Znany slogan reklamowy głosi, że jeżeli „coś” jest do wszystkiego, to naprawdę jest do niczego. Producent pojazdów powinien produkować pojazdy a nie dodatkowo sprzęt AGD, komputery a może nawet i … konserwy. Taka dywersyfikacja na dłuższy czas się nie opłaca i wbrew pozorom niesie ze sobą większe ryzyko niż specjalizacja w jednym przemyśle. Pomimo tego nawet dziś część producentów oprócz samochodów produkuje praktycznie wszystko co tylko można, np. Mitsubishi znane jako wytwórca instalacji energetycznych czy … konserw.
W historii niemieckiej motoryzacji podobne praktyki stosowała, nieistniejąca już, firma Adler. Jej początki sięgają 1880 roku kiedy we Frankfurcie nad Menem założono warsztat montujący rowery oraz maszyny do pisania. Do 1900 roku zakład nosił nazwę „H. Kleyer AG”, po czym zmieniono nazwę na „Adler Werke”. W tym roku ukończono prace nad pierwszym automobilem. Była to konstrukcja z układem siedzeń „vis-a-vis” napędzana 1 – cylindrowym silnikiem De Diona. Późniejsze Adlery posiadały większe silniki konstrukcji Edmunda Rumplera.
Adler z 1901 roku z układem siedzeń „vis-a-vis”
Źródło: Flickr
Od samego początku Adler skupił się na produkcji pojazdów popularnych i tanich, ale nie archaicznych konstrukcyjnie. Dowodem tego był „Kleinwagen 4/8 PS”. Mały lekki czterokołowiec szybko zdobył niemiecki rynek. Dzięki temu Adler zyskał zlecenie na wyposażenie dworu cesarza Wilhelma II w kilka pojazdów. Kilka lat później w Austrii otwarto montownię i rozpoczęto eksport kompletnych podwozi do Wielkiej Brytanii. O karoserie dla tych pojazdów miała zadbać wówczas mało znana manufaktura o nazwie … Morgan (tak, dobrze myślicie …).
Auta marki Adler cieszyły się zasłużoną renomą. Ich jakość wykonania była bardzo dobra. Marka w latach 20-tych znana była z wielu wygranych w wyścigach. Bardzo popularny model Standard prowadzony przez Clarenore Stinnes objechał w ciągu dwóch lat cały glob (w latach 1927-1929). Standard 6 był pierwszym seryjnym europejskim samochodem wyposażonym w hamulce hydrauliczne. W tym czasie inżynierowie Adlera skupili się na rozwoju przedniego napędu. Dowodem tego był Adler Triumph z 1932 roku – popularny model z napędem na przednie koła.
Okres największego rozwoju marki to lata 30-te. Adler jako jedna z wielu niemieckich firm odpowiedziała na apel Adolfa Hitlera o zbudowanie auta dostępnego dla wszystkich (tzw. „Volkswagena”). Model skonstruowany przez inżyniera Jozefa Ganza posiadał bardzo nowoczesne, jak na owe czasy, rozwiązania w postaci: niezależnego przedniego zawieszenia, zamiast tylnych resorów piórowych zastosowano sprężyny śrubowe a silnik umieszczono centralnie, tuż pod podłogą. Projekt nie zyskał aprobaty wodza, zatem skoncentrowano się na rozwoju własnej gamy modelowej.
Adler Triumph
Źródło: Getty Images
Triumph i Triumph – Junior napędzały całą produkcję i stanowiły o zyskach. Tymczasem większe modele Favorit i Diplomat nie odniosły aż takiego sukcesu. Te ostatnie karosowały znane firmy: Ambi-Budd oraz Karmann. Do 60 – konnego silnika można było dokupić instalację, dzięki której można było zasilać silnik gazem drzewnym. Jedno z nadwozi stworzył sam Paul Jaray, uważany za geniusza projektowania pojazdów wyczynowych. Te konstrukcje jednak nie wyróżniały się aż tak bardzo na tle konkurencji, jak model oznaczony jako „2,5 litra”.
Był on rewelacją 1937 roku. Choć zarzucano mu podobieństwo do Volkswagena, ten był skierowany do bogatszych odbiorców. Podczas, gdy VW miał silnik z tyłu i tylny napęd, nowy Adler miał silnik z przodu i napędzane tylne koła. Przód również różnił się wizualnie – VW miał lampy na błotnikach, Adler tuż przy osłonie chłodnicy. VW miał tylko jedną wersję nadwozia, nowy model Adlera aż 3 a mógł znacznie więcej dzięki pracy niezależnych zakładów karoseryjnych. Sensacją był współczynnik oporu powietrza wynoszący … 0,36. Przypomnijmy – w 1937 roku w samochodzie seryjnym!
Model prezentował styl podobny do czeskiej Tatry oraz polskiego Lux – Sport. Opływowe, choć jeszcze wyposażone w progi, nadwozie pomagało oszczędzać paliwo i osiągać znaczne prędkości. Moc 57-81 KM w połączeniu z rewelacyjną aerodynamiką gwarantowała bardzo dobre osiągi. Auto było bardzo nowoczesne jak na swoje czasy. Jednak pojawiło się w złym okresie. Wojna przekreśliła spodziewany sukces Adlera. Na pocieszenie można dodać, że najgroźniejsi konkurencji – VW i Tatra również byli zmuszeni przeczekać wojenną zawieruchę.
Adler 2,5-Liter (Typ 10) na starej fotografii
oraz rozmieszczenie wyposażenia wnętrza (poniżej)
Źródła: oldthing.de/Classic Car Catalogue
W czasie wojny Adler produkował kilka rodzajów pojazdów przeznaczonych dla utrzymania łączności na polu walki. Należały do nich m.in. Kfz 13 i Kfz 14. Łącznie wyprodukowano zaledwie 214 takich pojazdów. Podczas wojny fabryka ucierpiała w skutek bombardowań. Dopiero po zakończeniu wojny pozwolono na odbudowę i wznowienie produkcji. W 1948 roku fabryka wznowiła produkcję, ale już nigdy nie zbudowała samochodu. Łącznie od 1901 do 1941 roku powstało ponad 212 tys. sztuk pojazdów tej marki, z czego najwięcej w latach 30-tych.
Po wojnie, w ramach tzw. wojennych reparacji, Adler otrzymał licencję od BSA – brytyjskiego producenta motocykli. Do końca 1957 roku, w którym to postanowiono zamknąć fabryki produkowano łącznie kilka typów motocykli, z których większość napędzały silniki o poj. 250 cm3. Produkowano również krótkie serie skuterów i motorowerów. Po zamknięciu produkcji zakłady Adlera przejął Grundig a obecnie należą do Grupy VW. Część odpowiedzialna za produkcję drobnego AGD i prawa do używania marki zostały wykupione przez Olivetti.

Z wykształcenia menedżer motoryzacji i informatyk, z zamiłowania historyk techniki i pasjonat starej motoryzacji. Maniak nowoczesnych technologii. Podobno zdolny autor tekstów (m.in. dla Continental Polska i Allegro). Czasem bloger i nauczyciel blogowania. Człowiek renesansu. Nauczyciel w zduńskowolskim „Elektroniku”.










