Bracia Stanley budowali parowe automobile z myślą o tzw. „klasie średniej”. W połowie lat 20 – tych w USA istniała jeszcze jedna uznana fabryka, która także budowała parowe pojazdy. Te powstawały z myślą o najbogatszej części społeczeństwa – były drogie i szybkie. Jej właścicielem był Abner Doble a wyprodukowane przez jego manufakturę pojazdy ukazywały się pod jego nazwiskiem – marką Doble. Biznes będący spółką czterech braci (Abnera, Johna, Warrena i Billa) ewoluował z małej fabryki, która należała do ich przodków.
Historia marki Doble zaczęła się w 1909 roku od … zakupu wraku marki White. W ten oto sposób Abner i jego bracia poznali konstrukcję automobilu napędzanego parą. Projekt pojazdu powstawał 3 lata a w tym czasie fabryka zajmowała się produkcją bojlerów. Pierwszy model marki Doble co prawda przypominał oryginalnego White’a, ale zarówno maszyna parowa jak i „kocioł” były już autorską konstrukcją braci Doble. Młodzi konstruktorzy byli pewni, że ich pojazdem można osiągnąć aż 200 km/h, ale nigdy nie odnotowano próby osiągnięcia tej prędkości.
Abner Doble (1890-1961)

Źródło: The Surrey Vintage Vehicle Society
Pierwszy model marki Doble oznaczono literą A. Niestety z produkcji szacowanej nawet na 10.000 sztuk (!) do końca 1918 roku wyprodukowano zaledwie … 30 sztuk pojazdu. W zamian za to fabryka zaczęła oferować maszyny parowe do … samolotów i czołgów co było spowodowane przyłączeniem się USA do I Wojny Światowej. W tym samym czasie pojawił się nowy model B wyposażony w kondensator pary. Wyeliminowano wady poprzednika a wydajny napęd poprawił osiągi – model B od 0 do 60 MPH przyspieszał w … 15 sekund.
Najbardziej znaną konstrukcją Doble był model E. Jego produkcję rozpoczęto w 1924 roku. Model E był ewolucją wcześniejszych konstrukcji Abnera – najdroższą i najbardziej luksusową. Przy 4-metrowym rozstawie osi należało spodziewać się wręcz królewskiego luksusu – takie też było wykończenie obszernej kabiny tego samochodu. Do napędu użyto niezwykle wydajnej maszyny parowej. W przeciwieństwie do modeli parowych innych producentów cylindry maszyny parowej umieszczono pod podłogą pojazdu co miało zwiększyć bezpieczeństwo.
Model E posiadał 64 litrowy obieg wody i 98 litrowy zbiornik na paliwo (którym była nafta lub parafina) umieszczony w tylnej części nadwozia. Obieg pary miał łączną długość 14 metrów. Za kotłem znajdowały się 4 wydajne pompy wirnikowe, 2 pompy próżniowe, prądnica, pompa olejowa i pompa powietrza zwiększająca ciśnienie paliwa. Moc maksymalna układu była oceniana na około 110 KW a wytwarzany moment obrotowy na około … 1300 Nm. Ten ostatni był dostępny w całości już od pierwszych obrotów maszyny parowej.
Podwozie modelu E

Źródło: history.net
W „normalnych” warunkach jazdy pracowały tylko dwie pompy wirnikowe zapewniając połowę mocy (system podobny do dzisiejszego „pojemność na życzenie”). To i tak gwarantowało bardzo dobre osiągi. W momencie, gdy kierowca chciał dynamicznie przyspieszyć włączały się dwie kolejne – po czym należało podkręcić dopływ pary i cisnąć pedał przyspieszenia na tyle, na ile pozwalał rozsądek kierowcy. Tego niestety wielu brakowało. Model E był szybszy niż Cadillac z 16 – cylindrowym silnikiem i w niewprawnych rękach niebezpieczny dla kierowcy.
Jak rozpędzał się model E? Wyobraźcie sobie prawie 3 – tonowy automobil na wąskim ogumieniu osiągający 120 km/h … w 10 sekund. Przy włączonych dwóch pompach wirnikowych pojazd osiągał najwyżej 140 km/h, ale gdy cała aparatura brała się do pracy możliwe było osiągnięcie 190 km/h. Pomimo znacznej prędkości, podczas jazdy było słychać tylko odgłos toczenia opon. Nawet przy maksymalnych obrotach (900 obr/min) maszyna parowa była cicha. Doble, tak jak szybko przyspieszał, potrafił też skutecznie hamować za pomocą czterech pneumatycznych hamulców bębnowych.
W przeciwieństwie do modeli elektrycznych. zasięg modelu E był dość znaczny dzięki zastosowaniu kondensatora pary – urządzeniu podobnemu do chłodnicy i umieszczonego w tym samym miejscu co chłodnica w każdym „zwyczajnym” samochodzie. Dzięki temu rozwiązaniu paliwa wystarczało nie na kilkadziesiąt kilometrów (bez kondensatora) a już na kilkaset (średnio około 400 km przy „stonowanej” jeździe), czyli niemal tyle samo jak w benzynowym odpowiedniku o porównywalnej mocy. Była to realna, ale niestety droga alternatywa.
Doble E z nadwoziem zamkniętym

Źródło: Bright Cars
Niesamowite jak na owe czasy osiągi docenił nawet Goehring, który miał jeden egzemplarz w swojej kolekcji. Ostatnie sztuki Doble E opuściły fabrykę w 1932 roku, kiedy producent ogłosił upadłość. Abner jeszcze na przełomie lat 40 i 50-tych pomagał kilku producentom przy rozwoju napędu parowego. Taki napęd był lansowany przez kilku małych producentów z Pensylwanii, którzy zakończeniu wojny chcieli zbić fortunę na napędzie, z którego już dawno zrezygnowano. Abner na emeryturze był akwizytorem i sprzedawał odkurzacze.
Szybkiego modelu E w ciągu 8 lat powstały zaledwie 42 sztuki. Pojazd, choć nowoczesny, był zbyt drogi a klienci nie byli przekonani do tak szybkiej drogowej lokomobili (parowego pojazdu drogowego). Ważną częścią klientów tej klasy pojazdów byli gangsterzy, którzy nie byli w stanie czekać minuty na uruchomienie pojazdu. Warto było wydać aż 9500 $ (tyle kosztowało samo podwozie z napędem) za niezwykle nowoczesną konstrukcję gwarantującą komfort, przyjazną obsługę i doskonałe osiągi. Jeden z zaledwie kilku ocalałych egzemplarzy można podziwiać w Muzeum Henriego Forda.

Z wykształcenia menedżer motoryzacji i informatyk, z zamiłowania historyk techniki i pasjonat starej motoryzacji. Maniak nowoczesnych technologii. Podobno zdolny autor tekstów (m.in. dla Continental Polska i Allegro). Czasem bloger i nauczyciel blogowania. Człowiek renesansu. Nauczyciel w zduńskowolskim „Elektroniku”.






