Przeboje Jana Wernera

przez | 26 sierpnia, 2022

Nazwisko Werner kojarzy się głównie z osobą wokalistki z gatunku muzyki, której piszący te słowa szczerze nie poleca. W historii polskiej motoryzacji Jan Werner (dla odmiany) to człowiek znany i ceniony, szczególnie dla rozwoju polskich pojazdów użytkowych. To jemu zawdzięczamy konstrukcję silników używanych do napędu Stara, ale nie tylko.  Najważniejsze jego projekty powstały w latach 30-tych, w Państwowych Zakładach Inżynieryjnych  – najważniejszym ośrodku rozwoju polskiej motoryzacji.

Jan Werner (1904-1966)

Źródło: sarmatia.pl

Jan Werner urodził się w 1904 roku. Jako 18-latek rozpoczął studia na Wydziale Mechanicznym Politechniki Warszawskiej. W 1928 roku zdobył upragniony dyplom inżyniera mechanika i rozpoczął pracę „U Perkuna” – w zakładach produkcji silników („Perkun” to również motocykle), gdzie zajmował się konstrukcjami silników do napędu łodzi. 6 lat później dołączył do zespołu konstruktorów Państwowych Zakładów Inżynieryjnych. Był to szczególny czas dla tej instytucji.

Zakłady miały duży budżet i skupiały w tym czasie najważniejszych polskich konstruktorów. Werner pracował w zespole nad projektem silnika dla polskiej limuzyny – Lux-Sport oraz dla serii ciężarówek. Silniki Fiata były za słabe, tymczasem konstrukcja Wernera była odpowiednia do napędu ciężkich wozów. Był to 6-cylindrowy silnik o mocy 75 KM. Wystarczający dla ciężarówki i dla wozu osobowego średniej wielkości. Tymczasem projekt polskiej limuzyny wymagał bardziej „odpowiedniego” napędu.

Podwozie i silnik użyty w limuzynie „Lux-Sport”

Źródło: WP Moto

Specjalnie dla limuzyny zmontował silnik V8. Silnik ten miał moc 95 KM uzyskiwaną z 3880 cm3 pojemności. Stopień sprężania wynosił 6,5:1 a moc na koła przenosiła preselekcyjna przekładnia. Mocny silnik rozpędzał lekką limuzynę (1200 kg) do prędkości 135 km/h. Zużycie paliwa wynosiło 16 litrów na 100 km. Konstrukcja pojazdu jak i sam silnik były bardzo udane. Do produkcji jednak nie doszło. Na przeszkodzie stały ówczesne „układy i układziki” – Fiat, General Motors a w końcu również i wojna.

Lux-Sport został zniszczony w czasie nalotów we wrześniu 1939 roku. Co z silnikiem projektu Wenera? Konstrukcja Wernera nie tylko trafiła do limuzyny, ale również do kilku pojazdów wojskowych – lekkich czołgów i ciągników artyleryjskich, m.in. do czołgu 4 TP oraz PZinż 130. Pomimo małej jak dla pojazdów pancernych mocy silnik był całkiem żwawy a jego konstrukcja wyprzedzała konkurencję o 30 lat (przynajmniej tak twierdzono). Wszystko za sprawą ślizgowych panewek pływających.

Ten wynalazek w tym czasie był wyjątkiem. Pozwalał efektywniej wykorzystać prędkości obrotowe obracających się elementów. Podobny patent powszechnie stosuje się do dziś w tłokowych silnikach samolotowych. Wróćmy do końca lat 30-tych. Podczas wojny Werner wrócił do fabryki „Perkun”. Później, podczas Powstania Warszawskiego, konstruował broń dla powstańców. Po wojnie zdobył etat na Politechnice Łódzkiej, z którą związał całe powojenne życie zawodowe.

Został kierownikiem katedry Cieplnych Maszyn tłokowych. Wraz z zespołem – Jerzym Wernerem i Marianem Dębickim opracowali projekt ciężarówki. Projekt, który znamy pod nazwą Star 20 rozpoczęto już w 1946 roku. Konstrukcja opierała się na dokumentacji przedwojennego PZInż 703. Nowy silnik o oznaczeniu S-42 był oparty na przedwojennym prototypie. Miał jednak wyższą moc – 83 KM.

Star 20 i jego silnik (poniżej)

Źródło: Wikiwand

Pierwsze Stary wyprodukowano w 1948 roku. W ofercie znalazły się: 3 rozstawy osi – krótki pod wywrotkę, średni pod skrzynię ładunkową oraz długi, który mógł w przyszłości być wykorzystany pod zabudowę autobusową. Po wojnie Werner stał na czele Centralnego Biura Badań i Konstrukcji Zjednoczenia Przemysłu Motoryzacyjnego w Łodzi. W murach tej instytucji powstały silniki S-60 przeznaczone do przemysłu a także koncepcja silnika o zapłonie samoczynnym z przeznaczeniem dla samochodu Warszawa.

Ten nigdy nie wyszedł po za fazę badawczą. A szkoda, gdyż było na niego zapotrzebowanie – nie tylko dla Warszawy, ale również dla nowej generacji pojazdów dostawczych (Nysa i Żuk). Zamiast silnika, Werner wydał w 1955 roku książkę pt. „Silniki spalinowe o małej i średniej mocy”, z której do dnia dzisiejszego korzystają nowe pokolenia przyszłych inżynierów. W 1958 roku Jan Werner otrzymał tytuł profesora nadzwyczajnego – najwyższy polski stopień naukowy. Był również członkiem Polskiej Akademii Nauk.

Zmarł w 1966 roku pozostawiając po sobie wiele projektów silników i kilka prac naukowych. Jego córka – Krystyna przez wiele lat była związana z Uniwersytetem Łódzkim. Polska myśl inżynieryjna wiele zawdzięcza Janowi Wernerowi. Star pomagał odbudować gospodarkę po wojnie. Wszystko to dzięki swojemu prostemu silnikowi i łatwej w naprawie konstrukcji. Pomimo wad był jedyny i niezastąpiony. Werner stworzył dla nas największy przebój, któremu nie dorówna żadne disco polo.