Na Wyspach Brytyjskich istnieje wiele manufaktur przemysłowych, które w krótkich seriach wytwarzają unikalne auta nawiązujące wyglądem do przedwojennych konstrukcji. Wśród nich wyjątkiem jest Morgan, który od ponad 80 lat wytwarza tę samą linię modelową i nie przewiduje się, aby wkrótce zakończono jej produkcję. Słowo „produkcja” w tym przypadku oznacza montaż najwyżej dwóch samochodów dziennie czyli około 600 sztuk rocznie oraz długie terminy oczekiwania na odbiór wynoszące nawet trzy lata.
Początki działalności Morgana jako zarejestrowanej firmy sięgają 1909 roku. Pierwszymi konstrukcjami były lekkie, bardzo szybkie trójkołowce, którymi Morgan wygrywał wiele wyścigów i skutecznie rywalizował ze znacznie droższymi markami. Pomimo bardzo prostej budowy małe Morgany z łatwością osiągały nawet 140 km/h. Do osiągania takich prędkości wystarczyły motocyklowe silniki a nie jak w przypadku dużych maszyn – wielkie, 100-konne o pojemnościach 8-10 dm3. Początkowo korzystano z silników … Peugeota, później m.in. z motocykli marki JAP.
Trójkołowiec Morgana z 1910 roku i model F z końca lat 30-tych (poniżej)
Źródło: Morgan
Trójkołowce Morgana były dostępne w wielu rodzajach nadwozia. Oferowano nie tylko sportowe otwarte nadwozia. Były dostępne również wersje mieszczące czterech pasażerów, nadwozia zamknięte a nawet dostawcze. W latach 20-tych XX wieku Morgany określano jako „najszybsze trójkołowce świata” i było w tym wiele prawdy. Trójkołowce były produkowane do 1952 roku. Ostatnim z nich był Morgan serii F napędzany silnikiem Forda. Od 2011 roku do oferty powrócił 3 – kołowy nowy model „Tri – Wheeler”, który obecnie napędza silnik Harleya – Davidsona.
Na początku lat 30-tych trójkołowce już nie były popularne. 4 koła gwarantowały znacznie lepsze prowadzenie. Morgan, chcąc sprostać nowym czasom, rozpoczął pracę nad pierwszym modelem z czterema kołami, który nazwano po prostu „4/4”. Po raz pierwszy nowy model pokazano w 1936 roku. Wtedy jeszcze nikt nie przypuszczał, że pierwszy „duży Morgan” będzie najdłużej produkowanym samochodem osobowym na świecie, choć ilość powstałych sztuk w całej historii modelu nie przekroczy nawet 6 – cyfrowej liczby.
Nawet jak na 1936 rok Morgan 4/4 nie był zbyt nowoczesny. Auto miało sportowe proporcje – długą maskę, małą kabinę oraz skromny bagażnik. Wnętrze było ciasne, przykryte materiałowym dachem oraz wkładanymi szybami bocznymi. Kabina nie grzeszyła szczelnością a niski prześwit nie ułatwiał zimowej eksploatacji. Miejsce na bagaż znajdowało się za siedzeniami a na tylnej ścianie nadwozia umocowano koło zapasowe. Wersja 4 – osobowa, którą wprowadzono do produkcji w 1937 roku, była wyższa i dłuższa a pasażerowie tylnej ławki siedzieli wysoko.
Odrestaurowany Morgan 4/4 pierwszej generacji
Źródło: Classic Car Ratings
Pomimo upływy ponad 80 lat Morgan 4/4 wciąż wygląda dokładnie tak samo jak na początku produkcji. Pomimo tego, że zmieniono osłonę chłodnicy, błotniki, reflektory i poszerzono nadwozie ten kształt rozpozna każdy Brytyjczyk. Zmiany zaistniały także pod maską. Moc silnika ze standardowych 41 KM wzrosła do 150 KM. Auto obecnie napędza silnik konstrukcji Forda. Przez cały długi okres produkcji najbardziej popularna okazała się wersja 2 – osobowa z miękkim składanym dachem (przez krótki okres montowano Morgana z nadwoziem zamkniętym).
Pierwsza generacja Morgana była napędzana przez silnik 1.3 dm3 i mocy 41 KM. Produkowano ją do 1955 roku, w którym wydłużono nadwozie. Nowa wersja była lżejsza, przez co zastosowano mniejszy silnik o poj. 1.2 dm3 i mocy 37 KM. Auto przetrwało w produkcji tylko 5 lat. W latach 1960-1961 był produkowany Morgan 3. generacji – z miniaturowym, litrowym, 40 – konnym silnikiem. Dopiero kolejna, 4. generacja zyskała większy, 55 – konny silnik i znaczniej lepsze osiągi. Następny Morgan bardzo przypominał obecny model.
Najdłużej produkowana, 6. generacja była już bardziej „dorosłym” roadsterem. W latach 1968 – 1993 wprowadzono wiele drobnych zmian. Silniki Forda o mocach 75-87 KM w samochodzie ważącym niecałe 700kg wystarczyły do rozwijania znacznych prędkości. Produkowana od 1993 roku najnowsza generacja przyniosła kolejne zmiany. Nowy, 1.8 – litrowy silnik Forda pozwolił osiągać 180 km/h a do prędkości 100 km/h Morgan rozpędzał się po 8 sekundach. Podobne osiągi ma nieco mniejszy silnik o poj. 1.6 dm3 montowany w niektórych wersjach.
Morgan 4/4 – wersja 4-osobowa z 1993 roku
Źródło: Car and Classic
Wśród ważnych zmian warto odnotować nowy układ kierownicy wprowadzony w 1999 roku. Dzięki niemu Morgan lepiej się prowadzi, choć jego proste zawieszenie i drewniana rama stanowią o jego wyjątkowym charakterze oraz nie ułatwiają manewrów. Od późnych lat 30-tych do początku XXI wieku Morgan 4/4 przytył prawie 300 kg. Głównie za sprawą większych silników oraz coraz bardziej restrykcyjnych przepisów dotyczących bezpieczeństwa. Morgan nigdy nie został zbadany przez Euro-NCAP i jej podobne organizacje.
Od lat 90-tych w ofercie Morgana znajdują się znacznie nowocześniejsze auta. Klienci mogą wybrać szybkie Aero 8 wyposażone w silnik BMW lub (prze)piękną Avę GT. Ten pierwszy model był oferowany do 2010 roku a do jego napędu służył 8 – cylindrowy silnik BMW z modeli oznaczonych jako „x40i”. Mniejszy, bo 6-cylindrowy silnik z doładowaniem napędza Avę. Ten model swoimi liniami bardziej przypomina wzornictwo z wczesnych lat 50-tych niż z 30-tych i waży aż 1250 kg – pomimo zastosowania aluminium oraz innych lekkich tworzyw i metali.
Tak naprawdę, oprócz zewnętrznego wyglądu nowoczesne Morgany absolutnie nie mają nic wspólnego z historią marki. Ich wyposażenie jest zgodne z duchem naszych czasów – opcje takie jak poduszki powietrzne, klimatyzacja, ESP i … szczelny dach czynią nowe Morgany bardziej przyjaznymi dla młodych, wybrednych i bogatych klientów. Na szczęście w ofercie jest trójkołowiec, w którym jazda z prędkością 50 km/h jest jak lot dwupłatowcem. Ta maszyna w pełni oddaje wrażenia z jazdy, jakie towarzyszyły pierwszym właścicielom Morganów.

Z wykształcenia menedżer motoryzacji i informatyk, z zamiłowania historyk techniki i pasjonat starej motoryzacji. Maniak nowoczesnych technologii. Podobno zdolny autor tekstów (m.in. dla Continental Polska i Allegro). Czasem bloger i nauczyciel blogowania. Człowiek renesansu. Nauczyciel w zduńskowolskim „Elektroniku”.










