„Złota plaża mi się marzy…”, część ostatnia

przez | 17 maja, 2024

Na bogato? Dziś do 100 tysięcy można przebierać w ofertach luksusowych youngtimerów bez dachu. Jest jednak jeden problem – podaż jest niewielka. Zwykle jest ich … kilkadziesiąt, z czego większość to Mercedesy SL R129, A124 i niszowe brytyjskich lub włoskich manufaktur, które wymagają troski a części do nich zwykle dostępne są tylko jako używane.  Lista kabrioletów do 100 tys. zł zawiera również modele, które wymagają inwestycji, ale można je względnie tanio doprowadzić do „akceptowalnego stanu”.

Aston Martin DB 7 Volante

V12 pod maską, klasyczny „brytyjski look”, części zamienne z palety Forda oraz mikstura taniości z luksusem. Części blacharskie praktycznie niedostępne. Spalanie jak w czołgu i „Mit Bonda”, który kosztuje. Za 100 tys. zł można liczyć na egzemplarz do prac blacharskich.

Link do oferty:

https://allegro.pl/ogloszenie/aston-martin-db7-2000-5-9l-v12-vantage-od-u-15417637212

Lotus Elise

Zabawka z klejonym nadwoziem. Ciasny, mały i zabójczo szybki z silnikiem Rovera serii K lub Toyoty. Ekonomiczny, ale problematyczny. Dla chudych, niskich i szalonych kierowców. Części nadwozia? Niedostępne. Za 100 tys. zł zakupimy dobrze utrzymany egzemplarz z początku produkcji lub nastoletni do drobnych napraw.

Link do oferty:

https://allegro.pl/ogloszenie/lotus-elise-2005-lotus-elise-amer-pol-15037228097

Maserati Biturbo

Drogie, tandetnie wykonane, przekombinowane, z częściami, które kupimy tylko we Włoszech. Wiele cylindrów, mała pojemność i milion awarii jednocześnie. Konkurencja dla BMW serii 3. Za najlepsze egzemplarze zapłacicie 80-90 tys. zł.

Link do oferty:

https://www.otomoto.pl/osobowe/oferta/maserati-biturbo-biturbo-cabrio-zagato-tylko-12000-k-mozliwosc-pozostawienia-auta-ID6Fxvxk.html

MGB

Klasyczny brytyjski roadster. Wiele części, słaba jakość, ciasne wnętrze i wiele drobnych awarii. Długa maska, krótki bagażnik, słaby silnik o dużej pojemności i konstrukcja z lat 60-tych produkowana 30 lat później. Większość zadbanych MGB wyceniane jest na 65-75 tys. zł.

Link do oferty:

https://www.otomoto.pl/osobowe/oferta/mg-mgb-klasyczny-brytyjski-roadster-podobny-do-triumph-alfa-fiat-spider-ID6FE7yo.html

Mercedes A124

Mechanika W124, 4 miejsca, duży bagażnik i konstrukcja, którą naprawi każdy mechanik. Najlepszy z silnikiem 320. Szerokie listwy, wielkie felgi, brak pałąka i ponadczasowa elegancja. Dużo ofert w cenach 65-83 tys. zł, najdroższe to często AMG.

Link do oferty:

https://www.otomoto.pl/osobowe/oferta/mercedes-benz-w124-1984-1993-full-wersja-ID6GhySq.html

Mercedes R129 SL 600

12 cylindrów z klasy S, sztywny hardtop i wielka gwiazda na grillu zamiast małej na masce. Duże koszty utrzymania, dostępne części i absurdalne zużycie paliwa. Samochód dla gangstera z klasą dostępny za rozsądne pieniądze. Egzemplarze w cenach 65-80 tys. zł wymagają drobnych napraw.

Link do oferty:

https://www.otomoto.pl/osobowe/oferta/mercedes-benz-sl-sl-600-hard-top-zarejstrownay-w-polsce-faktura-vat-marza-ID6GpM4J.html

Porsche 944

Wielkie 4 cylindry, długa maska, miękki dach i osiągi na poziomie 6-cylindrowego BMW i Mercedesa. Części? Można je dostać, ale trzeba być cierpliwym. Przyzwoite spalanie, prosta konstrukcja, bardziej praktyczny od Boxstera. Egzemplarze w przyzwoitym stanie są wyceniane na 85-110 tys. zł.

Link do oferty:

https://www.otomoto.pl/osobowe/oferta/porsche-944-porsche-944-s2-cabrio-klasyk-ID6GkSSP.html

Triumph Spitfire

Słaby silnik, niska masa, długa maska i wąskie nadwozie w konstrukcji pamiętającej lata 60-te. Nie do sportu. Raczej do powolnej jazdy z otwartym dachem. Części? Łatwiej kupić „coś” do Bugatti. Najlepiej utrzymane egzemplarze są wyceniane na 62-75 tys. zł.

Link do oferty:

https://www.otomoto.pl/osobowe/oferta/triumph-spitfire-auto-sprowadzone-z-belgi-renowacja-100-oryginal-ID6Gmijc.html

 

VW Karmann Ghia

Prawie jak Boxster, ale ma słabe osiągi, podwozie Garbusa i włoskie nadwozie. Tania mechanika zmieszana w nadwoziem, do którego trudno cokolwiek kupić w rozsądnej cenie. To konstrukcja rodem z końca lat … 30-tych. Karmanny w dobrym stanie są wyceniane na 83-95 tys. zł.

Link do oferty:

https://www.otomoto.pl/osobowe/oferta/volkswagen-karmann-ghia-projekt-dla-ojca-i-syna-mega-przygoda-ID6Gn3H1.html

Czego unikać?

Oczywiście mocno rozbitych egzemplarzy pojazdów luksusowych marek. Bentley do remontu? To nie jest najlepszy pomysł. Lepszym będzie amerykański krążownik, do którego części są dostępne i stosunkowo niedrogie. W tej cenie pojawiają się również „projekty do dokończenia” – rozpoczęte renowacje, których właściciele zostali zaskoczeni skalą kosztów i trudnościami w zdobywaniu części. W tym przypadku negocjacje muszą być trudne – sprzedający chce odzyskać wydatki i podjąć się nowej „inwestycji”. Kupujący musi ocenić ryzyko opłacalności tego „projektu”. Czy warto przywracać pojazd do oryginalnego stanu?

Superauto?

Nie. W przedziale cenowym 60-100 tys. zł lepiej nie ryzykować zakupu. Przedstawiony Aston czy Lotus to jedne z wyjątków – mają wiele części wspólnych z konstrukcjami produkowanymi w tysiącach sztuk, ale ich wybór nie zwalnia kupującego z trudnej decyzji. Lepszym wyborem będzie Porsche, ale nie 944 czy 968, ale Boxster, do którego części zakupimy w prawie każdym sklepie. W tej kategorii cenowej Mercedesy to „pewniaki” – są trwałe, proste i posiadają niekwestionowaną renomę. W tym przypadku również należy być ostrożnym, gdyż Mercedesy z końca lat 90-tych nie są tak trwałe, jak powszechnie się uważa.

Polecenie konkretnego modelu nie znajduje zastosowania. Każdy ma swoje potrzeby. W większości przypadków wystarczy tanie „CC” ze składanym metalowym dachem. Bardziej wymagający wybiorą kabriolety klasy średniej a „oryginalni” postawią na terenówkę lub roadstera. Trzeba zauważyć, że kabriolety to nie są „tanie rzeczy” – ich utrzymanie jest droższe od standardowych konstrukcji i chcąc jeździć nim cały rok musimy dbać nie tylko o mechanikę. Turbodiesel pod maską może być ekonomiczny, ale tylko do momentu, gdy nie zacznie dymić. Turbiny, dwumasy, drogie sprzęgła i wtryski to nie jest „temat” dla właścicieli kabrioletów.

Konstrukcja i szczelność dachu, mechanizm składania, większa podatność na uszkodzenia nadwozia, brak „oszczędnych” silników to są powody, dla których nie każdy może mieć kabriolet. To styl życia, koszty, brak pragmatyzmu i „dolce vita” pisana z wielkiej litery. Dlaczego w zestawieniu nie ma wielu popularnych modeli? Odpowiedź jest prosta – chwilowo nie ma ich na rynku. Alfa Romeo Spider z przednim napędem, BMW E36, pierwszy Mercedes CLK czy Lexus SC dopiero zdobywają rynek youngtimerów i dopiero za kilka lat będą wyceniane na „odpowiednim” poziomie. Do tego momentu muszą zniknąć wszystkie „graty” za kilka tysięcy zł.

Linki do poprzednich części:

“Złota plaża mi się marzy …” – nowa seria, część pierwsza

“Złota plaża mi się marzy …”, część druga

“Złota plaża mi się marzy…”, część trzecia