Coroczne Nagrody „Historii …”

przez | 27 grudnia, 2024

W tym roku piszący te słowa sam postanowił wybrać najważniejsze wydarzenia, które wpłynęły na motoryzację. 

Kończący się rok obfitował w wiele wydarzeń w motoryzacji. Dawne sojusze przestały mieć znaczenie wobec ekspansji chińskiej motoryzacji. Ze „stołkami” pożegnało się wielu menedżerów a nowe administracje większości koncernów zaczęły wprowadzać unijne regulacje. Europejska motoryzacja rozpoczęła racjonalizację produkcji rezygnując z powszechnej elektryfikacji na rzecz zrównoważonego rozwoju różnych źródeł napędu. Zrozumiano, że Chińczycy zrobili całą Europę w „bambuko”.

To cenna lekcja dla Europy. W dzisiejszym świecie nie trzeba wysyłać wojsk i rakiet, wystarczy statek z tanimi elektrycznymi SUV-ami. To działa. Przekonano się o tym zaledwie kilka miesięcy temu. Jak zwykle najważniejsze wydarzenia motoryzacyjne zostały podzielone na kilka kategorii a z nich zostało wybrane to jedno. Łatwo nie było – konkurencja była duża, ale siła przebicia pewnych faktów była większa niż innych i właśnie jednym z najważniejszych kryteriów była „moc informacji”. Zaczynamy.

„Historyczny artykuł” – Standardy Johna

Opowieść o kapitalistycznym wyzysku, chęci wzbogacenia się za wszelką cenę rękami tysięcy pracowników wynagradzanych poniżej minimum egzystencji. Bohaterem opowieści był człowiek znany ze swojej chciwości i braku jakiegokolwiek szacunku do ludzi. Rockefeller do dziś jest symbolem agresywnego kapitalizmu, wzorem dla ludzi chcących budować międzynarodowe korporacje. To jemu zawdzięczamy monopol USA na rynku paliw oraz rozliczanie transakcji w dolarach.

John D. Rockefeller (1839-1937)

Źródło: Rockefeller Archives

„Głupota roku” – Strefy Czystego Transportu

Bez zaskoczenia. Wynalazek, który ma wpłynąć na czystość powietrza w miastach, ale w Polsce bardziej wkurza kierowców niż jest powodem do radości. Unijny absurd, który powoli wkracza do największych polskich miast. Z pewnością pomysł zostanie szybko wprowadzony i równie szybko zniknie pod wpływem opinii społecznej. Tak samo było w przypadku miast w całej Europie. Polska musi przekonać się, że nie każdy wynalazek z Zachodu jest dla Nas dobry, ale na to potrzeba czasu.

„Naklejka grozy”

Źródło: Transport Manager

„Oryginalna inwestycja” – Peugeot 206 GTI

Jeden z niewielu małych GTI z dużym silnikiem bez doładowania. Dostępny jeszcze w rozsądnych pieniądzach (ok. 10-15 tys. zł za doskonale utrzymany egzemplarz). Doskonałe osiągi, duże zużycie paliwa, ale jest prosty, części są tanie a koszty napraw nie będą wysokie. Imponujące możliwości tuningu, ale należy zachować umiar. Niskie zawieszenie i tylny spojler na wzór wersji WRC to wszystko, co można przerobić. Oryginał będzie coraz droższy. Zaniedbane lub egzemplarze po agrotuningu już dawno zostały zezłomowane.

Peugeot 206 GTI 180

Źródło: Magazyn „Evo”

„Wydarzenie roku” – Carlos Tavares nie jest prezesem Stelantis

Wreszcie. Sposób jego zarządzania można określić jako redukcję wszystkiego. Faktem jest, że na rynkach Ameryki Północnej i Południowej oferowane jest wiele modeli, ale w Europie nastąpiła znaczna redukcja i unifikacja marek koncernu. Tavares zredukował markę Fiat do minimalnej egzystencji. Pozwolił utrzymać się Lancii i DS, ale kosztem ich tożsamości. Być może na tym miejscu powinien być Jaguar i jego nowa strategia, ale będzie to ważny kandydat w tej kategorii w przyszłym roku.

„Sajonara Panie Carlosie”

Źródło: Media Marketing Polska

„Siła tradycji” – Łada Niva

Produkowana od pół wieku, wielokrotnie modernizowana, ale wciąż tak samo tania i prosta konstrukcyjnie. Słaby i paliwożerny silnik, awaryjność i niska trwałość? Niva nie wymaga skomplikowanych narzędzi do naprawy, silnik z łatwością można „zagazować”. Dostępna dzięki indywidualnym importerom w cenie porównywalnej z Dusterem i chińskimi SUV-ami. Raczej nie należy spodziewać się szybkiego zakończenia produkcji. To najlepszy samochód osobowy w historii radzieckiej motoryzacji.

Łada Niva

Źródło:  Autokult

„Retroprojekt roku” – Dodge Charger

Tak, ma silnik od pralki lub 6 cylindrów z turbiną, ale wkrótce do oferty ma dołączyć V8 z hybrydą. Wygląda jak Charger i Challenger w jednym. Bulgocze swoim elektrycznym silnikiem – to jedna z najbardziej oryginalnych konstrukcji syntezatora odgłosu silnika. Absurd, ale umiejętnie łączy współczesny ekoterroryzm ze stylem retro i amerykańskim pojęciem motoryzacji. Dzięki niemu marka Dodge jeszcze istnieje i ma szansę przetrwać chwilowe motoryzacyjne trendy.

Dodge Charger

Źródło: Youtube

„Wiecznie młody” – Mercedes klasy G

Motoryzacyjny nonsens – źle się nim jeździ, jest nieekonomiczny, w terenie nie zawsze wjedzie tam gdzie konkurencja. Ciągle modernizowany a jednak zachował cechy pierwszej generacji. Symbol źle pojętego prestiżu. Pojazd rosyjskiej mafii i polskich celebrytek (albo gościa, który lubi też Daihatsu). Przetrwał pomysły ekologów i wszelkie motoryzacyjne mody. To motoryzacyjny odpowiednik Krzysztofa Ibisza. Pojazd niszowy a jednocześnie wizytówka Mercedesa.

Mercedes G580

Źródło: Mercedes

Wnioski?

Bieżący rok upłynął pod znakiem stagnacji, absurdów i rewolucji. Rok 2025 zapowiada się ciekawie. Nowe normy spalin, nowi prezesi, głupie unijne przepisy oraz próby omijania coraz bardziej restrykcyjnego prawa to tylko początek zmian. Powoli przesuwa się granica dla rejestracji pojazdu jako zabytkowy. Samochody z lat 80-tych powoli przestają być youngtimerami. Obecnie mamy „złoty okres” dla konstrukcji z lat 90-tych. Kto ma taki pojazd to może uważać się za szczęśliwca.

Co dalej? Czekamy na następcę Tavaresa. Czekamy na powrót rozsądku i różnorodności (liczonej ilością modeli a nie kolorami tęczy). Te powoli nadchodzą. Czy ktoś będzie stał na drodze powrotu rozumu? Pewnie Ci, którzy kochają klej i asfalt, ale na nich mamy wiele sposobów. Rok 2025 może okazać się przełomowy dla europejskiego przemysłu motoryzacyjnego. Dla Nas również. Zaczynamy cenić solidną motoryzację a nie ekologię. Czy to bieda? Nie, po prostu mamy dość absurdów współczesnego świata.