50 twarzy … Golfa, część pierwsza – Golf Mk 1
{Ten tekst jest pisany w języku osoby, która woli pchać Alfę niż jeździć Golfem.} Golf, Volkswagen Golf – synonim motoryzacyjnej nudy i poprawności. Nowy to marzenie, stary to „motobieda” dla rozsądnych. Już ponad 40 lat straszy na naszych ulicach. Wśród „motomianiaków” nie budzi zachwytu a raczej uśmiech politowania. Nigdy bez wspomagania w postaci podtlenku „lepszego… Dowiedz się więcej »
