Dziś zaczynamy nowy cykl, w którym będziemy przedstawiać najtańsze samochody najbardziej pożądanych marek. Ocenimy koszty ich utrzymania i określimy kto może pozwolić sobie na wybrany model.
Dla wielu posiadanie własnego Ferrari jest tylko marzeniem. Tymczasem na rynku jest jeden model, którego ceny nie są wyższe niż dobrze wyposażonego kombi prosto z salonu. W cenie 130-180 tys. zł znajdziemy kilka ofert modelu Mondial.
Co to jest?
To 4 – osobowy model z silnikiem umieszczonym centralnie. Co ciekawe, jako nowy nie był najtańszym Ferrari. Ceny nowych były nieco wyższe niż serii 208/308 a osiągi … nieco słabsze. Dostępny był jako coupe i cabriolet. Łącznie powstały 4 serie – trzy pierwsze oparto o technikę modelu 308, ostatnia miała wiele elementów zapożyczonych z 348.
Jak to wygląda?
Jak Ferrari, choć linia nadwozia nie ma ostrego „pysku Leonardo”. Przód wieńczą modne otwierane reflektory, z boku nadwozia wloty powietrza do silnika. Duże szyby i długie drzwi. Z tyłu podwójne światła. Kabriolet bez pałąka przeciwkapotażowego. Najlepszy? Oczywiście w czerwieni i z jasnymi „skórami” na fotelach. Przód i tył są krótkie, linię boczną dominują drzwi i długi tylny błotnik. Tylna szyba wklęsła – podobnie jak w każdym Ferrari z silnikiem w tylnej części nadwozia.
- Ferrari Mondial
- Ferrari Mondial
- Ferrari Mondial
- Ferrari Mondial
- Ferrari Mondial
- Ferrari Mondial
Jak to jeździ?
Osiągi na poziomie Golfa GTI być może nie są imponujące, ale można efektownie zarzucić tyłem. Uwaga! Rozkład mas sprzyja niekontrolowanym uślizgom. Siedzi się nisko na wygodnym fotelu. Z tyłu minimalna ilość miejsca na nogi pasażerów. Widoczność do tyłu ograniczona przez szerokie słupki. Auto posiada dwa „bagażniki”, przy czym są to raczej schowki – z przodu jest miejsce na małą torbę, z tyłu na dwie małe walizki. Samochód ma „znośny” prześwit, ale długi zwis przedni sprzyja zahaczaniu o krawężniki. Zasięg na zbiorniku paliwa 400-500 km.
Co się psuje?
Słabym elementem pojazdu jest sprzęgło, którego tarczę wymienia się co około 80-100 tys. km. Koszt samego elementu to ok. 1500-1800 zł (dobrej jakości zamiennik). Zacina się również mechanizm podnoszenia reflektorów. Występują problemy z chłodzeniem oraz ze skrzynią biegów – „zgrzytająca dwójka”. Skomplikowanie napraw należy ocenić jako wysokie. Do przeprowadzenia napraw silnik najlepiej … wyjąć z nadwozia. Wymiany pasków? Co dwa lub 3 lata w zależności od przebiegu.
Ceny części dla: Mondial QV 240 KM
Tarcza hamulcowa (przód) – Ferodo 1197 zł
Tarcza hamulcowa (tył) – Ferodo 1230 zł
Pasek klinowy (alternator) – Gates 190 zł
Amortyzator (tył) – Koni 1038 zł
Końcówka drążka – Rocks 741 zł
Tuleja wahacza (tył) – Tedgum 223 zł, przód – 544 zł (sztuka)
Akumulator 75 Ah – TAB Magic 590 zł
Reflektor – Valeo 458 zł
Rura wydechowa – Bosal 422 zł
Opony letnie 225/50 R16 – Nexen 1529 zł/4 szt
Problemy z dostępnością?
Występują, ale dotyczą głównie części blacharskich. Tu z pomocą przychodzi platforma eBay, gdzie w cenach nieprzekraczających 300$ znajdziemy elementy takie jak lusterka czy błotniki. Najdroższy błotnik polakierowany wyceniono na 1000$. Drzwi lub klapę przedniego bagażnika wycenia się na 200-250$. Są to oczywiście elementy używane w dobrym stanie.
Katalogowe zużycie paliwa dla: Mondial QV 240 KM
| ZUŻYCIE I EMISJE | |
|---|---|
| Łączne zużycie paliwa | 11,9 l/100km |
| Zużycie paliwa poza miastem | 9,5 l/100 km |
| Zużycie paliwa w mieście | 21,4 l/100 km |
Czy realne?
Użytkownicy jako średnie podają wartości ok. 18-20 litrów na 100 km. Dlaczego tak dużo? 8-cylindrowy wysokoobrotowy silnik nie należy do oszczędnych. W momencie debiutu nie była to nowa jednostka a rozwinięcie konstrukcji z lat 60-tych. Obecność tylnego bagażnika nijak ma się do zainstalowania instalacji LPG. W tym przypadku nie jest to bezpieczne i po prostu „nie wypada” tego robić. „Możliwość” jednak jest, ale z pewnością odbije się na trwałości silnika, którego naprawę główną należy przeprowadzić co około 100-120 tys. km.
Ubezpieczenie:
Ubezpieczenia samochodów luksusowych nigdy nie należały do najtańszych. Na szczęście najtańsze OC dla Ferrari można znaleźć w okolicy 400 zł na rok. To bardzo atrakcyjna oferta. Dla młodego kierowcy jednak stawka może sięgnąć do 3000 zł rocznie. Jeżeli Mondial to pierwszy samochód to cena ubezpieczenia wyniesie 2000-2200 zł. Przeciętny 30-40 latek z bezszkodową historią zapłaci za OC ok. 650-750 zł rocznie. Przy czym warto również wykupić NNW i holowanie – głównie ze względu na kapryśny charakter tego samochodu.
Dla kogo i czy warto?
Jeżeli dysponujesz budżetem na nowego Passata lub Mondeo i masz około 35-40 lat to śmiało możesz spełnić marzenie o posiadaniu pierwszego Ferrari. Jeżeli nie korzystasz z pojazdu jako „wozidła” do pracy to śmiało możesz zaryzykować, ale UWAGA. Musisz być przygotowany na czekanie na części i kilkudniowe przestoje u mechanika. Same koszty nie będą astronomiczne. Najważniejsze to dokładnie oglądać wybrany egzemplarz i tuż po zakupie dokonać niezbędnych napraw planując jednocześnie przyszłe usterki i im zapobiec. W przeciwnym razie wywoła to lawinę przestojów i kolejne wydatki.
Modial jest jak Modern Talking (w teledysku którego wystapiło) – trochę udaje, ale na tyle skutecznie, że uważa się je za Ferrari. Mondial sprawdzi się jako pojazd na krótkie wycieczki z dwójką dzieci a pod szkołą wywoła zazdrość innych „tatuśków”. Odradzamy tym, którzy uzbierają na Mondiala i nie mają wolnych minimum 30 tys. zł na naprawy. Tyle bowiem może pochłonąć kompletny remont mechaniki i najważniejszych elementów blacharskich. O ile silnik będzie „w miarę” sprawny.
Podobne wpisy:
Specjały pana Koeniga, część druga
Czy stać Ciebie na ..., #7 - Aston Martin
"Złota plaża mi się marzy...", część trzecia
Ford vs. Ferrari - recenzja
Poradnikowy przegląd zabytkowych pojazdów terenowych, część pierwsza
Czy stać Ciebie na ..., #3 - Mercedes G
Pytania i odpowiedzi, #6
Czy stać Ciebie na ..., #11 - Morgan
Wszystko, co najdroższe

Z wykształcenia menedżer motoryzacji i informatyk, z zamiłowania historyk techniki i pasjonat starej motoryzacji. Maniak nowoczesnych technologii. Podobno zdolny autor tekstów (m.in. dla Continental Polska i Allegro). Czasem bloger i nauczyciel blogowania. Człowiek renesansu. Nauczyciel w zduńskowolskim „Elektroniku”.












