O dwóch takich co eksperymentowali

przez | 18 listopada, 2022

Na początku lat 50-tych oferta Rollsa i Bentleya zaczęła się ujednolicać. Po przedwojennym przejęciu Bentley zaczął być postrzegany jako „Rolls wśród samochodów sportowych” – połączenie wyczynowych osiągów z doskonale wyposażonym wnętrzem. Wspólna technika oznaczała dla Rollsa więcej wynalazków i mocniejsze silniki, Bentley miał zyskać jeszcze lepszą jakość i możliwość absolutnej personalizacji każdego egzemplarza. Potrzebna była wizja przyszłych modeli a zatem prototypy, które mogły być produkowane w przyszłości.

Zarówno Rolls i Bentley pod koniec lat 40-tych były kojarzone z „barokowymi karocami”. Miały duże wysilone silniki i ogromne wnętrza. Niestety dla tych marek, nowe pokolenie klientów nie chciało mieć szofera – na równi z wygodą zaczęli doceniać osiągi i wygodę podróżowania na przedniej kanapie lub dużym fotelu o sportowym wyprofilowaniu. Taki miał być nowy Rolls a szybszy od niego miał być Bentley. Obie firmy były zmuszone szukać rozwiązania problemu zaprojektowania „czegoś” mniejszego dla młodego pokolenia.

Bentley Java – projekt z 1961 roku nie był nową konstrukcją. Był to Vanden Plas Princess (nie była to autorska konstrukcja inżynierów firmy Bentley), którego nadwozie przystosowano do większego silnika. Zamiast 3-litrowej „szóstki” – większy silnik o poj. 4 litrów, zmodyfikowane hamulce i zawieszenie oraz tył i przód na wzór pięknej i modnej Facel Vegi. Nadwozie miało małe tylne usterzenie i nieco przypominało Peugeota 404. Java była krótsza i lżejsza od najmniejszych powojennych modeli Bentleya.

Bentley Java

Źródło: ARonline

Czy oznaczało to kompaktowe rozmiary? Nic z tego. „Kompaktowość” według Brytyjczyków oznaczała, że auto nadal miało 5 metrów długości, ale dzięki zabiegom stylistycznym udało się sprawić, że projekt wyglądał lekko. Pierwsi oglądający projekt szybko zauważyli  zapożyczenia i Bentley dokonał kilku modyfikacji. Całkowicie zmieniono pas przedni – reflektory byłī umieszczone jeden obok drugiego a nie jeden nad drugim a osłona chłodnicy stała się oszczędna w rysunku. Pomimo tego nadal było „czuć luksus”.

Projekt nazwany Bentley Burma miał większe szyby, mniej ozdób i silnik – o poj. 3 lub 4 dm3. Podgięta szyba w tylnych drzwiach dodawała linii dynamiki. Burma była rozwijana i to na niej wzorowano się konstruując modele Silver Shadow oraz serię T. Pomimo zapożyczeń z projektu, nie skorzystano z możliwości instalacji mniejszego silnika. Zarówno Rolls jak i Bentley zdecydowali się na standardowe (dla oby dwóch marek) V8, co wpłynęło na podniesienie masy własnej tych pojazdów.

Bentley Burma

 

Źródło: Classic Driver

Java i Burma była pojazdem dla menedżerów, natomiast Bentley Bengal i Rolls-Royce Rangooon miał być propozycją dla najbogatszych rodzin z klasy średniej. Zmontowany w oparciu o części Austina (te same drzwi, dach oraz zawieszenie) prototyp miał przeszklony tylny słupek, 3-litrowy silnik a różnice pomiędzy dwoma modelami sprowadzały się do innego grilla. Reszta była taka sama. Projekt uznano za zbyt pospolity i nie zyskał zainteresowania. Klienci nie byli zainteresowani przyprawionym na bogato produktem popularnej marki.

Porównując do dzisiejszych standardów – Bengal i Rangoon były jak Mercedes klasy A zbudowany na Renault Mégane. Z boku auto bardziej przypominało prototypy Volvo niż klasyczną brytyjską limuzynę. Oba projekty zaniechano na rzecz rozwoju przyszłej linii T i Silver Shadow. Oba pojazdy przetrwały w produkcji do 1980 roku. Tymczasem jest jeszcze jeden projekt, który miał wprowadzić Bentleya w świat sportowych samochodów średniej klasy. Ten projekt to jeden z najbardziej niezwykłych prototypów marki Bentley.

Rolls-Royce Rangoon

Źródło: Classic Driver

Bentley Alpha – miał być ofertą dla najmłodszych klientów marki. Alpha to sportowe coupe o karoserii z włókna szklanego, długim przodzie, krótkim tyle i nietypowych reflektorach o aerodynamicznym kształcie. W praktyce była to ewolucja Austina-Healey zaprojektowana i zaadaptowana później jako prototyp przez Pininfarinę jako kolejna generacja. W tej formie byłby konkurencją dla Astona Martina. Według oficjalnych danych producenta do napędu miał służyć silnik o poj. 4 dm3.

Bentley Alpha

Źródło: ARonline

Co było później? Po nieudanych eksperymentach Rolls i Bentley skupili się na utrzymany dotychczasowej oferty. W latach 80 i 90-tych pojawiło się kilka modeli specjalnych, ale były one zmontowane na życzenie klientów i nie trafiły do produkcji seryjnej. Przykładem był Bentley Dominator – SUV, który był zmodyfikowanym Rangę Roverem i trafił w ręce Sułtana Brunei. Dziś Rolls i Bentley już nie mają nic ze sobą wspólnego. Należą do dwóch odrębnych koncernów – BMW i Volkswagena. Znajdziecie w nich wiele elementów z produkcji seryjnej tych producentów.

Znajdziecie również dwie linie modelowe – dla młodego klienta oraz statecznego seniora – obie w cenach podanych w milionach złotych. Zarówno linia Ghost jak i Continental nie zostałyby wprowadzone do produkcji gdyby nie okrycie, że brytyjskimi markami interesują się 30-latkowie z odpowiednio grubym portfelem. Projekty z lat 60-tych wpłynęły na postrzeganie najbardziej brytyjskich marek i choć nie doczekały się produkcji są dowodem myśli projektowej ówczesnych brytyjskich inżynierów.