Drużyna V

przez | 30 czerwca, 2025

W połowie lat 60-tych amerykańscy producenci produkowali lekkie pojazdy dostawcze wzorowane na europejskich i japońskich konstrukcjach. Proste „pudło na kołach” z miejscem kierowcy nad przednią osią nie było popularne. Amerykanie nie byli przekonani do umieszczenia silnika w tylnej lub centralnej części pojazdu. Ford i Chevrolet szybko zauważyli zmianę potrzeb klientów. General Motors postawił na dwubryłowe wysokie nadwozie i mocne silniki umieszczone w przedniej części nadwozia. Projekt rozwijał Chevrolet i marka pojazdów dostawczych GM czyli GMC.

W stosunku do poprzednika – serii nazwanej „HB” czyli „Handi-bus” nowy pojazd miał być wyższy, cięższy i większy. Kosztem pogorszenia ekonomii nowy pojazd miał być dostosowany do przewozu cięższych ładunków lub większej ilości osób. Zapowiadano wersję osobową lub pod zabudowę. Oferta silników miała pochodzić z palety Chevroleta. Po raz pierwszy rozważano zastosowanie silników wysokoprężnych w ofercie Chevroleta. Produkcję rozpoczęto w 1970 roku. Pojazd szybko zdobył uznanie klientów.

Po(d)ręczny bus

Źródło: GMC

Tam, gdzie kończyły się możliwości „Podręcznego” pojawił się nowy mikrobus o nazwie Vandura. W ofercie pod maską 6 i 8 cylindrów, dwa rodzaje nadwozia (przeszklone i zamknięte), napęd tylny i AWD oraz przekładnia automatyczna (manualna była opcją). Ofertę silników rozpoczynała jednostka 4.1 R6 o mocy od 105 do 140 KM. Ten silnik oferowano w wielu modelach GM. Niestety tuż po rozpoczęciu produkcji rozpoczął się kryzys paliwowy i cała oferta silników została zmodyfikowana na potrzeby nowych norm. W ten sposób najmocniejsze silniki straciły nawet kilkadziesiąt koni mechanicznych.

Najpopularniejszy silnik o poj. 5,7 dm3 miał moc 190 KM. Wersja przedłużona mogła być wyposażona w największy silnik V8 – o poj. 7,4 dm3 i mocy 230 KM. Mało? W tym przypadku to nie moc była najważniejsza, ale potężny moment obrotowy. Najsłabszy silnik R6 dysponował momentem obrotowym około 300-320 Nm (w zależności od mocy). Największy silnik posiadał moment obrotowy godny nowoczesnego turbodiesla – 520 Nm. Faktem jest, że trudno porównywać prędkości obrotowe silników o różnych zapłonach, ale należy docenić tak wysokie wartości.

Samochód prowadził się jak osobowy – miał zadowalające osiągi, wyposażenie a wykończenie wnętrza w niczym nie ustępowało sedanom klasy średniej. Oczywiście inna, niż w klasycznym sedanie, była pozycja za kierownicą. Do tylnej części wnętrza prowadziły tylne dzielone drzwi oraz boczne z prawej strony – początkowo również dzielone, później również przesuwane. Pojazd w wersji 8-osobowej gwarantował komfort podróży lepszy niż wielkie kombi, które były nawet o metr dłuższe. Vandura była łatwiejsza w manewrowaniu a wysokie nadwozie pozwalało wygodniej zająć miejsce w środku i najlepiej nie wysiadać.

GMC Vandura

Źródło: Autoboom

Pojemne wnętrze furgonetki postanowiono wykorzystywać na różne sposoby. Można było zamówić boczne szyby o różnej wielkości. W środku wersji osobowej można było zamontować składany stolik, wygodną kanapę, lodówkę i inne turystyczne akcesoria. Vandura mogła być pojazdem mieszkalnym dla rodziny „2+2”, limuzyną prezesa na długie trasy lub autobusem na potrzeby szkolnej drużyny – ilość konfiguracji zależała tylko od inwencji klienta. Mogła być również bohaterem pewnego serialu, ale o tym za chwilę – w kolejności chronologicznej.

Dopiero w 1982 roku wprowadzono silnik wysokoprężny. Początkowo miał moc 105 KM. Po kilku modyfikacjach do oferty wprowadzono wersję o mocy 130 KM. To nadal było za mało, ale moc stopniowo zwiększano. W wersji „cywilnej” pod koniec lat 80-tych rozwijał 160 KM. W tym czasie wersja przeznaczona do Humvee rozwijała „imponujące” 130 KM. Ostatnie wersje montowane w furgonie osiągały 183-190 KM z pojemności 6,5 dm3. Z najmocniejszym silnikiem Vandura rozpędzała (230 KM) rozpędzała się do 105 mil na godzinę. Wróćmy jednak do samego mikrobusu. Ten w 1983 roku stał się bohaterem pewnego serialu. Wiecie jakiego …

„Drużyna A” była najlepszą formą reklamy mikrobusa GMC. Samochód, który miał już kilkanaście lat stażu rynkowego stał się niezwykle popularny. Co prawda podczas realizacji korzystano z kilku modeli (o czym świadczą „wpadki” w postaci tego, że raz pojazd B.I. ma szyberdach a raz nie) a nie z jednego, ale to nie miało niekorzystnego wpływu na statystyki sprzedaży. Na chwilę przez rozpoczęciem sprzedaży Voyagera to właśnie Ford Econoline, RAM Van oraz Vandura w osobowych wersjach nadwozia wypełniały ważną lukę w rynku motoryzacyjnym. Przewoziły całe wielodzietne rodziny do szkoły czy na wakacje.

Pojazd „Drużyny A” oraz wersja mieszkalna (poniżej)

Źródła: player-one.wiki.fandom,parking.net

W okresie największej popularności serialu do Vandury wprowadzono wiele zmian konstrukcyjnych. Dźwignia przekładni manualnej skrzynii biegów została przeniesiona z kolumny kierownicy na podłogę, wprowadzono nowe wzory felg, zaktualizowano wyposażenie wnętrza i silniki, które dostosowano do nowych norm spalin. Silnik V6 Vortec miał moc porównywalną ze „starym”  V8 zasilanym gaźnikiem. Nowa generacja silnika V8 doczekała się wtrysku paliwa. Czy to wpłynęło na zmniejszenie apetytu pojazdu? Nie, Vandura nigdy nie była ekonomiczna.

Wzorem amerykańskich konstrukcji – w przypadku najsłabszych silników normą było 13 MPG czyli ok. 18 litrów na 100 km, w przypadku największego silnika normą było 22 litry na każde 100 km.  Niewysilony diesel zużywał około 15-16 litrów oleju napędowego na każde 100 km i był najbardziej właściwym silnikiem dla tej konstrukcji. Pod koniec lat 80-tych popyt na osobowe mikrobusy spadł i zastąpiły je bardziej ekonomiczne MPV z mniejszymi silnikami. Pomimo tego popyt na wersje dostawcze nadal utrzymywał przestarzały model w produkcji.

W 1990 roku do oferty wprowadzono przedłużoną wersję, która mogła w środku pomieścić nawet 15 osób (długość 5,6 m). W 1992 roku dokonano ostatnią modernizację przejmując przedni pas od SUV-ów Yukon i Suburban. W ostatnich latach produkcji Vandura była napędzana nowoczesnymi silnikami znanymi z SUV-ów Yukon i Suburban oraz dieslem o mocy 180 KM. W 1995 roku zastąpił go nowy model – Savana. W czasie produkcji modelu GMC bliźniaczą konstrukcję sprzedawał Chevrolet. Była pozycjonowana jako model tańszy i bardziej dostępny. GMC Vandura wobec Chevroleta C/K była modelem droższym i lepiej wyposażonym. W 1995 roku Chevroleta C/K zastąpił model Express.