Pierwszy kucyk

przez | 24 maja, 2024

Na początku lat 60-tych XX wieku pokolenie „baby boomers” wkraczało w dorosłe życie. Nastolatkowie urodzeni w połowie lat 40-tych potrzebowali pierwszego samochodu. Amerykańskie montownie miały w ofercie samochody średniej klasy, ale nie były one atrakcyjne. Paliwożerne „pontony” miały duże silniki, słabe hamulce i słabe osiągi. Tymczasem młody kierowca chce samochodu sportowego. Tylko czy na pewno chciałby Forda? Powinien mieć alternatywę.

Projekt samochodu sportowego jest drogi dlatego władze Chryslera postanowiły wykorzystać istniejący model Valiant – ekonomicznego sedana. Projekt zespołu Elwooda Engela (pracował wtedy dla Mopar) był nowoczesny – podane na luksusowo kanty, wąskie chromowane powierzchnie a pod maską małe 6-cylindrowe silniki. Wśród nadwozi był sedan, kombi i kabriolet. Całość była atrakcyjna, ale brakowało jeszcze jednego nadwozia. Dla Amerykanów synonimem samochodu sportowego był fastback.

W projekcie popularnego samochodu sportowego należało połączyć istniejącą technikę z atrakcyjnym wyglądem zatem Plymouth na znane podwozie nałożył nadwozie o interesującym wyglądzie. Przód? Zwyczajny, ale już środkowa część nadwozia była nietypowa. Za drzwiami znajdowało się małe okno, dalej był słupek nachylony pod ujemnym kątem a za nim … panoramiczna szyba. Środkowy słupek? Nie był potrzebny. W tym okresie modne były szyby, których ramki po zamknięciu idealnie przylegały do siebie.

Wczesne prototypy

Źródło: Pinterest

Duża powierzchnia tylnej szyby sięgała miejsca przed głowami pasażerów tylnej kanapy. Miała metr długości, zwężała się ku tyłowi i kończyła przed krótką klapą bagażnika. Była wzorowana na kadłubie odwróconej łodzi. Kto narysował te kształty? Elwood Engel? Nie, linia dachu po raz pierwszy została narysowana przez Irva Ritchiego. Zespół projektantów do wykonania tylnej szyby potrzebował pomocy specjalistów od szkła z Pittsburgh Plate Glass, którzy opracowali dużą (1,34 m2), zakrzywioną szklaną taflę.

Fastback z masywnym i szerokim tyłem został zaprezentowany 1 kwietnia 1964 roku. Na krótko przed konkurencyjnym Mustangiem młodzi klienci Chryslera dostali nowy model skrojony dla ich potrzeb. Po pierwsze – wyglądał, po drugie – był tani w obsłudze i nawet pierwszym klientom nie przeszkadzał silnik o mocy zaledwie 101 KM. Tyle oferował „Slant” z pojemności 2,8 dm3. Z tym silnikiem Valiant Barracuda (tak początkowo nazywał się nowy model) rozpędzał  się do 95-100 mil na godzinę.

Nazwę szybko zmieniono na „Barracuda” – miał być jak wąż, który kąsa i dusi. Jak łatwo zgadnąć – miał zadusić nawet konia. Tymczasem na rynku pojawił się Mustang. Pojawienie się Mustanga szybko odwróciło trend. W pierwszym roku zmontowano 23.443 sztuki Barracudy, Ford w tym czasie zmontował imponującą liczbę 126.538 Mustangów. W zwiększeniu zainteresowania nie pomogło wprowadzenie do oferty silnika V8 o mocy 180 KM. Mustang miał przewagę w postaci 3 wersji nadwozia i lepszych osiągów.

Seryjna Barracuda

Źródło: Avengers in Time/Blogspot

Barracuda na rok 1965 przygotowała model z silnikiem podrasowanym do 240 KM, ale Mustang Shelby był mocniejszy i szybszy. Barracuda musiała uznać wyższość Forda, ale nie oznaczało to porażki Chryslera. Plymouth jako „średnia marka” koncernu znalazł klientów, którzy oczekiwali lepszego niż w Fordzie wyposażenia. Tak oto szybko zmieniono reklamy i Barracuda zaczęła być „sportowym samochodem dla każdego bez względu na wiek”. Klientami Plymoutha byli wtedy głównie 40-latkowie i „młode rodziny”.

Był przeznaczony również dla kobiet, gdyż jeden z pierwszych egzemplarzy na zlecenie przerobiono na kabriolet, w którym tylko środkowa część była składana a pozostawiono tylną szybę. Niestety pierwsza generacja szybko zestarzała się co zmusiło producenta do szybkiej zmiany generacji i już w 1967 roku zaoferowano klientom nowy model z trzema typami nadwozia i paleta silników V8. Niestety było już za późno. Mustang był „Królem” nowego segmentu. Do wyścigu o klienta dołączyli również AMC oraz Chevrolet.

Barracuda pierwszej generacji wytyczyła nowy trend. W słownikach amerykańskich pojawiły się pojęcia „pony car” i „muscle car”. „pony car” oznaczało tani samochód sportowy o średnich rozmiarach i sportowych osiągach. Pojęcie „muscle car” oznaczało sportowy samochód z silnikiem o dużej pojemności, tylnym napędzie i najwyższej możliwej mocy. W ten sposób zaczęto klasyfikować większość samochodów sportowych w USA. Ten podział utrzymywany jest do dziś, choć trudniej zauważyć różnicę.

Elwood Engel (1917-1986)

Źródło:  Automotive Network

Oczywiście, nie obyło się bez problemów z klasyfikacją, ale bezdyskusyjnym jest to, że to Barracuda była pierwsza. Była również pierwszym modelem tego typu dostępnym na rynku afrykańskim. W jaki sposób? Valiant był sprzedawany w Afryce a wraz z nim sprzedano kilka partii pierwszej generacji Barracudy. Wśród sprzedanych egzemplarzy większość miała pod maską podstawowy silnik.  Barracuda podjęła wyrównaną walkę z Mustangiem dopiero w 1970 roku, ale to już zupełnie inna historia.