Reklama w świecie motoryzacji – od początków aż do XXI wieku, część pierwsza – od XVII wieku do pierwszej dekady XX wieku

przez | 22 grudnia, 2024

{Ten tekst jest naukowy, choć pisany luźnym językiem. W świecie reklamy nie ma miejsca na teorię i posługiwanie się niezrozumiałym słownictwem dlatego też ten tekst będzie zawierał elementy teorii podane w sposób „łopatologiczny” a bardziej niż na długim wywodzie o historii reklamy Autor skupi swoją (i Waszą) uwagę na związkach motoryzacji i reklamy.}

Dawno, dawno temu, zanim na drogi (czytaj. bezdroża) wyjechały pierwsze automobile, na frontowych ścianach budynków lub ogrodzeniach domów wisiały ozdobne szyldy informujące o tym czym zajmuje się właściciel lub najemca tej nieruchomości. Często nie zawierały nazwiska rzemieślnika a jedynie jego profesję – całe jego otoczenie wiedziało czym się zajmuje a przyjezdni i tak korzystali z jego usług gdyż następny rzemieślnik trudniący się taką samą profesją mógł mieszkać w odległości nawet kilku dni drogi.

Wyżej opisany stan w zasadzie trwał kilkanaście, jeżeli nie kilkadziesiąt … wieków. Tak, dobrze przeczytaliście – już starożytne cywilizacje oznaczały takie miejsca w odpowiedni sposób. Za pierwszych „specjalistów od reklamy” uważa się … licytatorów, którzy handlowali niewolnikami. To dzięki ich zapewnieniom o szczególnych cechach niewolnicy znajdowali nowych panów. Za pierwszą reklamę w formie tablicy uważa się … ogłoszenie o zbiegłym niewolniku będące jednocześnie informacją o nagrodzie w przypadku jego schwytania.

Pierwszą reklamą prasową było ogłoszenie z 1704 roku opublikowane w „Boston News-Letter” dotyczące sprzedaży nieruchomości. 1 lipca 1941 roku w amerykańskiej telewizji pojawiła się reklama zegarków firmy „Bulova” i to ona uważana jest za pierwszą reklamę telewizyjną. W tym samym czasie w Europie trwała wojna a w Ameryce w każdej fabryce zatrudniano pracowników trudniących się nową profesją – specjalistów od marketingu i reklamy. Także w fabrykach produkujących samochody. Te w tym czasie były jednymi z najważniejszych klientów agencji reklamowych.

Pierwsze reklamy branży motoryzacyjnej

Od razu musimy zaprzeczyć – wbrew powszechnej opinii reklamy prasowe wynalazku Benza nie były pierwszymi, które reklamowały produkty związane z motoryzacją. Pierwszymi próbami reklam były pokazy uliczne. Te towarzyszyły każdemu wynalazcy, który stworzył pojazd napędzany siłą żywiołów lub za pomocą skomplikowanej mechaniki. Za pioniera motoryzacyjnej reklamy bezpośredniej należy uznać konstruktora żaglowozu Simona Stevina. To, że jego wynalazek działał i każdy mógł skorzystać z jego usług było najlepszą reklamą.

Żaglowóz Stevina

Źródło: Motorewia

Żaglowóz Stevina był wynalazkiem na skalę regionalną, ale i tak był znany – głównie dzięki zadowolonym pasażerom oraz reklamie szeptanej. Było to około 1600 roku. Niestety ciągnik parowy Cugnota właśnie dzięki pokazom nie zdobył przychylności armii. Podobnie zresztą jak rodzinna lokomobila Bożka, która nie spowodowała żadnej katastrofy, ale konstruktor był ścigany za samo podejrzenie, że pojazd taką katastrofę sprowadzi. Na szczęście Berta Benz, plotka o kradzieży wynalazku i jej kilkugodzinna jazda były najlepszą reklamą dla wynalazku męża.

Pierwsza reklama prasowa pojazdu napędzanego benzyną pojawiła się w prasie w 1888 roku. W zaledwie kilka tygodni po wyczynie żony konstruktora wszystkie gazety rozpisywały się o wynalazku, który jest tak łatwy w obsłudze, że naprawi go każda kobieta. Po setkach artykułów sporządzono wiele szkiców i fotografii tego pojazdu i w ten oto sposób „machina marketingowa” ruszyła z impetem. Pierwsza reklama w formie plakatu opisywała „pojazd patentowy z silnikiem napędzanym paliwem płynnym, który można zamówić w fabryce pana Benza w Mannheim”. Tyle i … tylko tyle.

Nie było szczegółowych danych – żadnych mocy, prędkości czy emisji. Tych wtedy nie badano, gdyż nie było urządzeń pomiarowych. Ogłoszenie zawierało podstawowe dane, w tym wizerunek pojazdu i to wystarczyło żeby przyciągnąć klienta. Zainteresowany zakupem początkowo był zmuszony udać się do Mannheim, później do jednego z przedstawicielstw w innych miastach. Żądza posiadania takiego pojazdu była tak silna, że nawet tak prosta forma reklamy skutecznie przyciągała klientów. Dziś to niemożliwe, ale wtedy Benz nie miał konkurencji.

Pierwsza reklama samochodu w prasie

Źródło: Daimler

Sport najlepszą reklamą

Idea współzawodnictwa nie jest dla człowieka nową i towarzyszy mu od niepamiętnych czasów. Pierwsze rajdy i wyścigi automobili datuje się na rok 1890 i 1891. Wykorzystanie maszyn do tego celu rywalizacji uczyniło sport jeszcze ciekawszym. Wokół tras gromadzili się ludzie żądni wrażeń. Dlaczego nie zaproponować im jakiegoś produktu? Oczywiście najlepiej tego związanego z motoryzacją – opon, paliwa, olejów itp. Miłośnik automobilizmu potrzebuje wielu akcesoriów. Nawet gdy jeszcze nie ma automobilu to z pewnością (…)

Tak, jeszcze bardziej będzie chciał go kupić a do tego:

  • opony, na których zwycięzca dojechał do mety,
  • olej, który smarował zwycięski silnik,
  • gogle, w których jechał zwycięzca wyścigu,
  • paliwo, które daje tak dobre osiągi (…)

Reklama na zawodach sportowych w ostatnich latach XIX wieku sprowadzała się do reklam prasowych po zakończonych zawodach oraz do logo i logotypów namalowanych na drewnianych lub metalowych powierzchniach. Na nic więcej nie pozwalała ówczesna technika a na pojeździe jedyne co było namalowane to numer startowy kierowcy i mechanika. Zwycięstwo wiązało się nie tylko z okolicznościowym „wazonem”, ale również z wynagrodzeniem ze strony reklamodawców. To w pierwszej kolejności trafiało do organizatora imprezy.

Reklama opon przy trasie wyścigu – 1903 rok

Źródło: Shell/Youtube

Reklama umieszczona na automobilu pojawiła się w momencie organizowania pierwszych wyścigów i rajdów długodystansowych, które nie były imprezami o zasięgu krajowym. W tych ostatnich obowiązywały reguły dotyczące malowania pojazdów i mógł na nich znajdować się jedynie numer startowy. W przypadku niezależnych wypraw śmiałków, którzy decydowali się objechać Europę, Azję czy obie Ameryki nie było żadnych reguł i każdy centymetr karoserii można było poświęcić dla reklamy o ile tylko znaleziono sponsora.

Wraz z rozwojem tego pomysłu pojawiła się próba wyceny powierzchni reklamowej. Ceny zależały od rozmiaru reklamy oraz od miejsca, w którym je umieszczano. Jak zapewne łatwo zgadnąć – powierzchnia boczna, a szczególnie obudowa silnika, była miejscem najlepiej widocznym a przez to najdroższym. Elementów stroju kierowcy nie traktowano jako powierzchni reklamowej. Przyczyny były dwie – obie dotyczyły względów wizerunkowych. Kierowca miał prezentować się godnie a logo sponsora poplamione krwią nie prezentowało się dobrze.

„Jedyne ubezpieczenie na życie”

Źródło: Firestone Tires

Reklama w świecie motoryzacji – od początków aż do XXI wieku, część druga – dwudziestolecie międzywojenne

Reklama w świecie motoryzacji – od początków aż do XXI wieku, część trzecia – od końca lat 30-tych do czasów hipisów

Reklama w świecie motoryzacji – od początków aż do XXI wieku, część czwarta – od końca lat 60-tych do ery internetu