W 1958 roku BMW miało „szansę” być wykupione przez Mercedesa. Do tego jednak nie doszło. przedsiębiorstwem zainteresował się Herbert Quandt. Pieniądze wpompowane w spółkę przeznaczono na konstrukcję nowej linii pojazdów oznaczonych jako „Nowa Klasa”. W rzeczywistości były to sedany średniej wielkości. To jeszcze nie była „seria 3”, ale to od tych modeli rozpoczął się nowy rozdział w historii BMW. Nowe modele miały być jednocześnie praktyczne jak i usportowione. Wyposażone w mocne silniki i nowoczesne wyposażenie. I takie były czego dowód znajdziecie poniżej.
BMW 1500 (1962) – zupełnie „nowa klasa”. Powstał z zysków od Isetty i potężnej dotacji rodziny Quandtów (potomków samego Goebbelsa). Ostatnia cyfra w nazwie jeszcze nic nie znaczy, ale wkrótce będzie ilością drzwi (np. 1602 to dwudrzwiowy sedan). Nowoczesna konstrukcja i dobre osiągi, oszczędne i modne wzornictwo. Premium? Nie, ale za takie jest uważane i to BMW będzie wykorzystywać ustalając ceny. Klienci nie czekają. Sprzedaż i zyski BMW rosną.
BMW 1500
Źródło: Eventos Motos
BMW 2002 Baur Cabriolet (1967) – prawie jak kabriolet. Sportowe osiągi, wygodne wnętrze i pozostawione ramki wokół okien. To nie jest pierwsze BMW od Baur (tam montowano również kabriolety na podwoziu „Barokowego Anioła”), ale jedno z najbardziej znanych. Zaletą pozostawienia konstrukcji dachu była duża sztywność nadwozia oraz bagażnik o dużej pojemności.
BMW 2002 Baur Cabriolet
Źródło: Flickr
BMW 2200 TI Garmisch (1970) – dzieło Gandiniego, prototyp i wizja BMW za 10 lat. Duże okna, nietypowe nerki, wyraźnie zaznaczony „hofmeister kink” (podcięta tylna szyba boczna) – podobne proporcje jak w prototypie trafiły do pierwszej serii 7. To sportowe coupe z dużym bagażnikiem we włoskim stylu zostało odnowione w 2019 roku. To kwintesencja BMW – zestawienie najlepszych cech.
BMW 2200 TI Garmisch
Źródło: carstyling.ru
BMW 2002 Touring (1971) – nazywa się jak kombi, ale nim nie jest. To liftback z dużą tylną klapą. Rodzinny sprinter z możliwościami załadunkowymi. Moce silników 100-120 KM, ale później pojawia się Turbo o mocy 170 KM. Saab ma poważnego konkurenta. Touring to symbol BMW, ale jako kombi pojawiło się dopiero w latach 80-tych. To jest dopiero początek możliwości tej serii. Pokaz możliwości nastąpił na Olimpiadzie.
BMW 2002 Touring
Źródło: Auto Motor und Sport
BMW 1602e (1972) – elektryczne BMW na Olimpiadę w Monachium. Baterię ważyły 350 kg a 44-konny silnik elektryczny rozpędzał BMW do 100 km/h. Zasięg? W najlepszym przypadku … 60 km, ale zwykle było to 30-40 km. Eksperyment, który wytyczył przyszłość BMW. Nie był oferowany seryjnie, ale BMW udowodniło, że potrafi tworzyć konstrukcje nietypowe, wyznaczające kierunek przyszłych zmian w motoryzacji.
BMW 1602e
Źródło: EAOB.EU
BMW E25 Turbo (1972) – pod jego efektowną karoserią ukryto technikę BMW 2002 i silnik, który podkręcono do ok. 280 KM. Pomimo długiego przodu silnik umieszczono z tyłu. Efektowne Gullwingi projektu Paula Bracqa. Zmontowano jedynie 2 prototypy. Okazuje się, że „Trójka” dała swój początek BMW M1, ale BMW unika takich porównań. A szkoda, gdyż to lepsze niż odwołanie się do awaryjnego wtedy Lamborghini.
BMW E25 Turbo
Źródło: Classic Cars Wiki
Nowa wizja „serii 3” była dokładnym odpowiednikiem przedwojennej oferty. Najmniejsze BMW miało być atrakcyjne dla młodego klienta. I takie było. Nieco mniejsze niż konkurencja, ale nie lepiej wyposażone. Nowoczesne, ale nie futurystyczne. Wyłącznie z tylnym napędem, choć konkurencja w tym czasie ma przedni napęd. BMW pozostaje wierne tradycji, ale łączy ją z nowoczesnością. Mercedes w tym czasie nie ma konkurenta, choć ma już pewne plany. W 1975 roku „seria 3” wreszcie nazywa się poprawnie, tzn. „3xx” – pierwsza cyfra to nazwa modelu a dwie kolejne to pojemność skokowa silnika.
BMW E21 (1975) – nowa seria i wreszcie silniki R6 w ofercie. E21 to nazwa tzw. „typoszeregu”, ale na tylnej klapie jest napis „315”, „316” lub „320”. Nadwozie tylko 2-drzwiowe lub kabriolet od Baura. Wreszcie piąty bieg w większości modeli. Turbo? Nie ma, ale jest K-Jetronic i 142 KM – nieźle jak na klasę średnią. Jest tylny napęd, nerki i podwójne reflektory z przodu (w najmocniejszych odmianach).
BMW E21
Źródło: Wikimedia
BMW 323i (1977) – 142 KM, 8,7 sekundy do „setki”, 190 Nm i podwójne reflektory, które były wtedy symbolem najmocniejszych BMW (od 320 wzwyż). Sukces BMW w USA i początek stosowania silników R6 w „Trójkach”. Konkurencja w tym czasie ma tylko „czwórki” lub ma Turbo (Saab), ale to najmocniejsze „małe BMW” najlepiej się sprzedaje. W tym czasie Włosi zaczynają zazdrościć BMW sukcesu.
BMW 323i
Źródło: AutoWeek
Pierwsza „Trójka” w nazwie to znak, że BMW dopiero rozpoczyna. Co? Walkę o pierwszeństwo w swojej klasie. Podobne konstrukcje powstają w biurach projektowych Mercedesa i Maserati. BMW w tym czasie odkrywa potencjał sportowych sedanów o małych rozmiarach i z niszy tworzy potencjalnie najbardziej opłacalny model w całej ofercie. Przy czym „Trójka” nie będzie rosnąć, ale będzie coraz mocniejsza i zwyczajnie – lepsza. Zanim oferta rozrośnie się do kilku rodzajów nadwozia i wielu silników BMW będzie sądować rynek.
Werdykt? „Trójka” może być różna. Skoro chcą ją studenci, celebryci i prawnicy to każdy musi znaleźć „coś” dla siebie. „Trójka” może być tania i droga, szybka i … wystarczająca. Nie musi być wygodna jak limuzyna, ale nie może być ciasna. Takie kryteria towarzyszą opracowaniu następcy, który zdominuje swoją klasę, będzie wygrywał wyścigi samochodów turystycznych i będzie marzeniem każdego polskiego nastolatka. Maserati z Turbo, Mercedes EVO czy nawet Triumph nie będą się liczyć.
BMW 316 E30 (1982) – wreszcie w ofercie 4-drzwiowy sedan. Nowa generacja to aż 12 lat produkcji, kilkanaście silników do wyboru i kilka wersji nadwozia. To M20 i S14 – silniki dające wielką radość z jazdy. Niestety to również początek „dresiarskiego” wizerunku BMW. W latach 90-tych mały sedan będzie ujeżdżany przez młodych adeptów sztuki kierowania. Wiele cennych egzemplarzy zostanie przez nich zniszczonych.
BMW 316 E30
Źródło: BMW
BMW 333i (1984) – silnik z serii 7 w „Trójce”. Wynalazek prosto z afrykańskiego zakładu BMW. Moc – 197 KM bez doładowania. Tylko 204 sztuki, z których każda setkę osiągała w 7,4 sekundy. Wyjątkowa wersja porównywalna z kultową „eMką”. Tej jeszcze nie ma, ale BMW ma mocnego konkurenta – Mercedesa W201. Ten coraz śmielej poczynał sobie w sporcie motorowym i zdobywał nagrody, które wcześniej zdobywało BMW.
BMW 333i
Źródło: topspeed.com
50 twarzy … BMW serii 3, część pierwsza
50 twarzy … BMW serii 3, część trzecia
50 twarzy … BMW serii 3, część czwarta
50 twarzy … BMW serii 3, część piąta i ostatnia
Podobne wpisy:
Dlaczego prowadzenie bloga to taka ciężka praca?
Klasyk w "kreskówce" - część druga
"Old games for old boys" czyli gry komputerowe z dawnych lat - część druga
Modne dodatki na każdy sezon - część pierwsza
50 zabytkowych (i nie tylko) pojazdów, którymi warto przejechać się w życiu, #1
50 twarzy Passata, część trzecia - Passat Mk 4 i Mk 5
50 twarzy Passata, część pierwsza - od prototypów do Passata Mk 2
Modne dodatki na każdy sezon - część druga
50 twarzy ... Golfa, część druga - Golf Mk 2 i Mk 3

Z wykształcenia menedżer motoryzacji i informatyk, z zamiłowania historyk techniki i pasjonat starej motoryzacji. Maniak nowoczesnych technologii. Podobno zdolny autor tekstów (m.in. dla Continental Polska i Allegro). Czasem bloger i nauczyciel blogowania. Człowiek renesansu. Nauczyciel w zduńskowolskim „Elektroniku”.
















