Dornier Delta – Janus(z) wśród motocykli

przez | 26 listopada, 2021

Historia motoryzacji zna wiele przypadków kiedy producent rowerów postanawia rozpocząć produkcję motocykli. Następnie próbuje konstrukcji trójkołowców aby wreszcie produkować samochody a nawet cięższy sprzęt – ciężarówki czy samoloty. Nie inaczej było z marką Zundapp – znanym producentem motocykli, który na początku lat 50-tych chciał wejść na rynek mikrosamochodów. Był to rynek dochodowy – po wojnie Niemców nie było stać na „prawdziwe samochody” a motocyklem nie można było przewozić całej rodziny.

Historia Zundappa Janusa zaczęła się na deskach kreślarskich w … zakładach lotniczych Dorniera. Claude Dornier chciał poprawić kondycję finansową swoich zakładów. Pomysł na rodzinny mikropojazd pojawił się pod koniec lat 40-tych i powoli ewoluował. Konstruktorzy jednak nie byli skłonni do pojazdu podobnego do Brutscha. Wpadli na pomysł aby w jednej karoserii umieścić dwa pojazdy. Tak oto powstał pojazd z otwieraną przednią i tylną częścią nadwozia oraz specyficznym umieszczeniem siedzeń. Projekt nazwano „Delta”.

Szczęśliwi posiadacze Dorniera

Źródło: Pinterest

Przód i tył różniły się jedynie umieszczeniem reflektorów. Bok nadwozia był jednolity, z przesuwanymi szybami bocznymi. Boczna ściana nadwozia przypominała trapez a po lewej stronie w centralnej części pojazdu umieszczono … wlew paliwa. Na długości 2,88 m znalazło się miejsce dla 4 osób, 9 – konnego silnika (umieszczonego centralnie) oraz zbiornika paliwa o pojemności 30 litrów. Kierowca miał do dyspozycji prostą deskę rozdzielczą. Gotowy do jazdy Dornier ważył 400 kg i rozpędzał się do 65 km/h. Dornier szybko zrezygnował z projektu.

Projekt przejął Zundapp. Ambicją producenta motocykli był samochód – większy od Brutscha i Messerschmitta. Delta została gruntownie zmodernizowana. Pojazd zyskał obłości karoserii, z przodu i z tyłu pojawiły się namiastki modnych wtedy „skrzydeł”. Nie zmieniono położenia silnika – nadal był umieszczony centralnie i napędzał tylne koła, ale była to już inna jednostka o większej mocy – około 14 KM i momencie obrotowym 21 Nm. To było dużo, zważając na pojemność tej jednostki – 247 cm3. Silnik miał jeden cylinder i był … dwusuwem, co wówczas nie było wyjątkiem.

Zundapp był cięższy od Dorniera – zmiany zwiększyły masę o 25 kg, ale mocniejszy silnik pozwalał osiągnąć większe prędkości. Szacowano, że pojazd osiągnie 80 km/h. Było to możliwe. Do wprowadzenia na rynek zabrakło jeszcze nazwy. Ta miała brzmieć „Janus” od mitologicznego boga o dwóch twarzach. W ten sposób nawiązano do drzwi umieszczonych w nietypowym miejscu. Tak oto w 1957 roku ruszyła produkcja nowego modelu. Pojazd idealnie wpasował się w niszę pomiędzy Isettą a Fiatem 500 i szacowano, że przyniesie zyski większe niż najmniejsze motocykle.

Pakowny Zundapp Janus

Źródła: zundapp.one, reddit

Początkowo niemiecki rynek był zainteresowany konstrukcją, ale ta szybko ujawniła swoje wady. Lekki pojazd z centralnym silnikiem i napędem na tył? To nie mogło się udać. Janus miał problemy podczas pokonywania łuków przy prędkościach powyżej 50 km/h i był źle wyważony. To powodowało niekontrolowane poślizgi. Tył „na pusto” na śliskiej nawierzchni tracił trakcję co mogło nawet przewrócić pojazd. Uderzenie z przód lub w tył pojazdu utrudniało wydobycie poszkodowanych. Ile zanotowano wypadków? Tego nie wiemy, gdyż nie ma oficjalnych statystyk.

Faktem jest, że Janus pozostał w produkcji zaledwie kilka miesięcy i w 1958 roku zaprzestano montażu. W tym czasie zmontowano 6902 sztuki – większość z nich w dwukolorowym malowaniu oraz z „rolldachem” nad przednią kanapą. Jednego z nich udało się nawet Nam sfotografować na terenie Niemiec … ale wróćmy do historii. Zundapp zrezygnował z projektu, ale Dornier nadal rozwijał pomysł. Tym razem postanowiono wykorzystać i rozwinąć pomysł wózka golfowego i przerobić go na pojazd na pokonywanie krótkich tras.

Prace nad nową Deltą zakończono w 1970 roku. Był to zupełnie inny pojazd – nadal o mikroskopijnych wymiarach, ale o „normalnych” drzwiach, 23 – konnym silniku i bez zbędnych udziwnień. Nowy model miał silnik umieszczony z tyłu i taki też napęd. Zrezygnowano z tylnych siedzeń na rzecz przestrzeni bagażowej. Pojazd o długości 220 cm (!) był cięższy od poprzedników – ważył 545 kg, ale mocniejszy silnik rozpędzał go do 90 km/h. Rozmiar kół był jak w pierwszym Mini – 145SR10. Tak małe koła nawet wtedy były wyjątkiem – mikrosamochody poruszały się na 12 – calowych.

Dornier Delta 2

Źródło: Classic Car Catalogue

Wersją rozwojową Delty był model przeznaczony do jazdy w terenie – cięższy o 45 kg i wyposażony w mocniejszy 27 – konny silnik. Delta 2 posłużyła również jako projekt badawczy dla napędu elektrycznego. To miała być ciekawa odmiana dla wersji spalinowej, której silnik był wyjątkowo paliwożerny (obciążony zużywał 12 litrów na 100 km). Niestety mechanizmy napędowe i baterie ukryte w tyle nadwozia dodatkowo zaburzyły rozkład mas, który już w spalinowej odmianie był … beznadziejny. W wersji benzynowej 3/4 masy pojazdu spoczywało na tylnej osi …

… tymczasem wersja elektryczna z 10 – konnym  silnikiem i ciężkimi bateriami gwarantującymi zasięg do 100 km miała jeszcze gorszy wynik. Rozpędzała się do 60 km/h i miała słabe hamulce – wykorzystano 4 bębny. Z tego wynika jedno – pojazd okazał się równie „udany” jak jego poprzednicy. Wyprodukowano kilka krótkich serii, z których część służyła w 1972 roku do obsługi olimpiady. Po olimpiadzie zrezygnowano z projektu. Dornier skupił się na produkcji samolotów i z tego jest najbardziej znany. Z opisanej „trójki” jedynie Zundapp jest znaną konstrukcją.

Na porażkę tych konstrukcji złożyło się wiele czynników. Przede wszystkim zły rozkład mas, brak drzwi na boku nadwozia i słabe silniki nie pozwoliły osiągnąć sukcesu Isetty, która była mniejsza, ale mniej … przekombinowana. Podobną konstrukcję zaprezentowało BMW – model 600 miał jedne drzwi na boku nadwozia co czyniło go bardziej atrakcyjnym, ale nie na tyle, żeby przyciągnąć klientów. Dlaczego Janus jest „Januszem” wśród motocykli? To nie jest „prawdziwy” samochód a taką konstrukcję mógł zaprojektować jedynie „Janusz” wśród inżynierów.