Pechowiec Hamilton

przez | 1 lipca, 2024

Nazwisko Hamilton obecnie kojarzy się z kierowcą Formuły 1. Historia wyścigów zna przynajmniej kilku kierowców o tym nazwisku. Jednym z nich był Hugh Hamilton. Urodził się w 1905 roku w Irlandii i jako nastolatek przeprowadził się do Wielkiej Brytanii. Zanim został kierowcą wyścigowym przez kilka lat był sprzedawcą MG. Jeszcze nie wiedział, że z „Garażem Morrisa” będzie odnosił swoje największe sukcesy i … porażki. Zanim rozpoczął starty w samochodach, startował w wyścigach motocyklowych.

Hugh Hamilton od początku lat 30-tych był związany z zespołem wyścigowym MG oraz z ekipą Rileya. Zespoły startowały w klasach lekkich czterokołowców. W 24-godzinnym (w zasadzie 2×12 godzinnym) wyścigu na Brooklands rozgrywanym w 1930 roku był trzeci. Mały Riley 9  okazał się narzędziem go seryjnego wygrywania z dużymi i znacznie mocniejszymi wyścigówkami. W kolejnych latach startował ma MG Typ M, czyli popularnym Midget – jeszcze bez doładowania.

Hugh Hamilton (1905-1934)

Źródło: nvc-italia.it

Na mecie wyścigu 2×12 h Brooklands w 1931 roku zameldował się jako trzeci. Startował na MG „Midget” z 27-konnym silnikiem. Ten sam pojazd miał mu zagwarantować wygraną na Silverstone w tym samym roku jednak Midget odmówił posłuszeństwa. Podobnie na RAC Tourist Trophy, znanym później jako … Rajd Wielkiej Brytanii. Podobnie było w 1932 na Brooklands.  Sezon 1932 był nieudany.  Wyścig na Brooklands okazał się przekleństwem Hamiltona.

Nowe MG oznaczone jako Typ C miało godnie rywalizować z większymi wyścigówkami a nawet z nimi wygrać wyścig długodystansowy. Jego trasa miała wynosił aż 500 mil. Niestety małe MG nie sprostało trudów wyścigów – zepsuł się silnik. Wymieniono go a chwilę później rozszczelnił się zbiornik paliwa. Hamilton znowu nie dojechał do mety. Jeszcze w tym samym roku wystartował na Brooklands za kierownicą Bugatti. Jak łatwo zgadnąć – zakończyło się to porażką.

Na szczęście zła passa nie trwała długo. Ważnym sukcesem była wygrana w GP Niemiec w 1932 roku w klasie czterokołowców. Wyścig na Nurburgringu był trudny, ale tym razem udało się bez awarii odnieść zwycięstwo w klasie i uzyskać czasy okrążeń lepsze niż wyścigówki z silnikami o poj. 1,5 dm3. To był wielki sukces MG i młodego kierowcy. Rok 1933 okazał się bardziej udany. Zespół MG z Hamiltonem w składzie wystartował na Mille Miglia.

MG Midget typ C na próbie przed Rajdem RAC w 1932 roku

Źródło: Media Storehouse

Jego małe 6-cylindrowe MG do mety dojechało na 22-im miejscu w klasyfikacji ogólnej. To był dobry wynik zważając na konkurencję – mocne Alfy, Bugatti czy Mercedesy. Na Tourist Trophy na Silvestone zajął 2. miejsce. Wreszcie udało się złamać klątwę. W 1933 roku podczas GP Masaryka miał wypadek. Jego małe MG zostało poważnie uszkodzone a on sam doznał złamania 3 żeber i miał wiele obrażeń wewnętrznych. Musiał pauzować. Pauza nie trwała długo.

W 1934 roku wystartował w zespole należącym do Whitneya Straighta. Był to amerykański playboy, kierowca wyścigowy i pilot myśliwców. Start w tym zespole w klasie czterokołowców z silnikami do 1100 cm3 pojemności przyniósł Hamiltonowi zwycięstwo. W tym czasie startował również na mocnym włoskim Maserati 8 CM z silnikiem o mocy 260 KM. Był to awans dla młodego kierowcy i szansa na wygrane w zupełnie nowej klasie wyścigówek.

Zespół fabryczny MG przed RAC (Rajdem Wielkiej Brytanii) w 1933 roku

Źródło: Bonhams

Wyścig o GP Szwajcarii miał być dla niego przepustką do pierwszej ligi kierowców. Był zdrowy i w sile wieku. Na ostatnim okrążenia GP Brna pędząc w stronę mety jego serce stanęło. Wyścigówka straciła prosty tor jazdy. Z impetem uderzyła w drzewo. Kierowca zginął w skutek odniesionych obrażeń. Rannych zostało również dwóch kibiców. Na skromnym pogrzebie w Brnie był brytyjski konsul i Dick Seaman, który był jego wieloletnim przyjacielem.

Tekst: Maksymilian Wójcicki

Redakcja: Zbigniew Kluczkowski