Pio – ojciec Fiata 127

przez | 23 grudnia, 2024

Moja babcia często mówiła, że „są ręce, których szkoda do ziemi złożyć”. Wśród ich jest wiele młodych osób, których życie kończy się u progu prawdziwej kariery. Przykłady znajdziemy w każdej branży. Z pewnością kojarzycie nazwę „Klub 27” – odnosi się do muzyków, którzy zmarli w tym wieku. Podobne przykłady znajdziemy w motoryzacji. Jednym z nich jest Pio Manzoni, który zmarł w wieku zaledwie 30 lat osiągając więcej niż niektórzy projektanci przez całą długoletnią karierę. Kim był, co narysował i dlaczego niewiele się o nim pisze?

Tak, to jemu zawdzięczamy linie Fiata 127 (uznawanego za pierwszego kompakta), ale nie tylko. Urodził się w 1939 roku jako syn Giacomo Manzoniego – znanego włoskiego rzeźbiarza. Z domu wyniósł zamiłowanie do sztuki, architektury i wzornictwa. Nie wybrał zawodu rzeźbiarza, bardziej interesował się rysunkiem. Zanim ukończył słynną szkołę wzornictwa przemysłowego w Ulm był już znany z projektu nadwozia dla nowego Austina Healey oraz rozpoczął współpracę z Fiatem. Jednak dla giganta z Turynu nie zaprojektował samochodu a … ciągnik rolniczy.

Pio Manzu (Manzoni) (1939-1969)

Źródło: carstyling.ru

Studium ciągnika rolniczego napędzanego silnikiem o mocy 80 KM tak spodobało się władzom Fiata, że zaproponowano mu stałą współpracę z działem pojazdów osobowych. Było to w 1965 roku kiedy skończył studia. O talent młodego projektanta upomniało się niemieckie NSU. Wchodząca w skład Auto-Uniona marka potrzebowała nowych modeli i dla niej Pio zaprojektował kilka prototypów – m.in. sportowego roadstera oraz coupe Autonova GT, które było „zadaszoną” wersją roadstera. Była to niezwykła konstrukcja o oryginalnych proporcjach.

Połączenie długiego płaskiego przodu z krótkim i wysokim tyłem było nietypowe, ale tylko tak można było połączyć sportowy wygląd z funkcjonalnością typową dla tanich pojazdów klasy popularnej. Ta była podkreślona dużą powierzchnią szyb oraz praktyczną tylną klapą (niestety pozostał wysoki próg załadunku). Po tym projekcie Pio dla NSU narysował pojemne auto rodzinne o możliwie najkrótszym nadwoziu. Tak oto powstała Autonova FAM – pierwsza nowoczesna „limuzyna wielkopojemna” czyli MPV. Był to krok milowy w stosunku do archaicznej Multipli.

Projekt był odważny jak na tamte czasy – duże szyby, płaszczyzny bez ozdób i pojemne wnętrze zdolne pomieścić całą 5 – osobową rodzinę oraz jej bagaż. FAM mierzyła nieco ponad 3,5 m długości i 1,6 m wysokości. Do przestrzeni bagażowej prowadziła dzielona tylna klapa – szyba podnosiła się do góry, blaszana część pod nią była opuszczana do dołu. Do wnętrza prowadziły duże drzwi. Co ciekawe, fotele rozkładały się w taki sposób, że po ich rozłożeniu powstawała płaska powierzchnia – niczym 40 lat później w Oplu Agili.

Jeden z pierwszych szkiców Autonova FAM

Źródło: carstyling.ru

Projekt małego samochodu rodzinnego powstał dla NSU, ale wtedy producent miał problemy finansowe a lwią część budżetu pochłaniały prace nad Ro 80. FAM pozostała jedynie prototypem, ale dwie dekady później o jej istnieniu przypomniało sobie wielu producentów. W przeciwieństwie do NSU, Fiat miał nieograniczone fundusze i mógł wprowadzać na rynek każdy swój pomysł. Niestety, władze koncernu w tym czasie nie naśladowały innowatorów a raczej … Volkswagena i upierały się przy tylnym umieszczeniu silnika oraz tylnym napędzie.

Fiat 127 powstał jako tańszy konkurent dla nowoczesnych Autobianchi. Te już w latach 60-tych miały przedni napęd i silnik przed przednią osią a „850-tka” od Fiata nadal dźwigała silnik za tylną osią. Nowy model miał zerwać z barokową linią poprzednika i zapewnić większe możliwości transportowe, które w przypadku starszego modelu ograniczały się do wnęki z przodu. Dla Pio najważniejsza była linia nadwozia – kilka prostych kresek i jedna zaokrąglona biegnąca od słupka B do C. W ten sposób ograniczono koszty wytłaczania blach.

Taka linia nadwozia wyglądała nowocześnie, była tania w produkcji, ale nie wyglądała tanio. Być może to przesądziło o sukcesie tego modelu, który na dwa lata przed Golfem zyskał praktyczną tylną klapę. W pierwszym roku produkcji Fiat 127 był fastbakiem, dopiero kilka miesięcy po uruchomieniu produkcji zdecydowano o otwieranej dużej klapie i 5 – drzwiowym nadwoziu. Tak oto powstał pierwszy kompaktowy hatchback nowej ery, który w różnych odmianach był produkowany w Ameryce Południowej i Środkowej jeszcze w latach 90-tych.

Fiat 127 – układ podzespołów

Źródło: Fiat

Czy Pio Manzu projektował jedynie pojazdy? Nie. Dziś w kilku galeriach wystawiane są meble jego projektu – oszczędne w rysunku, ale łączące praktyczność z estetyką. Przykładem jest „fizjologiczny fotel” gwarantujący optymalną pozycję podczas siedzenia. Wśród projektów były również lampy do oświetlenia domu, opakowania dla firm transportowych, ołówki a nawet wnętrze autobusu miejskiego dla miasta Ulm. Było to podziękowanie za lata spędzone na uczelni. Jego szkice znajdują się w zbiorach muzeum Fiata.

W 1969 roku Pio zmarł w wyniku obrażeń odniesionych w wypadku, do którego doszło na przedmieściach Turynu. Pozostawił po sobie wiele prac, z których Fiat stworzył swoją ofertę na lata 70-te. Fiata 127 po raz pierwszy pokazano w 1971 roku, dwa lata po wypadku. Być może dlatego osoba projektanta nie zawsze jest kojarzona a sam rysunek przypisuje się … Giugiaro. Tymczasem jest to projekt wizjonera motoryzacji, który wyprowadził masową motoryzację z ery baroku do modernizmu. Golf też mu wiele zawdzięcza.

Ponad 40 lat od prezentacji prototypu pojawiły się spekulacje o produkcji modelu, który byłby nowoczesną interpretacją oryginalnego 127. Stało się tak po opublikowaniu szkiców Davida Obendorfera, które niektórzy uznali za oficjalne rendery Fiata. Niezależne szkice są wierną interpretacją oryginału i łączą klasyczne linie z nowoczesnym wnętrzem podobnym do tego znanego z „500-tki”. Czy Fiat znajdzie odwagę (i pieniądze) na zrealizowanie projektu młodego studenta wzornictwa? Tego nie wiemy, ale pół wieku temu nie miał z tym problemu.