Archiwa tagu: mikrosamochody

Gdzieś to już widziałem …

Wygląda jak Citroen. Łatwo go pomylić z 2CV a jednocześnie ma silnik z tyłu i tylny napęd. Wysoki, wąski pojazd, który mógł pomieścić 4 osoby i mknąć z „oszałamiającą prędkością” około 50-60 km/h. To jedynie prototyp. Produkcyjne Framo wyglądało inaczej. Było niższe, szersze i dostępne w wielu wersjach nadwozia. Całość na: BlogHZKWT/Youtube Zbigniew KluczkowskiZ wykształcenia menedżer… Dowiedz się więcej »

Made in China – w skali mikro

Mikrosamochody o napędzie elektrycznym lub napędzane silnikami motocyklowymi są niezwykle popularne w Chinach. Za równowartość 4-5 tys. dolarów otrzymuje się odpowiednika „Malucha”, którym można jeździć na krótkie odległości. Całość na: Blog HZKWT/Youtube Zbigniew KluczkowskiZ wykształcenia menedżer motoryzacji i informatyk, z zamiłowania historyk techniki i pasjonat starej motoryzacji. Maniak nowoczesnych technologii. Podobno zdolny autor tekstów (m.in. dla… Dowiedz się więcej »

Wielka historia małego czterokołowca, część trzecia

W latach 90-tych powszechnym użyciu pojawiły się ograniczenia mocy – 5,4 i 20,4 KM. W 2002 roku pojawiły się kategorie L6e i L7e. Pierwsza dotyczyła pojazdów o masie do 425 kg i ograniczała pojemność silnika do 50 cm3. Druga dotyczyła pojazdów o masie „na pusto” 425 kg i ładowności do 600 kg oraz mocy do… Dowiedz się więcej »

Wielka historia małego czterokołowca, część druga

Pojawienie się Fiata Topolino zmieniło preferencje klientów. W połowie lat 30-tych klienci byli bardziej wymagający niż dekadę wcześniej. Topolino miało większy silnik i było prawdziwym samochodem za niewiele większe pieniądze. 12-konny silnik, 4 koła i szczelne nadwozie przyciągało klientów czterokołowców skuteczniej niż DKW, które swoim „drewnianym” mikrosamochodem chciało przejąć znaczną część rynku. To przez te… Dowiedz się więcej »

Wielka historia małego czterokołowca, część pierwsza

Na pierwsze pojazdy bez koni stać było niewiele osób. Producenci nie byli zainteresowani produkcją tanich pojazdów, gdyż brak standaryzacji oraz wysokie koszty pracy były głównymi składnikami ich cen. Pod koniec XIX wieku równowartość około 1000 dolarów wydana za przeciętnej klasy automobil oznaczała kilkuletnie wynagrodzenie dobrze zarabiającego lekarza lub „inteligenta”. Pracownicy wielkich fabryk, rzemieślnicy czy drobni… Dowiedz się więcej »

Maluchy Victora

Powojenna motoryzacja opierała się głównie na wznowieniu produkcji w zakładach dawnych luksusowych marek lub na „garażowcach”, którzy w ponownej odbudowie przemysłu widzieli szansę na biznes. Zakłady większości producentów masowych były zniszczone i potrzeba było przynajmniej dwóch lat na przywrócenie pełni mocy produkcyjnych. Rynek zalewały kolejne mikrosamochody o prowizorycznej konstrukcji. W rozwoju motoryzacji zaczęli odgrywać ważną… Dowiedz się więcej »

Dornier Delta – Janus(z) wśród motocykli

Historia motoryzacji zna wiele przypadków kiedy producent rowerów postanawia rozpocząć produkcję motocykli. Następnie próbuje konstrukcji trójkołowców aby wreszcie produkować samochody a nawet cięższy sprzęt – ciężarówki czy samoloty. Nie inaczej było z marką Zundapp – znanym producentem motocykli, który na początku lat 50-tych chciał wejść na rynek mikrosamochodów. Był to rynek dochodowy – po wojnie… Dowiedz się więcej »

OKA – radziecki kei-car

Pomysłów na bardzo tanie auto, które będzie dostępne dla możliwie największej liczby ludzi, było wiele. Rosja, a właściwie Związek Radziecki, również ma w tym swój udział. I to całkiem duży. Historia najmniejszego oraz najtańszego samochodu jaki znała tamtejsza motoryzacja sięga połowy lat 80-tych, czasów, gdy gospodarka socjalistyczna zmieniała się w socjal-demokratyczną a jej głównym celem… Dowiedz się więcej »

O wojskowym chlebie

Marka Hanomag większości z nas kojarzy się z produkcją lekkich ciężarówek. Przed II wojną  bramy fabryki opuszczały głównie pojazdy osobowe, które trafiały w ręce bogatszych klientów. Wśród wielu takich konstrukcji można wyróżnić również takie, które nie kosztowały zbyt wiele a ich wygląd, choć często komiczny, odpowiadał wielu klientom. Jedną z takich konstrukcji był 2/10PS, który… Dowiedz się więcej »

Rozmiar nie ma znaczenia

Japonia, która podczas II Wojny Światowej opowiedziała się po stronie III Rzeszy, w czasie powojennej okupacji zaczęła intensywnie korzystać z amerykańskiej oraz brytyjskiej technologii. Jeep ewoluował do pierwszych terenowych kombi Toyoty, Nissana i Mitsubishi, ale były to pojazdy za drogie na kieszeń większości Japończyków. Kraj Kwitnącej Wiśni potrzebował tanich, małych samochodów na wzór europejskiej Isetty… Dowiedz się więcej »