Pytania i odpowiedzi, #26

przez | 9 maja, 2025

Od ostatniej publikacji odpowiedzi na pytania minęło już wiele czasu. Na naszej skrzynce pojawiło się wiele pytań dotyczących motocykli, mikrosamochodów, wycen samochodów zabytkowych czy pytań o „rynkowe dziwadła”. Odpowiedzi na nie publikujemy poniżej. Zachęcamy do zadawania kolejnych pytań. Adres redakcja@historiazkolemwtle.cal24.pl pozostaje niezmienny. Zaczynamy.

Interesuje mnie motocykl SHL „Gazela”. Czy można dostać części do tego motocykla? Czy łatwo jest wyremontować ten motocykl?

Części zamienne są dostępne głównie w sprzedaży wysyłkowej. Są tanie i wiele z nich można dopasować od motocykla WSK. Remont silnika jest tani i łatwy. Problemem jest dostępność części wyposażenia – kanap, zbiorników paliwa czy błotników. Polecamy ofertę Raksomotors – wiele części zamiennych o różnej jakości. Motocykl w cenie 7-10 tysięcy złotych to zwykle początek wydatków, ale kolejne 2-3 tysiące złotych wydane na remont uczynią z niego sprawny motocykl na wiele lat.

Co jest głównym problemem przy wstawieniu silnika motocyklowego do Malucha?

Rozmiar? Nie. Głównym problemem jest moc silnika, która przypada na 3-krotnie wyższą masę. Okiełznanie mocy ponad 100 KM oraz utrzymanie rozsądnego poziomu spalania wymaga dobrania odpowiedniego przełożenia w skrzyni biegów. Dobrym wyborem są silniki z dużych motocykli turystycznych. Silniki z motocykli sportowych mają dużą moc, ale ich dostosowanie do możliwości Malucha wymaga wielu godzin pracy i generuje duże koszty – dedykowane chłodzenie, wzmocnienia nadwozia itp.

Gdzie najłatwiej kupić części do kei-cara z Japonii?

Zależy do jakiego? Drobne części znajdziemy na iParts. Większe to już temat na wypracowanie maturalne. Części do Subaru i do najmniejszych Suzuki można znaleźć w sklepach internetowych w Szwajcarii i we Włoszech gdzie je sprzedawano w latach 90-tych. W Polsce jest kilka warsztatów współpracujących z japońskimi hurtowniami. Przykładem jest AGMar z Poznania. Części eksploatacyjne można dobrać z 2407.pl – tarcze i klocki czy sprzęgła można dopasować od popularnych „litrówek” oferowanych w Europie.

Czy Mercedes MB100 to lepszy wybór niż VW T3?

Tak i nie. T3 jest mniejszy i bardziej oszczędny oraz łatwiejszy w naprawach. MB100 ma pancerne silniki, ale cierpi na usterki skrzyni biegów. Mercedes szybciej rdzewieje, ale ma lepsze osiągi i zwykle jest lepiej wyposażony. Były wersje od AMG i Brabusa. Problemem jest mała ilość ofert sprzedaży. Na mobile.de zadbany egzemplarz w zabudowie osobowej kupimy za 4-6 tysięcy euro. Droższe są wersje mieszkalne. Tu ceny wynoszą 10-20 tysięcy euro – w zależności od stanu technicznego i wyposażenia.

Czy jest lepszy od „Ogórka”?

Źródło: Auto Motor Klassiek

Czy Dacia Jogger to bezpieczny samochód?

Zaszczytna jedna gwiazdka w testach zderzeniowych nie była dziełem przypadku. Do tej noty przyczynił się brak elektroniki ingerującej w prowadzenie pojazdu. Przyczynił się również wynik Sandero – Jogger nie był testowany a wyniki oparto o wyniki całej platformy i dostosowano je do najnowszych wymogów. W rzeczywistości wynik według starych kryteriów powinien wynosić 3 gwiazdki. Na tyle wskazują procenty uzyskane podczas prób zderzeniowych. Skutki zderzenia czołowego są typowe dla konstrukcji opartych o platformę segmentu B, gorzej ze zderzeniem bocznym. Tu wynik jest poniżej przeciętnej.

Ile warto wydać na zadbane Volvo 940?

Większość zadbanych kombi kupimy za 10-15 tysięcy złotych. W tej cenie znajdziecie głównie modele ze słabszymi silnikami oraz z dieslem pod maską. Dla celów inwestycyjnych warto rozważyć wersje z doładowanymi silnikami, choć z pewnością będą droższe. Sedany są droższe za sprawą mniejszego zużycia. Służyły jako pojazdy reprezentacyjne a nie użytkowe. Diesla nie kupujemy, najlepszy sedan ma pod maską Turbo lub 6 cylindrów. Zdarzają się wersje z 4-biegową przekładnią manualną. Stanowczo odradzamy.

Poszukuję amerykańskiej „salonki” jako pojazdu na kilkudniowe wypady za miasto. Co wybrać?

Zdecydowanie GMC Savana z … nie, nie z powolnym dieslem, ale z dowolnym silnikiem Vortec pod maską i instalacją gazową. Do spokojnej jazdy wystarczy najsłabszy silnik V6. Oferowany był w dwóch długościach nadwozia. Za zadbany egzemplarz zapłacisz 50-60 tysięcy złotych. O części nie ma się co martwić. Wiele części Savany to te same, które przeznaczone są do dużych SUV-ów GM. Ich dostępność w Europie jest ograniczona, ale cierpliwi sprowadzą je z Niemiec lub nawet z USA. Można trafić na kilkuletni egzemplarz lub na pełnoletni – produkowane są już prawie 30 lat.

Dlaczego w różnych województwach konserwatorzy ustalają sobie różne przepisy o rejestracji pojazdów?

Też chcemy się tego dowiedzieć. Większość z nich respektuje przepisy dotyczące oryginalności pojazdu (75 % oryginalnych części), ale jednocześnie wiek pojazdów w niektórych województwach to minimum 25 lat a w innych 30 lat. Rejestracja takiego pojazdu to tor przeszkód – tzw. „biała karta” – 400 zł, 305 zł – badanie techniczne i około 180 zł za upragnione żółte tablice. Możesz korzystać z braku ciągłości ubezpieczenia. Jak chcesz sprzedać to musisz powiadomić konserwatora. Nonsens?

Zwykle konserwatorzy swoje decyzje opierają na wieku 25 lat lub o minimum 20 lat od zakończenia produkcji oraz ustalają „wyjątkowość” modelu na podstawie rocznika, silnika, wersji wyposażenia lub danych poprzedniego właściciela. Przepisy powinny stanowić jasno o klasyfikacji, ale ich interpretacja to zupełnie inna „bajka”. Polskie prawo to temat ma rozprawę doktorską. 

Dlaczego sztuczna inteligencja zawsze rysuje współczesnego Poloneza jak Skody?

Jej algorytm z pewnością zawiera dane, że FSO miał kupić Volkswagen. Przynajmniej mamy taką teorię. Dla AI Polonez to bardziej VW, Audi i Skoda niż np. BMW, z którym Polonez ma wiele cech wspólnych (sic!). Taki urok automatów – działają logicznie na podstawie przetworzonych informacji. Dla Nas te rendery z generatora również wydają się schematyczne. Pozostaje samemu narysować.

Tym razem prawie jak Seat

Źródło: Canva AI

Ile jest plotki a ile prawdy w zakazie napraw samochodów starszych niż 15 lat?

To tylko plotki rozpowszechniane przez portale o wątpliwej renomie. Nie można nikogo zmusić do tego aby pozbył się starszego samochodu – niezależnie od tego czy go na to stać czy też nie. Podobnymi plotkami są te, w myśl których pojazdy będzie naprawiało tylko ASO i reszta tanich warsztatów będzie musiała zamknąć swoje biznesy. Cel takich plotek jest jeden – zwiększone zainteresowanie nowymi pojazdami, ale to nie poprawia statystyk. Polaków zwyczajnie nie stać na to aby zrezygnowali z pełnoletnich modeli na rzecz nowych.

Kiedy porównano czystość spalin starego Mercedesa W123 i nowej klasy E okazało się, że różnice wartości CO2 to tylko około 30 gramów na kilometr. Czy to prawda?

Tak, to prawda. Porównanie starego diesla z nowym wykazało znaczne różnice w zakresie innych składników spalin, ale CO2 nie różniło się od pomiarów uzyskanych dla nowego modelu … w warunkach laboratoryjnych. W przypadku starszej konstrukcji wyniki pozyskano podczas normalnej jazdy a nie na „rolkach”. To absurd dzisiejszych czasów – próbujemy wymyśleć koło na nowo mając już sprawdzone technologie, które wystarczy rozwijać a nie tworzyć od podstaw.

Czy elektryk za 200 zł na miesiąc to pułapka?

Nie, choć należy dokładnie przeczytać treść takiej oferty. Zwykle to jest najem na okres 2-3 lat a promocyjna cena wynika głównie z chęci pozbycia się egzemplarza, który niepotrzebnie zajmuje miejsce na placu. Oferty tego typu dotyczą głównie samochodów małych – przykładem jest Opel Corsa czy Peugeot 208, których elektrycznych wersji nikt nie chce kupować i stąd tak atrakcyjne promocje. Oczywiście są to oferty skierowane głównie do firm.

Skąd pochodzi silnik 1.5 Turbo montowany w chińskich SUV-ach?

To silnik konstrukcji Mitsubishi, którego oznaczenie u większości producentów zaczyna się od A15. To sprawdzony i trwały napęd, którego konstrukcja ma już prawie 40 lat. Jego główną wadą jest zużycie paliwa, które jest nawet o 2 litry większe niż w nowoczesnych odpowiednikach. W zależności od producenta ma moc ok. 100 KM do nawet 190 KM i często jest elementem zestawu hybrydowego. Z tego silnika korzysta również SsangYong. Sprawdza się w samochodach segmentu B i C, ale do ciężkiego SUV-a jest za słaby – stąd tak duże wyniki spalania w wielu testach.

Podobno olej OW-20 nie gwarantuje odpowiednich właściwości smarujących. Czy to prawda?

Teoretycznie taki olej jest zalecany do nowoczesnych silników. Szybko nagrzewa się i wychładza skutecznie utrzymując pożądaną temperaturę silnika. Złośliwi twierdzą, że jest lepki jak woda. Zwykle oleje 5W-30 i wyższe są ciemniejsze i gęste. To wpływa na lepsze smarowanie. Ostatnia „afera GM” z zalecaniem stosowania takiego oleju skończyła się tysiącami zatartych silników. Co ciekawe, takie oleje zaleca również … Daihatsu. Dla bezpieczeństwa starszego silnika lepiej stosować 5W-30, które lepiej nasmaruje silnik i lepiej sprawdzi się w naszej strefie klimatycznej.

Czekamy na kolejne pytania.

Na pytania odpowiedział:

Maksymilian Wójcicki