Dawno, dawno temu … napisaliśmy bajkę, która była alternatywną historią FSO. Część Czytelników nie zrozumieli, że to jest tylko bajka. Naszym celem było napisanie historii, która jedynie mogła zdarzyć się w sprzyjających warunkach a nie świadome wprowadzanie w błąd. Fakt, to nie zdarzyło się, ale mogło gdyby tylko były pieniądze i dobra wola ze strony decydentów oraz centrali Fiata. Po kilku latach postanowiliśmy ponownie sprawdzić co by było gdyby …
Tym razem zapytaliśmy mądrego GPT jak on widziałby przyszłość FSO. Nie tylko wygenerował opisy, ale również przykładowe zdjęcia. Czym mogło być FSO w trzeciej dekadzie XXI wieku? Konkurencją dla marek budżetowych, ale jego oferta jest większa niż Skody czy Dacii. Co ciekawe, w ofercie są modele z napędem elektrycznym oraz licencyjne modele oparte o technikę Skody. Tak, to trochę „chichot historii”. Wiemy, że Volkswagen chciał przejąć FSO.
Przyglądając się ofercie FSO według pomysłu sztucznej inteligencji można zauważyć, że jest różnorodna i dostosowana do każdego klienta. Powróciły dawne nazwy, które zyskały nowe oznaczenia wersji nadwozia i wyposażenia. Zaczynamy od Poloneza, który przypomina nam … Skodę.
Współczesny Polonez
Źródło: GPT
Podobny do Skody? Trudno zaprzeczyć, ale pod maską ma polskie silniki i zestaw akumulatorów. Moce? Od 85 do 150 KW oraz bateria magazynująca 60 KWh energii. Długość to około 4,4 m. Ciekawostką jest podświetlane logo marki. Oczywiście nie zabrakło wersji z podniesionym zawieszeniem. Czy nazywa się „Analog”? Nie, to Zafir – kompaktowy SUV z tym samym napędem. To segment, w którym FSO może zdobyć wielu klientów i zarobić wiele milionów. Wygląda lepiej niż Audi czy Skoda?
Zafir – kompaktowy SUV
Źródło: GPT
Czego brakuje? Poloneza w wersji sedan i kombi. Te również są dostępne. To już segment klasy średniej – wyraźnie większe, przeznaczone dla bardziej wymagającego klienta. Z długością około 4,7 m oraz z mocniejszymi silnikami (do 200 KW) może konkurować w modelami segmentu D a nawet z tańszymi wersjami modeli segmentu premium. W przeszłości Polonez był pozycjonowany jako pojazd klasy wyższej niż popularny „Duży Fiat”. Polonez jako rodzina pojazdów to jest to czego potrzebujemy.
Polonez jako sedan i kombi (poniżej)
Źródło: GPT
Czy widzicie podobieństwo? Tak, to Potrzebujemy jeszcze wersji Truck. Tak, zdecydowanie potrzebujemy dostawczego Poloneza. O jakiej ładowności? Najlepiej tony, ale w dzisiejszych czasach coraz trudniej o taki wynik w tej klasie pojazdów. Polonez Truck nowej generacji na szczęście ma w ofercie silnik wysokoprężny i napęd hybrydowy. W wersji z pojedynczą kabiną ładowność wynosi 800 kg co i tak należy uznać za dobry wynik. Zefir i Truck mają stały napęd 4×4. Gdzie złożyć zamówienie?
Polonez Truck
Źródło: GPT
Czy to jedyny pickup w ofercie FSO? Nie. Jest i ON. Polonez Analog – współczesna wersja prototypu napędzana 200-konnym dieslem lub 272-konną hybrydą. Podobnie jak Truck ma ramę, ale Analog ma dodatkowe wzmocnienia, wyższy prześwit oraz blokady mechanizmu różnicowego. To prawdziwy „wół roboczy”. Truck jest do pracy w płaskim terenie, Analog sprawdzi się w górach, w lesie i na plaży. Idealny pojazd dla ratowników. Ma ładowność jednej tony i duży uciąg. Ciekawe ile to wszystko kosztuje?
Polonez Analog
Źródło: GPT
Najtańszy Polonez z podstawowym silnikiem – 89.900 zł za model z silnikiem 1.5 o mocy 116 KM. Najtańszy Zefir – 114.900 zł za wersję 1.5 o mocy 116 KM i przednim napędem. Za silnik 1.5 Turbo o mocy 150 KM i napęd 4×4 trzeba zapłacić 129.900 zł. Polonez sedan 1.5 Turbo to wydatek 109.900 zł, kombi jest droższe o 5000 zł. Najtańszy Truck z silnikiem 2.0 Andoria Diesel 116 KM i napędem na przednią oś to wydatek 115.900 zł. Odmiana 4×4 jest droższa o 9000 zł. Najtańszy Analog 2.0 Andoria Biturbo Diesel 200 KM to wydatek 179.900 zł.
Drugi koniec cennika wygląda bardziej okazale. Najdroższy Polonez z silnikiem elektrycznym o mocy 204 KM i akumulatorem 60 KWh to wydatek 199.000 zł. Zefir z tym samym napędem i wersją z dołączaną tylną osią to wydatek 239.900 zł. Najdroższy sedan z silnikiem 2.0 Turbo 272 KM i dołączanym napędem na tylne koła to wydatek 229.000 zł. Kombi jest droższe o 8000 zł. Tak przynajmniej twierdzi główny księgowy FSO, niejaki Gustaw Piotr Tarczyński. Jest tanio i może być drogo.
Kto nie potrzebuje samochodu klasy Poloneza, może kupić Warsa. Jest mniejszy, ale nie jest to typowy hatchback a modny crossover segmentu B. Nowy Wars ma 410 cm długości i 155 wysokości. Napęd jedynie na przednie koła. Może być napędzany nowym trzycylindrowym silnikiem 1.3 Turbo o mocy od 90 do 143 KM oraz hybrydowymi silnikami 1.3 o mocy 150 KM lub 1.5 o mocy 170 KM. Ceny zaczynają się od 74.900 zł za silnik benzynowy. Ceny hybryd zaczynają się od 104.900 zł. W ofercie nie ma diesla. W ofercie jest również wersja trzydrzwiowa.
Wars CrossCompact i wersja 3-drzwiowa

Źródło: GPT
Trzydrzwiowy Wars jest krótszy od wersji pięciodrzwiowej o 12 cm. Ma mniejszy bagażnik i nieco mniej miejsca z tyłu. Silniki te same. Jest tańszy od dłuższej wersji o 5000 zł. To naprawdę nietypowa oferta w tym segmencie, ale nie każdy potrzebuje samochodu rodzinnego. Porównanie? To jak pomiędzy Citroenem C2 i C3. Chwila … tak, w ofercie jest wersja rajdowa przygotowana przez OBR. Do wyboru silnik elektryczny o mocy 184 KW lub hybrydowe 1.5 Turbo – nie czterocylindrowe jak we większym Polonezie a trzycylindrowe o mocy 230 KM.
Rajdowy Wars od OBRSO
Źródło: GPT
Co dalej ? O tym w następnej części
Podobne wpisy:
Przeszłość, której nie było (aktualizacja)
Pytania i odpowiedzi, #11
Pytania i odpowiedzi, #17
Pytania i odpowiedzi, #19
Milion marek z Ameryki, część druga
FSO - galeria jak z bajki, część druga
Sieciowe wykopaliska, część pierwsza
FSO - galeria jak z bajki, część trzecia
Alfredo i cuda z jego szopy - 50 projektów Vignale, które warto znać #3 (1967-2016)

Z wykształcenia menedżer motoryzacji i informatyk, z zamiłowania historyk techniki i pasjonat starej motoryzacji. Maniak nowoczesnych technologii. Podobno zdolny autor tekstów (m.in. dla Continental Polska i Allegro). Czasem bloger i nauczyciel blogowania. Człowiek renesansu. Nauczyciel w zduńskowolskim „Elektroniku”.














