Parowy Leon i Jajo Wielkanocne

przez | 10 czerwca, 2024

Leon Serpollet to osoba, którą często pomija się opisując początki francuskiej motoryzacji. Tymczasem jego zasługi dla rozwoju automobilizmu są bezdyskusyjne. Serpollet był pionierem masowego wykorzystania napędu parowego do napędu pojazdów drogowych i rekordzistą – ustanowił rekord prędkości dla pojazdów napędzanych parą. Dlaczego nie był propagatorem napędu spalinowego? Chcąc to zrozumieć należy cofnąć się do końca lat 50-tych XIX wieku. To były czasy pionierów automobilizmu.

Leon urodził się 4 października 1858 roku. Od najmłodszych lat towarzyszył swojemu bratu Henriemu (10 lat starszemu) podczas tworzenia różnych wynalazków służących do napędu maszyn. W 1879 roku wraz z bratem opatentowali własny pomysł na bojler. W latach 80-tych XIX wieku opracowali zminiaturyzowaną maszynę parową, którą można było umieścić w nadwoziu wozu konnego lub nawet w ramie trójkołowca. W 1886 roku rozpoczęła się prawdziwa „parowa rewolucja” braci Serpollet. Siła pary miała być wykorzystana do wszystkiego.

Leon Serpollet (1858-1907)

Źródło: Wikimedia

Maszyna parowa miała zasilać pompy, miejskie oświetlenie, małe łodzie, tramwaje i trójkołowce, które spawano z części rowerowych. Słowem … wszystko, do działania czego potrzebna była energia i co mogło zastąpić siłę ludzkich mięśni. W zaledwie 3 lata Serpollet dzięki inwestorowi stworzył „parowe imperium”. Miniaturyzacja maszyn parowych zainteresowała wiele warsztatów, które chciały skopiować pomysł a wybrane podejmowały starania o zakup licencji. Jedną z takich firm było „młynkowe imperium” rodziny Peugeot.

W 1886 roku rodzina Peugeot zawarła umowę z Serpolletem na dostarczenie napędu do pierwszego pojazdu marki Peugeot. Trójkołowiec braci Peugeot był wyposażony w maszynę parową, którą pierwotnie zaprojektowano do automobili Serpolleta. Peugeot Typ 1 posiadał maszynę parową o mocy 5 KM, która rozpędzała trójkołowiec do 25 km/h. Współpraca trwała kilka lat, ale Peugeot szybko postawił na silniki spalinowe. Serpollet nadal był zainteresowany motoryzacją i szybko docenił rolę sportu jako narzędzia promocji.

W 1894 roku cztery pojazdy parowe konstrukcji Serpolleta wzięły udział w wyścigu „Paryż-Rouen” Dystans 130 km w całości pokonały tylko dwa z nich. Jeden przekroczył metę na 14. miejscu, drugi na 16. W tym samym czasie wynalazkiem miniarturowej maszyny parowej zainteresowały się zakłady produkujące wagony kolejowe. W ten sposób w ciągu kilku lat na paryskich ulicach pojawiły się tramwaje o napędzie parowym. Pomysł okazał się udany i a nowa technika szybko zastąpiła tramwaje konne. Trafiły one również do Wielkiej Brytanii.

Jeden z pojazdów konstrukcji Serpolleta podczas wyścigu „Paryż-Rouen”

Źródło: wikimedia

W 1897 roku rozpoczęto w Londynie testy tramwajów wyposażonych w maszynę parową Serpolleta. Rok później spółka Gardner-Serpollet rozpoczęła produkcję automobili. Pomimo wzrostu zainteresowania automobilami o napędzie spalinowym, parowe karoce były wykorzystywane jako pojazdy do przewozu wielu osób (omnibusy) oraz jako ciężarówki. Napęd spalinowy nie był dostatecznie mocny do transportu po drodze wielu ton towarów. W tym przypadku wada w postaci długiego nagrzewania kotła nie była istotną. Kim był Gardner?

Amerykańskim inwestorem, który chciał inwestować w produkcję pojazdów i produkować pojazdy parowe dla amerykańskiego klienta o najgrubszym portfelu. Cechą charakterystyczną pierwszych modeli nowej spółki był brak długiego przodu – maszynę parową umieszczono w tylnej części ramy. Maszyna miała 4 cylindry i była płaska niczym, znane Nam, silniki w układzie boxer. Była to wersja rozwojowa konstrukcji znanej z pierwszego Peugeota, ale mocniejsza. Maszyna parowa w „parowych karocach” Gardnera miała moc 15-18 „koni parowych”.

Karoserie do tych „parowych karoc” projektował m.in. Kellner. Spółka została rozwiązana w 1907 roku. W 1902 roku Leon pobił rekord prędkości na lądzie. Rekord ustanowił na pojeździe o dumnej nazwie „Jajo Wielkanocne”. Był to triumf technologii parowej nad nowym „wynalazkiem”. Niestety rekord obowiązywał tylko kilka miesięcy. Został pobity w sierpniu 1902 roku a ustanowiono go na spalinowym Morsie. Napęd parowy był nadal obecny w ciężkim transporcie drogowym. Serpollet dla potrzeb kolei zaprojektował 3 szybkie wagony.

„Jajo Wielkanocne” z 1902 roku

Źródło: Steam Car Network

Nowoczesne i szybkie (osiągały nawet 100 km/h) wagony parowe kursowały na początku XX wieku pomiędzy Paryżem a Dijon. W 1906 roku Serpollet utworzył spółkę z marką Darracq. Spółka rozpoczęła produkcję ciężkich pojazdów o napędzie parowym. Omnibusy i tramwaje wyprodukowane przez nową spółkę eksportowano do Wielkiej Brytanii. Popyt był duży a przyszłość konstruktora zdawała się być widziana tylko w jasnych barwach. Niestety w 1906 roku stan zdrowia Leona uległ znaczącemu pogorszeniu. 

Najprawdopodobniej był to nowotwór. Niestety choroba szybko postępowała. Serpollet zmarł 1 lutego 1907 roku. Spółka pod nadzorem rodziny Serpollet funkcjonowała jeszcze do 1910 roku. Pokazano podwozie przeznaczono dla ciężarówek oraz nowe modele omnibusów i tramwajów. Niestety firma zbankrutowała z powodu braku zamówień. U progu drugiej dekady XX wieku nikt już nie chciał drogowego parowozu. Z parą wygrał silnik spalinowy. Kilka lat później wygrał również z elektromobilami, ale to już inna historia.

Tekst i zdjęcia: Maksymilian Wójcicki

Redakcja tekstu: Zbigniew Kluczkowski