Wytwórnia Sprzętu Komunikacyjnego w Świdniku to miejsce szczególne dla rozwoju polskiej motoryzacji. Jej historia sięga lat 30-tych, kiedy to w Lublinie i Białej Podlaskiej działały warsztaty lotnicze. Po wojnie władze PRL zdecydowały o tym, że należy odbudować lotnisko pod Lublinem a także wznowić prace nad polskimi konstrukcjami samolotów. W jego okolicach miał znajdować się zakład montażu samolotów. WSK miało również produkować „lądowe” pojazdy przeznaczone dla cywilnego klienta.
Motocykle miały być poboczną produkcją zakładu a ich produkcja miała zapewnić płynność przedsiębiorstwu. Zyski z motocykli inwestowano w produkcję samolotów. WSK w tym celu przejęło produkcję motocykli z warszawskiego WFM. Tak oto w 1954 roku zaczęła się historia najbardziej znanego polskiego motocykla – WSK. Pierwszym modelem WSK był model o oznaczeniu „06”. Motocykl był popularny, ale potrzebna była odpowiednia reklama. Nawet produkty gospodarki socjalistycznej jej potrzebowały.
WSK 125 – marzenie nastolatków
Źródło: cmmotocykle.pl
Plakaty? Tak, ale do skutecznej reklamy potrzebny był odpowiedni przekaz i jego forma. Tak oto zaczęła się historia najbardziej oryginalnej kampanii reklamowej w PRL-u. Gospodarka centralnie planowana stroniła od reklamy, tymczasem produkt należało promować tak, aby przynosił stosowne zyski. W jaki sposób? Przez piosenkę oraz film. U progu lat 70-tych były to najpopularniejsze formy reklamy. Potrzebny był autor tekstu, wykonawcy i scenariusz. Tak powstała piosenka – znany singiel duetu „Rinn i Czyżewski”.
Bogdan Czyżewski i Danuta Rinn w piosence porównywali motocykl do wiosny. W tekście chłopak kupił dziewczynie motocykl. W realiach PRL-u był to drogi prezent. Pomimo tego, że chłopak (Stach) odszedł, dziewczyna wciąż pamięta jazdę 6-konną maszyną, wiosnę i wspólne jazdy. Czeka dziewczyna na powrót Stacha, czeka również motor. Słowa „W jak Wiosna …” oraz „w tej maszynie wszystko gra” dobrze zna pokolenie dzisiejszych 60-latków. Były również inne piosenki, ale niewielu o nich pamięta.
„W jak wiosna”
Źródło: POLONEZ69/Youtube
Polskie Nagrania wydały kilka singli z piosenkami, w tym najbardziej znany z piosenkami Daniela Kłoska (śpiewającego jako „Daniel”). Na nim nagrano dwie piosenki. Ciekawie zaprojektowano okładkę. Z jednej strony para i motocykl, z drugiej kwiaty, kobieta i wymarzony motocykl. Singiel kosztował 15 zł. Jest to fakt nieco zapomniany podczas, gdy „W jak Wiosna” nuciła cała Polska. WSK promowało się również tradycyjnymi metodami – przez plakaty oraz umieszczanie swoich produktów w filmach i serialach.
Product placement (umieszczanie produktów w filmach i serialach) był w PRL-u pojęciem abstrakcyjnym, tymczasem główny bohater „Daleko od szosy” – Leszek jeździ na „Wuesce”. Motocykl działa na kobiety, w tym na ukochaną Bronkę. Motocykl pomagał Leszkowi spełniać marzenia. To wszystko w latach, kiedy WSK była przedmiotem marzeń młodzieńców pochodzących ze wsi. Dzięki filmowi każdy nastolatek marzył o takim motocyklu. Sprzedaż zwiększała się z miesiąca na miesiąc, ale dla wielu klientów cena nadal była zaporowa.
Kadr z serialu „Daleko od szosy”
Źródło: vod.tvp.pl
Zebranie kwoty od 7 do 10,5 tys. zł nie było łatwe (ceny z lat 70-tych). Zebranie tej kwoty nie było równoznaczne z możliwością zakupu motocykla. Rzeczywistość gospodarki centralnie planowanej – przydziały oraz eksport spowodowały braki w zaopatrzeniu rynku wewnętrznego. Tymczasem popyt był podsycany przez kolorowe reklamy, które drukowano w popularnych czasopismach. Czym różniła się reklama motocykla w „Demoludzie” od reklamy na Zachodzie? W przypadku reklamy prasowej … niczym. Stosowano zachodnie wzorce.
Jak projektowano foldery reklamowe WSK? Modnie, w czym pomagała piękna kobieta, logo, hasło i motocykl. Przekonywano, że WSK jest idealna na ryby a także do sportu motorowego. Idealna na wycieczkę oraz dojazd do pracy. W PEWEX-ie można było zobaczyć foldery w języku angielskim. Pomimo tego, że jeszcze niewielu mogło pozwolić sobie na zakup motocykla, podkreślano jego dostępność – „to nie luksus, to wygoda”. Popularność serialu wykorzystano również przy projektowaniu folderów.
Folder reklamowy WSK
Źródło: historia.swidnik.net
Aktorzy ubrani w stroje typowych nastolatków z „Demoludów” i motocykl na tle lasu, plaży, na drodze. WSK miała dać im poczucie absolutnej wolności. To próbowano wykorzystać w filmie reklamowym. Tak oto powstała „kreskówka z ptakami” – w której pokazano całą ofertę (to ta wyżej, z piosenką w tle). Dlaczego z ptakami? Lelek, Dudek, Gil – to pospolite nazwy ptaków, ale również odmian motocykli WSK, które pokazano w tej animacji. W oryginalnej wersji filmu reklamowego słychać dźwięki z „8-bitówki”.
Motocykl WSK przetrwał w produkcji do 1985 roku. Koniec jego produkcji był równoznaczny z końcem produkcji prawdziwie polskich motocykli. Później produkowano jedynie motorowery Reklama WSK-i z pewnością przyczyniła się do dużej popularności i długiego stażu rynkowego. WSK była przedmiotem marzeń kilku pokoleń Polaków. To na niej piszący te słowa zaczął przygodę z motocyklami (tak, to prawda, ale to było prawie 30 lat temu). Żeby zyskać moje uznanie nie potrzebowała żadnej reklamy.

Z wykształcenia menedżer motoryzacji i informatyk, z zamiłowania historyk techniki i pasjonat starej motoryzacji. Maniak nowoczesnych technologii. Podobno zdolny autor tekstów (m.in. dla Continental Polska i Allegro). Czasem bloger i nauczyciel blogowania. Człowiek renesansu. Nauczyciel w zduńskowolskim „Elektroniku”.









