NSX nie miał nawet 300 – konnego silnika, ale na początku lat 90-tych nawet 270 KM wystarczało do szybkiej jazdy. Legendarne „japońskie Ferrari” na torze Suzuka potrafiło wykręcić doskonały czas. Szczególnie, gdy było prowadzone ręką Ayrtona Senny. Źródło: RopongiDude/Youtube
Podobne wpisy:

Z wykształcenia menedżer motoryzacji i informatyk, z zamiłowania historyk techniki i pasjonat starej motoryzacji. Maniak nowoczesnych technologii. Podobno zdolny autor tekstów (m.in. dla Continental Polska i Allegro). Czasem bloger i nauczyciel blogowania. Człowiek renesansu. Nauczyciel w zduńskowolskim „Elektroniku”.






