomczuchem” i, choć miał ładowność niższą o 100 kg to, zużywał 5 dm3 więcej. Od 1961 roku ZIŁ był wyposażony w nowy układ hamulcowy oraz amortyzatory teleskopowe. Pomimo zmian, nadal przypominał amerykańskie ciężarówki. To nie zmieniło się przez kolejne dziesięciolecia.

Najbardziej znaną radziecką ciężarówką jest ZIŁ 130. Jego pierwsze prototypy powstały już w 1958 roku. Do produkcji wszedł 4 lata później. Model 130 był większy od poprzedników – „na sucho” ważył 4,3 tony a jego ładowność określono na 6 ton. Po raz pierwszy ciężarówka tej marki mogła być malowana na inny, niż ciemnozielony kolor. Najczęściej wybierano niebieską kabinę z białym przodem i taki obraz ZIŁ-a zapewne pamiętają starsi czytelnicy. Równolegle z modelem 130 oferowano wojskową odmianę oznaczoną jako 131.

ZiŁ 130

Źródło: Muzeum Techniki Wojskowej w Dąbrówce

Mocny, 170 – konny silnik V8 o poj. 6.0 dm3 był zmodernizowaną wersją napędu poprzednika. Z powodu wzrostu zapotrzebowania na paliwo zastosowano duży 170 – litrowy zbiornik. Ten i tak nie zapewniał dużego zasięgu, gdyż ZIŁ z łatwością pożerał nawet 50 dm3 /100 km. W przypadku, gdy był wykorzystywany jako ciągnik siodłowy dla potrzeb wojska – ponad 60 dm3/100 km. Taka była wada tego, napędzanego benzyną, silnika. Tak, wszystkie modele ZIŁ – a od zawsze były karmione benzyną. Diesel nie sprawdzał się w mrozach sięgających -40 stopni.

Model 130 przez cały okres produkcji doczekał się tylko dwóch zmian wyglądu – w 1966 oraz 1977 roku zmieniono pas przedni. Reszta pozostała bez zmian. Choć jego wygląd nadal był inspirowany amerykańskimi ciężarówkami z lat 50 -tych, ZIŁ miał typowo radziecką jakość – psuł się a niemożność otrzymania jakichkolwiek części zamiennych była główną przyczyną złomowania i zastępowania nowym egzemplarzem. Ostatni ZIŁ 130 wyjechał zza bramy fabryki w Moskwie w 1994 roku, wersja wojskowa przetrwała do 2002 roku.

ZIŁ, poza ciężarówkami, był znany również jako producent limuzyn dla najważniejszych osób w państwie. Zarówno pierwszy ZIS 110 jak i inne, późniejsze konstrukcje, łudząco przypominały „to” czym wożono amerykańskich prezydentów. ZIŁ 114 z 1967 roku jak i późniejszy 115 a także montowany do 2000 roku model 41041 i jego odmiany również były wzorowane na amerykańskich Cadillakach – tylny napęd, V8 o dużej mocy a do tego dużo chromu, czarny lakier oraz słuszne gabaryty kanciastego nadwozia były kopią tego, co produkowało GM.

ZiŁ 41041 w nadwoziu limuzyna oraz kabriolet (poniżej)

Źródło: ZiŁ

Wśród najmniej znanych projektów ZIŁ-a była amfibia oznaczona jako „485” oraz luksusowy minibus „Start”, który nie wszedł do produkcji. Sportowe ambicje właścicieli zakładu miały spełnić modele 112/4 oraz 412S – ten ostatni podobno rozpędzał się do 260 km/h. Oczywiście, oba modele były wzorowane na amerykańskich krążownikach, choć 112/4 z racji spłaszczonego tyłu był nie kopią a raczej karykaturą Cadillaka. Cudem było to, że partia pozwoliła na tak burżuazyjne projekty pomimo rygorystycznego przestrzegania panującej doktryny.

W latach 2000-2010, pod rządami nowego właściciela – Merostwa Moskwy, co roku montowano najwyżej kilkadziesiąt sztuk pojazdów – średnich ciężarówek oraz zaledwie kilka sztuk limuzyn. W 2010 roku zmontowano 3 sztuki kabrioletu, które miały być wizytówką marki na uroczystościach z okazji Dnia Zwycięstwa. Ostatecznie auta trafiły w prywatne ręce. W 2013 roku zaczęto likwidować i wyburzać fabrykę. Rolę ZiŁ-a przejął GAZ (samochody ciężarowe) oraz NAMI, które produkuje dla rządu opancerzone limuzyny i SUV-y pod marką Aurus.