Wśród kierowców wyścigowych startujących w latach 30-tych dominowali Francuzi, Włosi i Brytyjczycy. Dominacja tych nacji była okazjonalnie przerywana przez kierowców z USA. Kierowcy z Azji nie byli znani, choć sport motorowy był obecny w tamtych rejonach. Pierwszym kierowcą z Azji, który odnosił sukcesy w „Naszej” strefie geograficznej był Książę Bira a właściwie Birabongse Bhanudej Bhanubandh pochodzący z Syjamu (obecnie Tajlandia). Jakie to były sukcesy?
Urodzony w 1914 roku książę jako młodzieniec przybył do Anglii z zamiarem nauki. Uczył się w Eton i Cambridge. Karierę sportową rozpoczął od okazjonalnych starów w roadsterze marki Riley. Pierwszym oficjalnym startem był wyścig na Brooklands w 1935 roku. Samochód, którym wystartował był oryginalnie pomalowany – efektowna hiacyntowoniebieska barwa towarzyszyła większości startów jego zespołu. Jeszcze w tym samym roku zadebiutował za kierownicą wyścigówki marki ERA.
Ta wyścigówka towarzyszyła mu do końca lat 30-tych. ERA była lekka i szybka – doskonale prowadziła się po krętych odcinkach torów ulicznych. Książę Bira wystartował w niej na GP Donington Park w 1935 roku. Zajął 2. miejsce i swojej klasie i 5. w klasyfikacji generalnej. Rok później dokupił drugą wyścigówkę tej samej marki. W kolejnych latach kilkukrotnie wystartował na wyścigówce Maserati. Chcąc nie zyskać rozgłosu i nie narazić się poddanym startował pod pseudonimem.
Książę Bira (1914-1985)
Źródło: Formuła 1 Wiki
„Prince Chula” czyli „Mała Mysz” pojawia się w statystykach sportowych z tamtego okresu, ale to … ta sama osoba. Fakt, Książę nie był wysoki, ale to nie była atrakcyjna „ksywa”. W 1937 roku Bira wraz ze swoimi kuzynami odkupił sportowego Delage od innego kierowcy wyścigowego – Richarda Seamana. Brytyjczyk podpisał kontrakt z Mercedesem i miał już zagwarantowane miejsce w zespole. Tymczasem Bira dokonał w nowej wyścigówce wielu modyfikacji. Pomimo zmian Delage nie był konkurencyjny wobec szybkiej ERY(?) i Maserati, na których startował aż do 1952 roku.
W 1937 i 1938 roku startował w Grand Prix Londynu. Rok później w duecie z Raymondem Sommerem wystartowali na Le Mans, ale nie zostali sklasyfikowani. Za kierownicą Alfy Romeo przejechali 173 okrążenia. Bira ponownie wrócił na Le Mans w 1954 roku w duecie z Peterem Collinsem. Wystartował za kierownicą Astona Martina DB3S. Jednak znowu nie zostali sklasyfikowani. Miał za sobą starty w Gordini, Simca oraz Connaught. Nie były to starty udane. Książę notował lepsze rezultaty w wyścigach Formuły 1.
Dwa lata później z pięcioma punktami był 8. w klasyfikacji kierowców Formuły 1. W 1954 roku zdobył 3 punkty w klasyfikacji kierowców w Formule 1 co dało 17. miejsce w klasyfikacji. W większości wyścigów Formuły 1 nie dojechał do mety. Przyczynami były awarie, obyło się bez wypadków. W tych wyścigach, których przekraczał metę zajmował zwykle miejsca 9 lub 11. Najlepszymi wynikami było 4.miejsce w GP Szwajcarii w 1950 roku i również 4. podczas GP Francji w 1954 roku. Na „duży sukces” należało jeszcze poczekać.
Książę Bira za kierownicą wyścigówki ERA
Źródło: mediastorehouse.com.au
Większość tych sukcesów zawdzięczał wyścigówkom Maserati. Ostatnim wyścigiem, który (wreszcie) wygrał było GP Nowej Zelandii w 1955 roku. Po wielu latach prób Książę z Tajlandii jako pierwszy przekroczył metę wyścigu. Jego Maserati 250F w ciągu 2 godzin, 40 minut i 12 sekund pokonało 100 okrążeń. Sukces był o tyle ważny, że na 2. i 3. miejscu było … Ferrari. Drugiego na mecie Petera Whiteheada wyprzedził o 33 sekundy. To był największy sukces w jego karierze i dowód na to, że można pokonać Ferrari.
Łącznie wystartował w 19 wyścigach Grand Prix oraz w kilkunastu wyścigach o zasięgu regionalnym. Ze statystyk sportowych z lat 1935-1955 wynika, że wygrał tylko jeden wyścig. Czekał na to dwie dekady. Co ciekawe, po tym sukcesie postanowił wycofać się z wyścigów i wrócił do sportu, w którym równolegle startował. Od czasu studiów regularnie brał udział w zawodach żeglarskich. Sukcesy? Niestety nie były tak ważne jak w Formule 1, ale już sam udział w igrzyskach zasługuje na uwagę.
Na uwagę zasługuje fakt, że Książę startował w pod flagą Wielkiej Brytanii. Był żeglarzem i startował na igrzyskach – w 1956 roku w Melbourne i w 1960 roku w Rzymie startował w klasie Star (zajął 12. i 19. miejsce), w 1964 roku w Tokio w klasie Dragon był 22. W Monachium w klasie Tempest był 21. Był wtedy jednym z najstarszych uczestników igrzysk i jednym z zaledwie kilku potomków rodzin królewskich, którzy odważyli się startować w zawodach sportowych. Po starcie na Igrzyskach w Monachium wycofał się z życia publicznego.
Za kierownicą Maserati
Źródło: Formuła 1 Wiki
Książę Bira zmarł w 1985 roku na atak serca. Co ciekawe, początkowo władze Tajlandii nie chciały potwierdzić, że zwłoki znalezione w pobliżu stacji kolejowej należały do niego. Dopiero szczegółowe badania potwierdziły, że to był dawny mistrz olimpijski. Chcąc upamiętnić Księcia w jego imieniem nazwano nowy tor wybudowany w Tajlandii. Na Bira Circuit rozgrywane były Puchary kilku marek, m.in. Porsche i BMW. Tor ma długość 2410 m i kilka razy rozgrywano na nim również wyścig Formuły 1.
Tekst: Maksymilian Wójcicki

Z wykształcenia menedżer motoryzacji i informatyk, z zamiłowania historyk techniki i pasjonat starej motoryzacji. Maniak nowoczesnych technologii. Podobno zdolny autor tekstów (m.in. dla Continental Polska i Allegro). Czasem bloger i nauczyciel blogowania. Człowiek renesansu. Nauczyciel w zduńskowolskim „Elektroniku”.









