50 zabytkowych (i nie tylko) pojazdów, którymi warto przejechać się w życiu, #3

przez | 22 stycznia, 2022

Im wyższa pozycja tym wyższa różnorodność. W trzeciej „dziesiątce” zestawienia ujęto pojazdy niezwykłe i zwykłe, ale mające nietypowe cechy. Są wśród nich konstrukcje „Made in Poland” – w tym ciężarówki i pojazdy rolnicze, którymi miała okazję przejechać się młodzież podczas wakacji na wsi. Są również stylowe konstrukcje, które być może nie zaskoczą podczas jazdy, ale już sam ich widok wyzwala więcej emocji niż jazda. Czy będzie odpowiedź na pytanie – „Dlaczego nie ma”?

Być może, na to jednak należy poczekać do ostatniej części zestawienia. Tymczasem zaczynamy od pojazdu, który nie jest szybki, ale ukrywa w sobie moc oraz długą historię. Zawsze w cieniu „H-D”, ale nie jest od niego gorszy (cokolwiek to ma znaczyć). Indian zajmuje miejsce 30. a tymczasem … zapraszam na kolejną część zestawienia.

30. Indian Scout – wielki motocykl, ciężka maszyna z wielkim silnikiem. Moc? Nie, zamiast niej jest moment obrotowy kopiący kierowcę po „czterech literach”. Indian to szerokie opony, wielka kierownica i wrażenie solidności. Wymaga mocnej ręki, pewnego prowadzenia i spokoju. Inaczej poniesie gdzie chce i nic go nie zatrzyma. Hamulce ma słabe.

29. Daewoo Tico – tutaj? Tak, gdyż Tico ma wiele wad, ale również wiele zalet. Prowadzi się lekko, ma dynamiczny silnik i dużo miejsca w środku. W nim wszystko jest takie … dziecięce, tanie i niedoskonałe. Jazda nim to dowód prawdziwej odwagi. Jazda Tico wyzwala pokłady radości zmieszane z obawą – nigdy nie było bezpieczne.

28. Suzuki Samuraj – słaby i powolny „wszędołaz”. Żadnego wspomagania i „luksusów”. Wąskie fotele, zero osiągów i zawieszenie jak u bryczki konnej. To nic. Samuraj to generator radości. Pojedziemy nim na piachu, w błocie i z łatwością zaparkujemy. Niestety, podczas jazdy pojazd wytrzęsie z nas cały tłuszcz. To najlepszy środek odchudzający.

27. Mercedes W126 – luksusowy niemiecki krążownik. Daje poczucie solidności. Mercedes to duże fotele, przestronne wnętrze, duży silnik i jakość połączona z solidnością. W126 trzeba się przejechać – gwarantuje spokój, wygodę i klimat salonu zamknięty w stylowym nadwoziu. Prowadzi się jak rydwan a jego woźnica ma do dyspozycji dużą kierownicę.

26. Bizon Z056 – wspomnienie dziecięcych lat. Pojazd rolniczy – wielki i powolny, ale przed hederem (walcem tnącym) uciekają nawet ciężarówki. Bizon bez kabiny to pojazd dający poczucie wolności i absolutnego panowania na drodze. Żadnych luksusów, ale prowadzenie jest łatwe a zwrotność wybitna. Dla niego warto czasem wyjechać na wieś.

25. Star 660 – terenowa ciężarówka, która przejedzie wszędzie. Do tego kabriolet z opuszczaną przednią szybą i „kurołapami”. To w 100% polska konstrukcja i patriotyzm nakazuje aby zdobyć nim nowe tereny. Tak – do jego prowadzenia potrzeba siły, trudno zająć miejsce, dźwięk silnika bywa nieznośny a muchy wpadające w zęby to żadna atrakcja. Unimog może się schować.

24. Bentley Blower – ekspresowa lokomotywa. Maszyna, która wymaga od kierowcy siły i uwagi (kierownica jest duża). Ma prawdziwą, niczym nieskrępowaną moc. Poraża luksusem i osiągi – rozpędza się powoli, ale jazda ponad 200 km/h konstrukcją liczącą sobie ponad 80 lat to wyzwanie, podobnie jak widowiskowy drift, który ten Bentley potrafi.

23. Ferrari Testarossa – czerwona żaluzja, niska pozycja za kierownicą i ryk V12 za plecami. To Ferrari nie próbuje być limuzyną. Fotele są wąskie, widoczność z „tych” wyczynowych a jakość nie jest „niemiecka”. Te wady nie przysłonią prowadzenia – to dzika bestia, trudna w prowadzeniu i nieprzewidywalna. Po prostu trzeba to zrobić.

22. Honda CRX – przedni napęd, lekka karoseria i mocny silnik. CRX to pojazd dla nastolatka – mały, ciasny i szybki. To drogowy eliksir młodości – nabiera prędkości w szalonym tempie, pozwala skupić się na tym co najważniejsze (brak luksusów) i pozwala drażnić na światłach droższe sportowe modele. Jazda CRX-em jest jak powrót do młodości.

21. Vespa – dźwięk dwusuwa, stylowe lusterko i owiewki jak przed 70 laty. Vespa jest niezmienna. Nie zapewnia luksusów – jeździ się w pozycji wyprostowanej, siedzisko nie jest wyprofilowane a sprawność napędu nie jest zgodna z duchem XXI wieku. Vespa to duch Włoch zamknięty w maszynie. Trzeba spróbować, bez względu na konsekwencje.

Co dalej? Vespa to ostatni z pojazdów „raczej zwykłych”. Na kolejnych miejscach pojazdy, które porażają swoimi rozmiarami, osiągami, są niebezpieczne, trudne w prowadzeniu i przede wszystkim zapisały się w historii motoryzacji jako te, które przyczyniły się do wielu wypadków z wiadomym skutkiem. Dlaczego właśnie takie? Są częścią historii motoryzacji. Pamiątką po czasach, kiedy bezpieczeństwo nie było priorytetem. Co na 20-tej pozycji? Tego nie zdradzę, ale z pewnością będzie ciekawie.

 

50 zabytkowych (i nie tylko) pojazdów, którymi warto przejechać się w życiu, #1

50 zabytkowych (i nie tylko) pojazdów, którymi warto przejechać się w życiu, #2

50 zabytkowych (i nie tylko) pojazdów, którymi warto przejechać się w życiu, #4