Aleksander i jego „Gwiazda”

przez | 1 grudnia, 2024

W 1945 roku Związek Radziecki „zadomowił się” na dużym obszarze dawnej Trzeciej Rzeszy. W ręce radzieckich wojsk wpadli niemieccy konstruktorzy oraz część wynalazków, które stworzono jeszcze przed wojną. Radziecka gospodarka pilnie potrzebowała innowacji a komunistyczna propaganda – widocznych sukcesów, którymi najwyżsi rangą towarzysze mogli się pochwalić przed Stalinem. Jednym z zagrabionych łupów wojennych była fabryka Auto – Union oraz kilka gotowych pojazdów tej marki, w tym dwie wyścigówki oraz ich całe zaplecze techniczne.

Do ZSRR przewieziono dwa egzemplarze „Srebrnych Strzał”. Najmocniejsza i najszybsza przedwojenna wyścigówka była dokładnie zbadana przez radzieckich konstruktorów, w tym przez Aleksandra Peltczera, który postanowił, że skonstruuje podobny pojazd. Oczywiście – nie miał do dyspozycji podobnych funduszy ani nowoczesnej technologii. Prosta kratownica, motocyklowy silnik i niewielka masa miała być gwarantem dużych prędkości i, tym samym, rekordów. Auto przypominało … konstrukcje Johna Coopera i po raz pierwszy pokazano je w 1946 roku.

Aleksander Peltczer (1906-1975)

Źródło: Youtube

Pojazd był rozwijany – eksperymentowano z aerodynamiką oraz z wieloma silnikami. Zespół konstruktorów pod kierunkiem Peltczera w ciągu zaledwie kilku miesięcy opracował zestaw osłon aerodynamicznych oraz silnik będący kopią włoskich małolitrażowych silników wyczynowych – jednostka miała dwa litry pojemności, aż 12 cylindrów i moc określoną na ok. 156-158 KM osiąganą na „zwykłej” etylinie. Efektem prac nad tym pojazdem była kolejna konstrukcja – mniejsza i lżejsza od poprzednika. Nadano jej jedynie słuszną nazwę – „Gwiazda”.

Był to lekki streamliner, początkowo wyposażony w nadwozie otwarte, do którego później opracowano owiewkę. Ta miała jednocześnie zmniejszać opór powietrza jak i chronić głowę kierowcy. Do napędu „Gwiazdy” użyto jednak mniejszego silnika niż wcześniej przewidywano. 12-cylindrowa jednostka była zbyt duża i ciężka, dlatego też postawiono na lekki motocyklowy silnik, który został odpowiednio wzmocniony. Jednostka o poj. 346 cm3 miała moc zaledwie 30 KM. Mało? To wystarczyło aby pojazd rozpędzał się do dużych prędkości.

Jak to możliwe? Współczynnik Cx karoserii wynosił zaledwie 0,138, masa własna wynosiła zaledwie 609 kg (z płynami) a do tego skrzynia biegów pochodziła z Mercedesa V170. Auto za sprawą aerodynamicznej karoserii było dość długie – 4,2 m, z czego dwa metry przypadły na zwisy – przedni i tylny. Auto było gotowe do jazdy już w grudniu 1946 roku. Kilka miesięcy później silnik wzmocniono do 42 KM. 29 sierpnia 1947 roku „Gwiazda” po rozpędzeniu się na dystansie 1 km osiągnęła 148 km/h, co było rekordem w tej klasie pojazdów.

Rekord ten należał do Andrieja Ponizowkina – młodego radzieckiego kierowcy wyścigowego. Niestety, wynik szybko poprawili Włosi, zatem radzieccy konstruktorzy podjęli starania żeby „Gwiazda” była jeszcze szybsza. W tym celu zmieniono skrzynię biegów na tą pochodzącą z … Moskwicza a konstrukcja, choć lekka, została odchudzona aż o 60 kg. Niestety, pojazd z trudem osiągał 160 km/h. W tym czasie rekordziści w tej samej klasie pojazdów przekroczyli już 170 km/h. Jednak nie zrezygnowano z rywalizacji z „Zachodem”.

„Gwiazda 3”

Źródło: Youtube

Szansą dla projektu było przejęcie prac przez instytut NAMI (tak, to ten od prototypów Moskwiczy) i jego inżynierów. W 1951 roku model trzeciej serii oznaczony jako 3M zyskał nowy silnik o mocy 64 KM. Jednostka oznaczona jako 5P oraz metoda mierzenia że „startu lotnego” pozwoliła zbliżyć się a następnie przekroczyć 200 km/h. Najlepszy wynik – 215 km/h osiągnięto z użyciem motocyklowego silnika o poj. 500 cm3 o mocy około 95 KM. Inżynierowie NAMI postanowili odchudzić projekt, by osiągać jeszcze większe prędkości.

Efektem tego było NAMI 5 – ta konstrukcja miała zaledwie 3,25 m długości i gotowa do jazdy ważyła zaledwie 360 kg. Rozstaw osi wynosił … 1,7 m. Tak duża redukcja masy i rozmiarów spowodowała, że motocyklowy silnik o poj. 250 cm3 pozwolił rozpędzić pojazd aż do 200 km/h, również z wykorzystaniem techniki startu lotnego. Na więcej nie pozwalała mierna stabilność pojazdu. Przy tej prędkości najmniejszy podmuch mógł zamieść „Piątką” w dowolnym kierunku i doprowadzić do wypadku. Czy tak się stało? O tym raczej nigdy się nie dowiemy.

Ostatnia „Gwiazda” oznaczona jako „6” była ewolucją koncepcji „Jedynki”. Zwiększono wymiary i masę, Model z 1958 roku posiadał silniki o mocach 54-86 KM. Aluminiowa konstrukcja o długości 4,5 m była stabilniejsza od poprzedników, ale podczas prób prędkości nie odnotowano znaczących rekordów. Niestety, kolejne pojazdy Peltczera nie były już prowizorką przystosowaną do rekordów prędkości, przygotowano je z myślą o startach w Formule Junior i Formule 3 według europejskich norm. Nosiły już oznaczenie NAMI i kolejny numer.

„Gwiazda 6”

Źródło: Youtube

Pod koniec lat 50-tych „Gwiazdy” brały udział w wyścigach, ale bez większych sukcesów. Ostatnie „Gwiazdy” zniknęły z torów w 1962 roku. Te konstrukcje są dowodem na to, że nawet w ZSRR (wbrew oficjalnej polityce partyjnej) istniał obłęd prędkości. Przez 15 lat radzieckie media rozpisywały się o sukcesach małego pojazdu prowadzonego przez nieustraszonego konstruktora lub młodych, ambitnych kierowców wyścigowych. W latach 70-tych zagraniczne media przypomniały sobie o „Gwieździe”, dzięki czemu trafiono na ślad zaginionych Auto-Unionów, ale … to już inna historia.