Poradnikowy przegląd zabytkowych pojazdów terenowych, część trzecia

przez | 23 stycznia, 2022

Tarpan Honker – pojazd dla masochistów? Niekoniecznie. Honker rdzewieje i zużywa dużo paliwa, ale odpowiednio zadbany i z silnikiem Andorii czy Iveco potrafi być dzielnym pojazdem terenowym. To pojazd dla dwóch osób – ławki nie gwarantują nawet minimum komfortu podróżowania. Sprawnego Honkera kupicie za 7-12 tys. zł (droższe oferty nie świadczą o stanie technicznym). Ceny części? Resor piórowy to wydatek ok. 600 zł, klocki hamulcowe (przód) – ok. 85 zł. Co ważne – oferuje je sklep Andoria Motoparts. Honker jako terenowy youngtimer to kombatant i należy się mu szacunek. To część naszej historii.

Honker

Źródło: Samochody Świata 2000, Print Shop Prego

Toyota Land Criuser 70 – legendarna Toyota dostępna w kilku rodzajach nadwozia (jest nawet pickup) i z wieloma silnikami (nawet 4 – litrowe diesle). „70-tka” pozostaje w produkcji od 1984 roku. Najlepsza jako 5 – drzwiowe kombi i z silnikami 2.4 TD (bez osiągów) lub 4.2 TD (całkiem szybka). Ceny „70-tki” są wysokie (zadbane egzemplarze są wyceniane na 29-45 tys. zł) a ceny części są … rozsądne (jak na Toyotę) – np. pasek i rolki za 350 zł, sprzęgło za 460 zł. O zadbaną Toyotę jest trudno, gdyż właściciele nie chcą jej sprzedawać. To jedna z najlepszych pozycji tego zestawienia a być może i numer 1.

Toyota Land Cruiser 70

Źródło: carsales.com.au

UAZ 469 – krótki i ciasny, z prehistoryczną techniką. UAZ jest awaryjny, paliwożerny (najlepszy UAZ to ten ze SWAP-em silnika na diesla) i wszystko w nim przypomina minioną epokę. To nic, gdyż łatwo go naprawimy a koszt napraw będzie niski. Przykład? Bęben hamulcowy za 100 zł, drążki po 40 zł. Całego UAZ-a kupimy za 7-15 tys. zł. Czy to drogo? Być może tak biorąc pod uwagę leciwość konstrukcji. Z drugiej strony to doskonały pojazd do „miliona przeróbek”. Model ten w zmodernizowanej formie nadal znajduje nabywców i to jest jego najlepsza rekomendacja.

UAZ 469

Źródło: wikimedia

VW Golf Country – co „to” tu robi? Country to „twór” dziwny, oryginalny i drogi. Tak, być może to jest SUV, ale to udana próba przerobienia Golfa na pojazd terenowy. Country ma silnik 1.8, duży prześwit i … zbyt małe koła. Ma również … absurdalne ceny (od ok. 40 tys. zł za dobrze utrzymany egzemplarz do ponad 100 tys. zł). Części dostępne jedynie w ASO Volkswagena i trzeba na nie długo czekać (przedni amortyzator za ok. 400 zł, końcówki drążków po 150 zł za sztukę). Wadą tego Golfa jest miniaturowy bagażnik o poj. 230 litrów. Pozostało ich zaledwie trzy tysiące stąd szczególne miejsce w tym zestawieniu.

VW Golf Country

Źródło: Ąuto Świat

Terenowe mikrobusy

GMC Astro 4WD – nie wjedziemy nim w daleki teren, ale to doskonały pojazd na wycieczki po nieutwardzonych drogach. Safari to pojazd popularny w USA, silnik 4.3 V6 można zagazować. Safari nie będzie mistrzem oszczędności, ale nie jest drogie – zadbane egzemplarze kupimy za 13-18 tys. zł co za minimum 7-miejscowy pojazd nie jest ceną wygórowaną. Nowsze Safari jest wyraźnie droższe. Ceny części? Pompa wody – 240 zł, sworznie i łączniki 35-70 zł, napęd rozrządu – 380 zł. Dostęp do części jedynie przez internet, na szczęście jest kilka polskich sklepów internetowych z częściami do „Made in USA”. To ciekawa alternatywa dla drogiego VW T4 z Syncro.

GMC Astro 4WD

Źródło: Giełda Klasyków

Mitsubishi Delica Star Wagon 4WD – połączenie pakowności mikrobusu serii L300 z napędem Pajero. Dostawczak, w którym siedzi się na przedniej osi i pomimo 4,3 metra długości zmieszczą się trzy rzędy siedzeń. Najlepszy z turbodieslem 2.5 TD. W Polsce nieosiągalny a jego ceny w Niemczech oscylują wokół 9-11 tys. … euro (są egzemplarze nawet po 15 tys. euro). Na szczęście części są dostępne – sprzęgło AISIN za ok. 600 zł, pompa wody i zestaw napędu rozrządu – 469 zł. Części blacharskie są trudno dostępne, reszta to zamienniki od Pajero. Idealny pojazd dla miłośnika survivalu.

Mitsubishi Delica Star Wagon 4WD

Źródło: Bring a Trailer

GAZ 452 „Buchanka” – niezmienna od ponad 50 lat. Po kolejnych modernizacjach nadal zyskuje klientów. To pojazd dostawczy z techniką pojazdu terenowego. „Buchankę” kupimy za około 10 tys. zł i będzie to pojazd z silnikiem benzynowym znanym z UAZ-a. Droższe są egzemplarze po SWAP-ie na silniki diesla. Części są tanie – większość kupimy za kilkadziesiąt złotych. „Buchanka” jest awaryjna, ale prosta konstrukcja nie wymaga wielu narzędzi i tajemnej wiedzy. To specyficzny pojazd, ale sprawdza się podczas dalekich wypraw, stąd ceny przerobionych egzemplarzy zaskakują (to nawet 40-50 tys. zł).

GAZ „Buchanka”

Źródło: theparking-cars.com

Dlaczego nie ma?

Moglibyśmy pokusić się o jeszcze kilka przykładów, np. Forda serii F, Hummera, Peugeota P4, wojskowe mikrobusy DAF-a i Volvo, ale ich obecność na rynku jest śladowa. Celowo nie wybieramy najlepszej propozycji, gdyż te przedstawione w zestawieniu to przedstawiciele różnych segmentów. Gdyby chcieć je w pewien sposób usystematyzować to można wywnioskować, że:
  • wśród najmniejszych terenówek niedoceniane Daihatsu może być alternatywą dla Suzuki
  • wśród pojazdów klasy średniej japońskie terenówki deklasują europejskie i amerykańskie pod względem niezawodności
  • modele prestiżowe jak Range Rover czy Mercedes G są wyraźnie przeszacowane
  • części do amerykańskich terenówek są dostępne i tanie, ale trudno o dobrego mechanika i trzeba czekać na przesyłki
  • konstrukcje z krajów byłego ZSRR dziś przeżywają „drugą młodość” i często są przeszacowane
  • alternatywą dla drogiej Pandy 4×4 jest Citroen AX
  • ciekawą propozycją są również amerykańskie pickupy z napędem 4×4 (stąd obecność Chevroleta).

Podsumowanie

Na rynku coraz mniej prawdziwych terenówek. Modeli z lat 80 i 90-tych na popularnych serwisach ogłoszeniowych jest najwyżej kilkadziesiąt. Większość z nich to pojazdy po modyfikacjach – mają snorkele, „balonowe” opony, dodatkowe progi i osłony chłodnicy. Tych nie warto kupować a jeżeli naprawdę je chcemy to musimy je dokładnie oglądać gdyż były używane w ciężkim terenie lub startowały w rajdach przeprawowych. Pozostałe to często zadbane pojazdy, które prawie nigdy nie zjechały z utwardzonej drogi. Takich właśnie należy szukać, choć nadal trzeba zachować ostrożność.

W wiekowej terenówce mechanizmy napędowe mogą być już zużyte a ich naprawy często są drogie. Jeżeli kupimy UAZ-a czy Nivę to części będą tanie, ale częściej będziemy płacić za robociznę (jeżeli sami nie potrafimy ich naprawić). Jeżeli „japończyka” to wtedy koszty napraw rozłożą się odwrotnie – drogie części będziemy wymieniać co kilka lat. Koszt utrzymania to nie tylko naprawy – należy pamiętać o drogim ubezpieczeniu i o zużyciu paliwa, które w przypadku nawet diesli nie będzie niższe niż 10 litrów na 100 km. Terenówka jako pojazd na dojazdy do pracy to pomysł godny nagrody Darwina, chyba że …

jesteśmy drwalem, myśliwym lub pracownikiem Służby Leśnej. Zabytkowa terenówka to pojazd dla niedzielnych wycieczek po nieutwardzonych drogach. To pojazd, którym nie jeździ się codziennie. Dla wielu jest to element „miejskiego lansu”, ale żadna terenówka nie sprawdzi się na wąskich ulicach i nie będzie mistrzem parkowania. O tym trzeba pamiętać kupując dla żony Samuraja czy dla siebie Land Cruisera. Żadna zabytkowa terenówka nie będzie mistrzem prostej i jest to pojazd dla rozsądnego kierowcy. Mieć zabytkową terenówkę to również mieć ciekawe życie.

Poradnikowy przegląd zabytkowych pojazdów terenowych, część pierwsza

Poradnikowy przegląd zabytkowych pojazdów terenowych, część druga