Fiat kojarzy się z pojazdami budżetowymi i stylem retro, dzięki któremu jeszcze funkcjonuje na europejskim rynku. Tymczasem ma swoją alternatywną historię mierzoną poziomem luksusu oferowanych modeli. Obok konkurencji dla najtańszych samochodów innych marek od końca drugiej dekady XX wieku w ofercie były modele przeznaczone dla bogatego klienta. Miały mocne silniki, mogły być wyposażone w luksusowe dodatki a ich karoserie projektowały najlepsze włoskie warsztaty karoseryjne.
Historia największych Fiatów trwała 80 lat i obfitowała w wiele ciekawych konstrukcji. Niemal każdy „Duży Fiat” miał w ofercie wiele różnych nadwozi oraz można go przerobić pod dowolne życzenie klienta. Na podwoziach największych Fiatów budowano pojazdy pancerne, ich silniki wykorzystywano do napędu czołgów a marka przez ten okres miała status producenta pojazdów dla różnych grup odbiorców. Do lat 80-tych nie kojarzyła się tylko z produkcji „500-tki”, ale była znana również jako producent pojazdów specjalistycznych – od ciężarówek, przez autobusy i maszyny budowlane.
Fiat 501 (1919) – 4 cylindry, SuperSport, 30 KM i masa własna poniżej tony. 4 biegi do przodu (wyjątek nawet w tej klasie pojazdów). Standardowe nadwozie torpedo zaprojektował Zagato. To następca udanego Fiata Zero. Produkowany do 1926 roku w liczbie prawie 48 tysięcy sztuk.
Fiat 501 Torpedo
Źródło: Wikimedia
Fiat 510 (1920) – zamknięta kareta lub kabriolet z silnikiem o mocy 53 KM. Pod maską 6 cylindrów w rzędzie. Jako kabriolet waży 1,5 tony, jako zamknięta kareta prawie 1800 kg. Produkowany do 1926 roku. Zastąpił go model 512 – mniejszy i bardziej popularny.
Fiat 510 Town Car
Źródło: carrozzieri-italiani.com
Fiat 525 (1927) – pod maską 6 cylindrów o mocy 90 KM. To w wersji SS. „Zwykłe” 525 ma 70-konny silnik. Dostępny był w kilku odmianach nadwozia – od lekkiego roadstera po 7-miejscową karetę. Udana konstrukcja o dobrych osiągach. Szybki roadster wygrał wiele wyścigów. Zmontowano ich około 4400 sztuk.
Fiat 525 Royal Coupe Pininfarina
Źródło: carrozzieri-italiani.com
Fiat 524 (1931) – luksusowy, ale bardziej dostępny dla klientów niż model 525. Produkowany w Polsce. Pod maską 2,5 litra o mocy 55 KM. Dwa koła zapasowe, opuszczane wszystkie szyby i polska cena – 22 tysiące złotych czyli 3 razy tyle co za najtańsze importowane samochody zachodnich marek.
Fiat 524
Źródło: carrozzieri-italiani.com
Fiat 518 (1933) – produkowany w Polsce do wybuchu wojny. Był karetą, pojazdem wojskowym a nawet pancernym. Pod maską 4 cylindry o mocy 45 KM i zadowalająca (jak na segment E) ekonomia. Średnio zużywał około 11-12 litrów benzyny na 100 km. Co ciekawe długość bez zderzaków wynosiła 3,99 metra.
Fiat 518
Źródło: wikimedia
Fiat 1500 (1935) – pierwszy streamliner od Fiata przeznaczony dla klienta masowego. Testowany w tunelu aerodynamicznym. Pod maską 45 KM z silnika o poj. 1,5 dm3. Największy konkurent? Peugeot, który w tym czasie oferował modele z „dwójką” na końcu symbolu. Produkowany z przerwą aż do 1950 roku.
Fiat 1500C
Źródło: autoevolution.com
Fiat 2800 (1938) – „Fiat na grubo” czyli prawie 2,4 tony. 6 cylindrów, 85 KM mocy i nadwozie w stylu nazistowskich Mercedesów. To standard, ale oferowano również streamlinery. Piękne, wielkie torpedo z zakładów Fariny. Silnik tego Fiata wykorzystano do napędu pojazdów pancernych.
Fiat 2800 Pininfarina
Źródło: carrozzieri-italiani.com
Fiat 1900 (1952) – dzieło Dante Giacosa z 60-konnym silnikiem było odmianą Fiata 1400. Samonośne nadwozie, którego technikę opracowano z firmą … Chrysler. Różnica pomiędzy 1400 i 1900? Silnik i detale nadwozia. Sedan lub coupé. Mógł być również Diesel.
Fiat 1900
Zródło: WheelsAge
Fiat 2100 (1959) – 6 cylindrów pod maską, bagażnik zakończony „skrzydłami” i wersja kombi. Dostępny również jako Seat. Konkurencja w postaci Peugeota i Mercedesa. Od 1959 do 1968 roku zmontowano 150 tysięcy samochodów tej serii przy czym większość stanowiła słabsza odmiana 1800.
Fiat 2100
Zródło: ZePerfs
Fiat 2300 (1961) – nawet 138 KM pod maską i prędkość maksymalna 190 km/h. Tak szybki, że potrzebował 4 tarcz hamulcowych. 4,5 metra i 1300 kg masy własnej. Sedan, kombi i piękne coupé z panoramiczną tylną szybą. Pierwszy model Fiata z „prawdziwą” przekładnią automatyczną. Sedan projektu „małego Fariny”.
Fiat 2300
Zródło: Autoblog
Fiat 125 (1967) – daleki krewny naszego „Dużego Fiata”, ale z nowoczesną techniką. Pod maską 90 lub 100 KM. 5 biegów do przodu i 170 km/h osiągane bez najmniejszego problemu. Projekt nadwozia? Dante Giacosa. Najlepsza wersja – Special z wieloma dodatkami. Produkowany w Argentynie do 1982 roku.
Fiat 125
Źródło: Fiat
Fiat 130 (1969) – pod maską 170 KM, dostępne również nadwozie kombi (tylko dla prezesa Fiata). Fiat o dużym apetycie – zbiornik paliwa mieścił aż 80 litrów. Wielki sedan i coupé wzorowane na styl amerykański. Ogrzewana tylna szyba, pojazd władcy Watykanu oraz marzenie wielu dyrektorów PRL-owskich fabryk.
Fiat 130
Źródło: Secret Classics
Fiat 132/Argenta (1972) – mniejszy niż 130, ale tak samo szybki i pełen innowacji. Pod maską turbodiesel o mocy 90 KM – jeden z pierwszych oferowanych w pojazdach osobowych lub ze sprężarką Volumex montowaną również w Lancii. Pojazd polskich ministrów i dyrektorów państwowych przedsiębiorstw.
Fiat 132
Zródło: Ultimate Specs
Fiat Croma (1985) – najbardziej rodzinny ze wszystkich „czworaczków”. Pozbawiony mocnych silników montowanych w Lancii i Saabie. Praktyczny liftback, którym można przewieść prezesa i kilka worków z … cementem. Ostatni „duży Fiat”, który 30 lat później doczekał się następcy.
Fiat Croma Mk1
Źródło: Motor1
Koniec? Historia „Dużych Fiatów” zakończyła się na nowej generacji Cromy z 2005 roku. W latach 90-tych największymi Fiatami były „kompakty z wielkim zadkiem” czyli Tempra i Marea. Plany Stilo w wersji sedan okazały się nierealne. W tym czasie rolę „prestiżowych” Fiatów przejęły Lancie oraz Alfy Romeo. Fiat stał się marką tanią i popularną. Później tanią, ale modną za sprawą modelu 500. Czasy, w których Fiat posiadał w ofercie limuzyny karosowane przez znane pracownie bezpowrotnie minęły.
Minęły również czasy, gdy Fiat miał w ofercie 6-cylindrowe silniki, tylny napęd a jazda Fiatem nie umniejszała kierowcy. Szkoda, że dziś Fiat rozmienia swoją historię na drobne. Drobne, bo nie oferuje już samochodów klasy wyższej niż segment C. Fakt, w ofercie są pojazdu użytkowe, ale nie ma żadnego modelu segmentu D lub E z trójbryłowym nadwoziem. Epizod z Fiatem Freemont nie był udany i być może to zniechęciło Fiata do dalszych eksperymentów. Pozostaje Nam czekać …

Z wykształcenia menedżer motoryzacji i informatyk, z zamiłowania historyk techniki i pasjonat starej motoryzacji. Maniak nowoczesnych technologii. Podobno zdolny autor tekstów (m.in. dla Continental Polska i Allegro). Czasem bloger i nauczyciel blogowania. Człowiek renesansu. Nauczyciel w zduńskowolskim „Elektroniku”.




















