Kandydat do nagrody Nobla

przez | 8 grudnia, 2024

Historia jakich wiele. Po raz kolejny ktoś, kto nie ma pojęcia o biznesie, próbuje podbić rynek superaut. Większość takich inicjatyw kończy się na kosztownym prototypie a firma upada z powodu długów. Opisywany przypadek jest wyjątkiem, choć jeszcze nie jest powszechnie znany. Jak zwykle, wszystko zaczęło się od marzenia godnego przysłowiowego „indyka”. Był początek lat 90-tych kiedy ambitny Lee Noble wymarzył sobie superauto z własnym nazwiskiem na masce. Była to naturalna droga rozwoju osobistego dla tego konstruktora.

Wcześniej, bo już od 1983 roku spod jego ręki wychodziły prototypy małej i zwinnej Ultimy, która wyglądała jak „szuflada” z wyścigów długodystansowych. Kilka lat później zbudował kilka replik dla wyścigowych Lotusów i Ferrari P4. W 1996 roku zadziwił rynek motoryzacyjny prezentując nową markę – Ascari. Prace nad pierwszym modelem marki Noble trwały od 1991 roku. Co ciekawe – przez pierwsze dwa lata „produkcji” Noble nie było oficjalną marką a jedynie niszowym modelem. To zmieniło się dopiero w końcu 1999 roku.

Lee Noble – nasz kandydat do nagrody Nobla

Źródło: BBC East Midlands Today/Youtube

Pierwsze auto nazwane M10 nie było żadną rewelacją. Zaprezentowany w 1997 i wytwarzany do 2000 roku model bazował na mechanizmach Forda, które poddano wielu modernizacjom. Tylko tylny napęd, centralnie umieszczony silnik oraz sportowy wygląd broniły tę konstrukcję. Auto było małe, jego długość ledwo przekraczała 4 metry. Na szczęście dla biznesu Nobla znaleźli się klienci, którzy byli w stanie wydać 40 tys. funtów i nie narzekać na braki w wyposażeniu czy ciasnotę wnętrza. Prowadzenie i osiągi kompensowały wiele braków tej konstrukcji.

W sierpniu 2000 r. pokazano a rok później zaczęto montować następcę – model M12. Zmiany zewnętrzne ograniczono do kosmetyki, technika była już zupełnie inna – własna. Tylko silnik był znany. M12 GT0 3 i GT0 3-R bazowały na jednym modelu. Różniły się tylko przednią częścią nadwozia a silnik V6 o poj. 3.0 dm3 i mocy 354 KM pozostał ten sam. Różnice w osiągach pomiędzy wersjami drogową a torową były nieznaczne. Rok po wprowadzeniu serii M12 pokazano odmianę roadster z tym samym, ale słabszym 290 – konnym silnikiem.

Noble M12

Źródło: imagesmy.com

W tym samym okresie należące do Nobla zakłady w brytyjskim Barwell były jedynie montownią. Gotowe do montażu panele nadwozia oraz całą płytę podłogową transportowano z … afrykańskiej fabryki Hi – Tech, która jest znana z produkcji replik Lotusa 7 czy AC Cobry. Noble nie miał wówczas zaplecza do odlewu i formowania mas plastycznych. Miał za to zapał i sprzedawał już po około 200 sztuk rocznie, dzięki czemu mógł dalej inwestować i rozwijać znajomą konstrukcję. M12 przechodziło dalsze modyfikacje.

Na salonie w Birmingham w 2004 r. pokazano coupe 400. W tej ewolucji fordowskie V6 miało już 425 KM mocy. Tym samym M12 było najszybsze wśród dotychczasowych modeli Noble – osiągało do 298 km/h a od 0 do 100 km/h rozpędzało się już po 3,5 sekundy. Po kilku latach rozwoju serii M12 konieczny był zupełnie nowy model, bo klientom dotychczasowy zwyczajnie się znudził. W tym samym roku pokazano nowe M14, które było znacznie nowocześniejsze, choć wprawne oko i tak zauważyło podobieństwo do poprzednika.

Noble M14

Źródło: WSupercars

Linia M14 była łagodniejsza w rysunku a nadwozie bardziej praktyczne. „Nowe” Noble posiadało nawet … bagażnik, co nie było oczywiste w poprzednich seriach. Auto urosło i nieco utyło, przez co 400 – konne V6 rozpędzało je do 100 km/h w 4,6 sekundy. Dzięki lepszej aerodynamice, M14 jako pierwszy Noble przekroczył prędkość 300 km/h osiągając o całe 6 km/h więcej. Produkcję zaczęto w 2005 r. a cenę ustalono na prawie 75 tys. funtów. Pomimo znacznej ceny auto znalazło kilkuset klientów. Interes się rozkręcał, ale Noble postanowił sprzedać jej część odpowiedzialną za produkcję.

W tym samym czasie seria M14 ewoluowała do modelu oznaczonego jako … M15. Pokazany w 2006 roku ostatni Noble z doładowanym V6 konstrukcji Forda w finalnej wersji miał 455 KM mocy, co pozwalało osiągnąć do 298 km/h a od 0 do 100 km/h rozpędzał się się w 3,5 sekundy. Nadal jednak przypominał pierwsze M10. Dopiero nowe M600 stworzyło „nową jakość Nobla” i nowe osiągi a wszystko to dzięki silnikom konstrukcji Yamahy, w tym największego znanego z osobowych modeli Volvo.

Najnowszy Noble M600 to najbardziej dopracowany model w historii marki, ale wcale nie pozbawiony wad. Nowy typ nie ma silnika V6, ale większy – V8, który przejęto z najdroższej odmiany Volvo S80. Zbudowana przez inżynierów Yamahy jednostka o ośmiu cylindrach i poj. 4,4 dm3 została odpowiednio wzmocniona i zamiast 315 KM ma moc nawet 650 KM. Oczywiście dzięki dwóm, znacznych rozmiarów, turbinom. Napęd na tylne koła przenosi przekładnia firmy Grazziano Transmissioni, której konstrukcje znajdziemy w McLarenach i Ferrari.

Noble M600

Źródło: AutoGEN

Moc silnika Yamahy jest zależna od ustawień elektroniki i waha się w granicach 450-650 KM. To pozwala na osiągnięcie do 362 km/h (potwierdzono prędkość 346 km/h) lub od 0 do 100 km/h w 3 sekundy. Należy wspomnieć, że auto jest bardzo oszczędne – oczywiście jak na tę klasę, co zawdzięcza lżejszej konstrukcji. Jednak nie jest tak dopracowane jak inne superauta, o czym świadczy zepsute sprzęgło podczas testu magazynu „Top Gear”. Czy Arrinerze też może wystąpić taka usterka? Tego Autor nie nie wie, choć się domyśla …

Tak, Arrinera – polskie superauto, którego próżno szukać na ulicach to również konstrukcja Lee Nobla. Noble powoli dogania konkurencję. Pomimo prawie 20 lat producent jest wierny tej samej idei: żadnych „pomocników” w postaci ABS-u czy ESP, nie ma węglowych hamulców czy skrzyni biegów z łopatkami za kierownicą. Za cenę 200 tys. funtów za M600 klient otrzymuje „golasa”, którego prowadzenie jest bardzo trudne. Być może właśnie to jest powód, dla którego Noble nie ma zbyt wielu klientów. Ci za takie pieniądze wybiorą Porsche.