Z klasą po autobahnie, czyli czym (nie)warto przejechać się po niemieckiej autostradzie, #1

przez | 22 stycznia, 2022

Niemieckie autostrady – od czasów ukończenia AVUS to wzór dla innych dróg. Są szerokie, równe i bezpieczne. Oficjalnie nie ma na nich ograniczeń prędkości, ale zalecana prędkość to 130 km/h. Jak jeździć po autobahnie? Jedni mówią, że szybko. Inni, że … jeszcze szybciej. Najlepiej lewym pasem. „Historia …” twierdzi, że nie prędkość czyni frajdę z jazdy. Cofając się do czasów, gdy oddano pierwsze kawałki autostrady wybieramy najlepsze pojazdy na długą i szybką podróż. Przekrój będzie duży – od pojazdów z czasów I Wojny Światowej aż do czasów współczesnych.

Budowa autostrady

Źródło: Die Welt

Warunek? Wyłącznie niemieckie konstrukcje czyli niemieckie marki – zarówno motocykle, samochody osobowe, ciężarówki jak i czołgi. Wszystko, co może poruszać się po drogach publicznych, ma koła lub gąsienice. Zaczynamy od …

Audi Typ E (1912) – w czasie jego produkcji jedynie AVUS był oddany do użytku. Jazda kilkukilometrowym odcinkiem nowym Audi w czasie wojny lub tuż po niej była ciekawym doświadczeniem. To Audi było odpowiednikiem dzisiejszego A8 – 5.7 dm3 pojemności, 55 KM i prędkość fabryczna 75 km/h. Audi było szybsze niż „dała fabryka” i rozpędzało się do 90 km/h. Ruch na pierwszych autostradach był powolny a liczba przejeżdżających pojazdów dziennie liczona była w setkach.

Audi Typ E

Źródło: Audi

A7V (1917) – czołg o masie 35 ton z załogą 18 ludzi. Rodzinny mikrobus? Tak, ale raczej na pole walki niż autostradę. Dwa silniki po 100 KM, prędkość maksymalna na drodze 16 km/h i zasięg zaledwie 35 km. Na szczęście w tym czasie autostrada była krótsza niż zasięg tego czołgu. Jazda autostradą tym pojazdem (a także każdym kolejnym czołgiem) to przejaw szaleństwa. Jedziesz sobie spokojnie, wszyscy Ciebie wyprzedzają a Ty masz zapas 18000 nabojów i karabin maszynowy. Bajka.

A7V

Źródło: SmartAge

Rumpler Trophenwagen (1921) – rodzinna limuzyna rozpędzająca się do 110 km/h. Siedzisz wygodnie, przed sobą masz panoramiczną szybę i centralny reflektor. Połykasz kolejne kilometry i stoisz w korkach na wahadle. Tak, bo wtedy autostrady dopiero budowano. Rumper wzbudza zainteresowanie, ale raczej nikt nie zrobi jego zdjęcia i nie wyśle do gazety. Nie te czasy. Prędkość podróżna około 80-90 km/h. W latach 20-tych po równej nawierzchni to ciekawe doświadczenie.

Rumpler Trophenwagen

Źródło: AutoGEN

Hanomag 2/10PS (1925) – prawie jak Rumpler choć Hanomag jest powolny. Ma słaby silnik (całe 10 KM), ale przez otwarty dach można podziwiać widoki. Hanomag szerokością zajmuje połowę pasa ruchu i musi uciekać przed ciężarówkami oraz „przypadkowymi” lokomobilami. Na szczęście dla niego te wówczas były powolne i nie wyprzedzały się na długości kilku kilometrów. Ciężarówka lekkiego Hanomaga zdmuchnęłaby z drogi. To było jak jazda Ligierem na lewym pasie. Ekstremalne doznanie.

Hanomag „Kommissbrot”

Źródło: Getty Images

NSU 501TS (1927) – turystyczny motocykl o mocy 11 KM rozpędzający się do 100 km/h. Dla NSU to dobrze, że autostrady są krótkie. Co 300-400 km trzeba było uzupełniać olej – całe 2 litry. Jazda motocyklem po autostradzie była wówczas bezpieczna – ruch niewielki, dużo miejsca na wyprzedzanie „maruderów”. Słyszysz dźwięk silnika, szum powietrza i muchy odbijające się od okularów i czapki „pilotki”. Nadal nie możesz przejechać całego Weimaru autostradą. Plany były wielkie, ale zrobili … kilka kilometrów.

NSU 501TS

Źródło: nsu24.de

BMW 3/15 (1929) – jak autobahn to musi być BMW. Tymczasem w 1929 roku Dixi rozpędza się do 80 km/h, ale prędkość podróżna to najwyżej „60-tka”. To czas, kiedy BMW blokuje lewy pas, ale prawie wszyscy są od niego szybsi. Dixi jest małe i lekkie. Trzeba uważać na podmuchy wiatru oraz na ciężarówki. W 1929 roku zaczyna się kryzys i nie ma za co rozbudowywać sieci autostrad. Wszystkie odcinki niemieckich autostrad Dixi przejedzie na jednym zbiorniku paliwa. Oszczędny typ, typowy „cruiser”.

BMW 3/15

Źródło: FavCars

Opel Blitz (1930) – powolna ciężarówka. Z ładunkiem jedzie z prędkością 30-40 km/h. Siedzisz wysoko, próbujesz utrzymać się na drodze i chcesz uniknąć zderzenia z mniejszym samochodem. Wyprzedzają Ciebie, wymuszają pierwszeństwo a Ty masz słabe hamulce. Nie możesz zapobiec każdej niebezpiecznej sytuacji. Inni twierdzą, że autostrada to nie miejsce dla przewozu ładunków, ale Blitz wróci tu za 9 lat i nic go nie zatrzyma. Wtedy autostrady będą w każdym kierunku.

Opel Blitz

Źródło: FavCars

Do czasu, gdy naziści przejęli władze niemieckie autostrady były eksperymentem. Eksperymentem były pojazdy, które poruszały się po nich. Lekkie czterokołowce nie były przeznaczone na takie drogi. Otwarte przestrzenie, podmuchy wiatru i rosnąca prędkość mogły doprowadzić do wypadku. Pojazdy wojskowe i ciężarówki mogły przejechać nową drogą, ale ich przejazd był związany z dużym ryzykiem. Najlepsze do pokonania wielu kilometrów z dużą prędkością były motocykle oraz samochody turystyczne z dużymi silnikami. Od tego czasu niewiele się zmieniło.

W kwestii preferowanych pojazdów. Tymczasem program budowy autostrad przyspieszył. Na przełomie lat 20 i 30-tych łączna długość autostrad wynosiła zaledwie kilkadziesiąt kilometrów. Eksperyment został pozytywnie oceniony przez społeczeństwo. Naziści wykorzystali to w kampanii wyborczej. Program budowy przyspieszył. Z powodu znacznego bezrobocia do budowy zatrudniono tysiące osób bez kwalifikacji. Od 1933 roku program budowy przyspieszył. Powstawały nowe odcinki, na których rozlokowano stacje benzynowe, restauracje i hotele. Czym warto było przejechać się po nowej drodze?

Maybach DS 8 Zeppelin Spohn (1932) – siedzisz za długą maską i wielką kierownicą. Otacza Ciebie aerodynamiczna karoseria od Spohna. Masz 200 KM pod „nogą” i śmiało możesz przekroczyć prędkość zalecaną. Przecież zalecana nie znaczy maksymalna – można szybciej. Droga jest szeroka, pobocza pozbawione drzew i kamieni. Maybach jest ciężki, doskonale trzyma się nawierzchni i śmiało możesz wyprzedzać kogo tylko chcesz. Niestety, roboty drogowe trwają i często trzeba mieć cierpliwość aby czekać na przejazd przez utrudnienia.

Maybach DS 8 od Spohna

Źródło: AutoEvolution

Mercedes 500/540K Autobahnkurier (1936) – 8 cylindrów, kompresor i 5 biegów. Nie ma nic lepszego na autobahn. Duży moment obrotowy pozwala być „Królem Lewego Pasa” – chyba, że pojawi się Bugatti lub Tatra. W tym czasie otwartych jest prawie 1500 km autostrad. To oznacza przynajmniej 4 zbiorniki paliwa Mercedesa zużyte na ich przejechanie. Na szczęście „młody, zamożny nazista” może skorzystać ze stacji obsługi pojazdów. Tam uzupełni zapas paliwa, skorzysta z toalety, zje „coś” na szybko i pojedzie dalej.

Mercedes 500/540K

Źródło: pinterest

Horch 853 Sport Cabriolet (1937) – 8 cylindrów, duża moc i szybkość. Do tego karoseria w stylu art-deco. Tak, to szybka zmotoryzowana rzeźba na kołach. Za kierownicą czujesz się jak „typowy kierowca nazistowskiego korpusu kierowców”. Czujesz się jak Rosemeyer czy Carraciola. To okręt a nie wyścigówka, ale można dogonić Mercedesa i „mrugnąć” mu światłami. Czy zjedzie? Z pewnością tak, gdyż jesteś „nazistą z wyższych sfer”. Niestety, znowu droga jest w budowie. Takie uroki nowych inwestycji.

Horch 853

Źródło: ultimatecarpage

Auto-Union Typ D (1938) – ograniczenia? Auto-Union ich nie ma. Siedzisz na stołku w ciasnym kokpicie. Widzisz jedynie linie dzielące pasy i mkniesz. 200 km? Nie, dwa razy tyle. Nie ma wokół Ciebie nikogo. Jesteś najszybszy. co prawda na krótkim odcinku, ale nikt Ciebie nie pokona. Uważaj jedynie na podmuchy wiatru – przy 400 km/h to bardzo groźne. Tymczasem o niemieckich drogach piszą wszystkie gazety. Ty również jesteś częścią opowieści. Pokonałeś strach, jesteś bohaterem. Czujesz się wyjątkowo.

Auto-Union Typ D

Źródło: AutoGEN

BMW 328 MM (1939) – dwa litry, lekka karoseria i żadnego komfortu. To BMW utrzymuje prędkości ponad 160 km/h na długiej prostej bez żadnej zadyszki. Fakt, nie masz żadnych „wygód”, ale masz do wyboru już 2100 km autostrady. Możesz szybko dojechać w każdą stronę Rzeszy. Możesz wybrać się do Włoch na „Mille Miglia”. Problem w tym, że większość dróg blokują ciężarówki i czołgi podążające na Wschód. BMW może je z łatwością wyprzedzić, ale cała droga jest zapchana. Jeden wielki korek.

BMW 328 MM

Źródło: BMW

W 1939 roku naziści ujawnili cel tworzenia dróg szybkiego ruchu. Fakt, odnotowano na nich wiele rekordów. Niemcy docenili korzyści z szybkiej jazdy, ale cel był inny od zakładanego. W 1939 roku sieć autostrad łączyła najważniejsze niemieckie miasta. Kroniki z tamtego okresu pokazywały uśmiechniętych ludzi w BMW i Mercedesach jadących 140 km/h. Tymczasem jazda po polskich drogach z prędkością o połowę mniejszą była ryzykowna. Co było najlepsze do pokonywania nowych niemieckich dróg? Szybkie niemieckie pojazdy do dalekiej turystyki – najlepiej w dużym silnikiem i sprężarką.

Przejazdy kolumn czołgów wiązał się z uszkodzeniem nawierzchni i hałasem. Wojna spowodowała zniszczenia sieci dróg i mostów. Bombardowania podzieliły drogi na odcinki, które próbowano łączyć za pomocą polnych dróg. Tymi samymi autostradami, którymi naziści zajmowali Europę Środkową i Wschodnią, później wjeżdżali żołnierze radzieccy (i nie tylko). Władze okupacyjne – zarówno ze strony amerykańskiej jak i radzieckiej postanowiły odbudować zniszczoną sieć dróg, ale o tym w kolejnej części.

Autobahn – zdjęcie z 1937 roku

Źródło: wikimedia

Z klasą po autobahnie, czyli czym (nie)warto przejechać się po niemieckiej autostradzie, #2

Z klasą po autobahnie, czyli czym (nie)warto przejechać się po niemieckiej autostradzie, #3