Prasa motoryzacyjna? Obecnie przegrywa ze stronami internetowymi a te powoli tracą Czytelników na rzecz portali społecznościowych. Jeszcze kilka lat temu w kioskach były całe regały wypełnione wieloma tytułami prasowymi. Tygodniki „Auto-Świat” i „Motor” znał każdy. Tytuł „Giełda samochodowa” znał każdy, kto chciał kupić lub sprzedać swój samochód. Górne półki zajmowały miesięczniki, które w większości były jedynie polskim tłumaczeniem zagranicznej prasy i katalogi wydawnictwa Print Shop Prego, na których wychował się Autor tego tekstu..
Historia polskiej prasy motoryzacyjnej jest starsza niż historia Państwa Polskiego po odzyskaniu niepodległości. Według źródeł historycznych pierwszymi czasopismami, w których znajdowały się informacje o wydarzeniach motoryzacyjnych były miesięcznik „Lotnik i Automobilista”, którego pierwszy numer wydano w 1911 roku oraz lwowska „Gazeta Automobilowa”. Często to właśnie „Gazeta” jest uznawana za pierwsze czasopismo motoryzacyjne na Ziemiach Polskich, choć „Lotnik” miał setki wiernych Czytelników.
Rok później do „Lotnika i Automobilisty” wprowadzono dodatek do tego pisma – „Wszechsport”, w którym publikowano wydarzenia sportowe (wyniki wyścigów, rekordy prędkości oraz sylwetki pierwszych kierowców wyścigówych). Dodatki motoryzacje do gazet oferowano cyklicznie informując w nich o zagranicznych wyścigach oraz umieszczając na ich łamach reklamy pierwszych przedstawicielstw producentów na Ziemiach Polskich (jednak nie będą opisane w tym tekście). Prawdziwa ekspansja tytułów prasowych nastąpiła w pierwszej połowie lat 20-tych.
„Lotnik i Automobilista”
Źródło: Uniwersytet Jagieloński
Jednym z najdłużej wydawanych czasopism w tym okresie było „Auto”, które wydawano w latach 1922-1935. Ciekawą publikacją był „Rocznik Automobilklubu Polski 1923”, w którym publikowano kalendarz imprez sportowych oraz reklamy przedstawicielstw zagranicznych producentów. W 1925 roku aż do wojny wydawano dwutygodnik „Szofer Polski”. W tym czasie na rynku wydawniczym pojawiło się wiele czasopism o tematyce lotniczej – „Aviata” (w 1926 r.) czy „Tygodnik Automobilisty i Lotnika” (wydawany w latach 1928-1930).
Jako, że największy park maszynowy w tym czasie posiadało wojsko, w 1924 roku wydano „Statystykę Wojsk Samochodowych” a dwa lata później przez krótki okres wydawano dwutygodnik „Automobilista Wojskowy”. W pierwszym tytule publikowano zestawienia parku maszynowego należącego do wojska, w drugim pojawiały się ciekawe artykuły o prowadzeniu pojazdów mechanicznych należących do wojska. Czytając te tytuły można było dowiedzieć się o tym jak uzyskać uprawnienia do kierowania pojazdami. Na rynku wydawniczym pojawiły się również czasopisma z … rozkładami jazdy.
Pod koniec lat 20-tych rozbudowana sieć połączeń autobusowych spowodowała zainteresowanie transportem zbiorowym, stąd pojawiły się tytuły „Autobus” (wydawany w 1929 i 1930 roku a po pierwsze od 1931 do 1939 roku) i „Autobus i ciężarówka (tylko w 1931 roku). W nich można było znaleźć aktualne tabele z rozkładami jazdy oraz specyfikacje techniczne pojazdów użytkowych. Przedwojenna prasa nie była wolna od reklam i władze przedstawicielstw „wyczuły trend” oferując swoje własne czasopisma pełne „tekstów sponsorowanych”.
Wraz z rozwojem sieci sprzedaży marek zagranicznych publikowano nie tylko broszury, ale również czasopisma mające wyłącznie charakter reklamowy. Należały do nich „Nowiny General Motors” (wydawany w latach 1929-1930) i „Fordzista” (od 1929 ro 1931 roku). Były pełne reklam, cenników i adresów przedstawicieli handlowych. W tym czasie Automobilklub Polski wydawał „Auto i Sport”, które ukazywało się nieregularnie. Kierowcy zawodowi prenumerowali miesięcznik „Automobilista Zawodowy” wydawany w latach 1929-1939.
„Automobilista Zawodowy”
Źródło: Uniwersytet Jagieloński
Co ciekawe, nazwę „Auto i Sport” nosiła również publikacja wydawana cyklicznie przez polski oddział producenta opon – Dunlop. Prawdziwą skarbnicą wiedzy dla turystów samochodowych był dwutygodnik, a później miesięcznik, „Auto i Turysta” wydawany w latach 1930-1933. Warsztaty, miejsca noclegowe? Tego potrzebowali przedwojenni kierowcy. W tej tematyce wydawane były również „Turysta i Auto” z 1933 roku i „Touring” z 1936 roku. Czy rynek wydawniczy miał propozycje dla motocyklistów? Oczywiście, że tak.
Właściciele motocykli i czterokołowców chętnie czytali miesięcznik „Motocykl i Cyclecar” wydawany w latach 1931-1938. W 1934 pojawił się znany tytuł – „Motor”, ale to nie był tytuł znany od początku lat 50-tych. W nim publikowano nowości o motocyklach oraz wyniki wyścigów motocyklowych. Przed wojną rozpoczęto wydawanie czasopism „Na Wirażu” (1938 r.) oraz „Przegląd Motocyklowy” (na przełomie 1938 i 1939 roku). Obok czasopism o zasięgu krajowym pojawiały się publikacje o zasięgu regionalnym, które wydawano najwyżej w setkach egzemplarzy.
„Motocykl Cyclecar”
Źródło: OneBid
Dwutygodnik o nazwie „Motor” po raz pierwszy zaczęto wydawać w Poznaniu w 1929 roku. We Lwowie wydawano czasopismo „Galtol” a w Łodzi „Pionier Komunikacyjny” ukazał się kilka razy w 1939 roku. W Katowicach w latach 1929-1933 roku wydawano miesięcznik „Automobilista Zawodowy. Deutche Ausgabe” a w Mysłowicach w 1929 roku ukazał się dwutygodnik „Rynek Samochodowy. Der Automarkt”. Czy wojna przerwała wydawanie publikacji motoryzacyjnych? W Polsce tak, ale nie na emigracji.
W Edynburgu w czasie wojny wydawano w małym nakładzie „Przegląd Motoryzacyjny”. Była to gazeta wydawana po polsku i w zasadzie stanowiła przedruk informacji publikowanych w brytyjskich gazetach. Po wojnie motoryzacyjny rynek wydawniczy przez pierwsze lata był oparty o dodatki do gazet regionalnych, w których publikowano głównie informacje o wynikach pierwszych powojennych imprez sportowych. W 1952 roku w kioskach pojawiło się pierwsze wydanie czasopisma „Motor”, ale to już inna historia.
Opracowano na podstawie: Adam Bańdo Polskie czasopisma motoryzacyjne w latach 1911-1939

Z wykształcenia menedżer motoryzacji i informatyk, z zamiłowania historyk techniki i pasjonat starej motoryzacji. Maniak nowoczesnych technologii. Podobno zdolny autor tekstów (m.in. dla Continental Polska i Allegro). Czasem bloger i nauczyciel blogowania. Człowiek renesansu. Nauczyciel w zduńskowolskim „Elektroniku”.









