Jednym z ciekawszych projektów z końca lat 60-tych był lekki pojazd terenowy o oznaczeniu „0162”. Według dzisiejszej klasyfikacji byłby to kompaktowy SUV, ale wtedy to było idealne połączenie samochodu osobowego o średnich wymiarach, terenówki i pojazdu dostawczego o niskiej ładowności. Brzmi znajomo? Tak, ale projekt był mniejszy od Tarpana. Całość nieco przypominała Forda Bronco, łącznie z typowo „amerykańskim” sposobem dostępu do bagażnika (klapa podzielona w poziomie).
NAMI 0162

Źródło: Classic Car Catalogue/Cars Photo
W lata 70-te NAMI wjechało kilkoma wojskowymi ciężarówkami i ciągnikami siodłowymi oraz … Wołgą z przednim napędem. Projekt datowany na 1971 rok był przekombinowany technologicznie a całość była awaryjna. Z pomysłu wycofano się i skupiono na tym w czym NAMI było najlepsze – wojskowych ciężarówkach i dostosowaniu ich do najcięższych warunków drogowych. Najważniejszym „klientem” były zakłady zlokalizowane na Uralu, które produkowały wiele różnych rodzajów ciężarówek.
W latach 70-tych instytut opracował wiele odmian Urali a także różnych odmian autobusów. Opracowano również zmodernizowanego UAZ-a 469. W tym czasie zakłady Vaza pracowały nad linią przednionapędowych kompaktów, ale zamiast na projekty NAMI postawiło na współpracę z Fiatem i Porsche (prototypy późniejszej Samary). NAMI miało swój pomysł na nową generację radzieckiego samochodu dla każdego. Przy projekcie wzorowano się na japońskich konstrukcjach z tamtego okresu.
Radziecki „samochód ludowy” miał być mały, ekonomiczny i, pomimo niskiej ceny, zapewnić komfort jazdy 4 osobom i minimum jednej dużej walizce. Wzorowano się na japońskich mikrosamochodach. Ważyły tylko 600 kg, miały 3 metry długości a do ich napędu wystarczyły ekonomiczne 30-konne silniki zużywające poniżej 6 dm3 benzyny na 100 km. Nowy radziecki tani samochód miał być właśnie taki sam. W ten sposób powstały pierwsze projekty modelu znanego pod nazwą OKA.
Produkcyjna Łada OKA

Źródło: Wikimedia
Pod koniec lat 80-tych NAMI pokazało pojazdy studyjne „Debiut” i „Kompakt”, którym należy poświęcić więcej uwagi. Była to rodzina pojazdów o niewielkich wymiarach, ale ustawnym i pojemnym wnętrzu. Cechowały się niskoopadającym przodem, pionowymi klamkami oraz wzorową aerodynamiką wyprzedzającą „swoje czasy”. Pochodną tej linii była Ohta – kosmiczna wizja Łady z niedalekiej przyszłości pokazana w Genewie w 1988 roku. Nie wszystko w nowych Ładach było „kosmiczne”.
Pod futurystycznymi nadwoziami modeli Debiut, Kompakt i Ochta ukryto silniki i przeniesienie napędu znane z Samary. Żaden z tych projektów nie doczekał się produkcji seryjnej. W latach 80-tych kryzys gospodarczy w rozpadającym się Związku Radzieckim wpłynął również na kondycję biur projektowych. Ograniczone fundusze odbiły się na kondycji finansowej Instytutu. W okresie transformacji gospodarki NAMI nie miało dużych kontraktów rządowych i musiało ciąć koszty.
NAMI 0284 „Debiut”
Źródło: All Car Index
Pomimo braku środków NAMI przetrwało transformację gospodarczą i w latach 90-tych powoli wracało do pierwszej ligi biur projektowych. Przykładem tego był model Oda. Nie, nie był to zmodernizowany Iż, ale … roadster zmontowany z części Łady. Jego premiera odbyła się w 1992 roku na Salonie w Bolonii. Piękna? Nie, Oda nie była popisem rosyjskich stylistów. W tym samym roku zaczęto testy prototypu o nazwie „UMKA”. Był to pojazd ekspedycyjny – połączenie ciężarówki z terenówką.
Pojazd wyposażono w balonowe ogumienie o dużych rozmiarach oraz nadwozie przypominające konstrukcje produkowane na Uralu. Prace nad nim oraz produkcja małoseryjna trwały do 2000 roku. Dwa lata później zaprezentowano model 2160 – konkurenta dla małych terenówek Toyoty, Suzuki czy Daihatsu a także model „Retro” – roadstera z nadwoziem w stylu lat 40-tych. W 1995 roku projektanci NAMI pokazali „coś”, co do dziś jest obiektem memów. Pojazd luksusowy, ale jednocześnie wyglądający jak rezultat „agrotuningu”.
Wołga „Prestige”
Źródło: Old Car Concept
Przed Wami Wołga „Prestige”. Jest rok 1995, Wołga jest produkowana już ponad 20 lat a NAMI stylizuje ją „na Jaguara”. Podwójne reflektory, wydłużona maska, aluminiowe felgi i grill o wzorze podobnym do brytyjskiego „cygara”, ale zapomniano o jednym. Pod maską były standardowe radzieckie silniki. Części karoserii wykonano z włókna szklanego. Masakra? Tak, ale w tym czasie NAMI pracowało również nad terenówkami i nad nimi warto się skupić. Projekt dla Wołgi warto … zapomnieć.
W 1998 roku pokazano UAZ-a wyposażonego w niskociśnieniowe „balony” a rok później pojazd nazwany „Tachanka” – połączenie nadwozia Moskwicza Aleko z podwoziem terenówki i praktycznym tyłem typu pickup. Pojazd miał niezwykłą urodę – jego nadwozie było zlepem kilku innych modeli. W XXI wiek NAMI wjechało wyposażone w nowe laboratoria a w 2004 roku znalazło się na liście „firm strategicznych” dla rozwoju rosyjskiej gospodarki. Miało być najważniejszym centrum rozwoju nowoczesnej rosyjskiej motoryzacji. I tak jest do dziś.
Moskiewskie odkrycia i wynalazki, część pierwsza
Moskiewskie odkrycia i wynalazki, część druga
Moskiewskie odkrycia i wynalazki, część czwarta (ostatnia)

Z wykształcenia menedżer motoryzacji i informatyk, z zamiłowania historyk techniki i pasjonat starej motoryzacji. Maniak nowoczesnych technologii. Podobno zdolny autor tekstów (m.in. dla Continental Polska i Allegro). Czasem bloger i nauczyciel blogowania. Człowiek renesansu. Nauczyciel w zduńskowolskim „Elektroniku”.








