Wśród wielu konstrukcji, które coraz częściej różnią się tylko nazwą i ceną są również takie, które wyróżniają się „czymś”, co staje się ich znakiem szczególnym. Wynalazki te nie zawsze znajdują uznanie klientów – nie są praktyczne, szybko się psują albo zwyczajnie nie pasują do charakteru pojazdu. Niektóre z nich łamią stereotypy, inne z kolei pozwalają odetchnąć od niechcianego pasażera. Oto kolejna część listy epokowych wynalazków w dziedzinie wyposażenia samochodu.
Wlew paliwa istnieje od początku spalinowej motoryzacji. To, co nie było potrzebne w elektromobilach, stało się niezbędnym elementem wyposażenia spalinowego pojazdu. Kiedyś korki wieńczyły walcowate zbiorniki ukryte pod siedzeniem, później przeniesiono je na bok nadwozia i przykryto klapką, ale te najładniejsze zawsze znajdowały swoje miejsce z tyłu – dokładnie na środku, pomiędzy tylnymi światłami. Na pewno jednym z najładniejszych korków, przez które wlewa się paliwo, jest ten zamontowany w pierwszym Mustangu.
Korek wlewu w Mustangu
Źródło: katalog-samochodow.pl
Pani Benz odpaliła pojazd męża wprawiając w ruch koło zamachowe. Kilka lat później konstruktorzy zadbali o to, aby automobil nie był taki łatwy w obsłudze i wymyślili … rozruch za pomocą korby. Od tego momentu już nie było tak łatwo uruchomić silnik. Choć w 1912 roku właściciele Cadillaca byli spokojni o swoje a) zęby, b) podbrzusze, c) ręce a właściwie wszystko powyższe, to korba była na wyposażeniu niektórych pojazdów jeszcze w latach 70-tych. Korba w ręce dżentelmena była symbolem jego statusu społecznego.
Kadr z komedii „Nie lubię poniedziałku”
Źródło: stopklatka.pl
Niedocenianym wynalazkiem w dziedzinie motoryzacji są … skrzydła. To dzięki nim Curtiss Autoplane już w 1917 roku mógł omijać z daleka zakorkowane drogi. Pojazd zbudowano w oparciu o Forda T, ale do napędu użyto mocnego 100 – konnego silnika. Modułowy trójpłatowiec mógł latać z prędkością nieco ponad 100 km/h i mieścił pilota oraz dwóch pasażerów. Gdy jednak kierowca chciał postać w korkach wszystkie trzy płaty zostawały w garażu. Spadkobiercą tego wynalazku był Aerocar a obecnie jest Terrafugia Transition.
Curtiss Autoplane
Źródło: propilotmag.com
Klimatyzacja to najbardziej pożądany dodatek. Gdy za oknem powietrze zaczyna się gotować odkręcenie „magicznego” pokrętła daje nam miły chłodek. Wynalazek ten sięga lat 30-tych, ale był dostępny tylko w limuzynach z największymi silnikami i nie można było regulować temperatury. Dopiero Chrysler w swoim Imperialu zaoferował klientom instalację, w której można było regulować siłę i temperaturę nadmuchu. Europa na tanie, klimatyzowane samochody czekała aż do lat 90-tych.
Deska rozdzielcza Imperiala z 1958 roku
Źródło: rdclassics.com
W 1949 roku narodził się (wieś)tuning. Wtedy właśnie powstała firma Kamei, która wymyśliła prototyp drewnianego zagłówka oraz … tak, tak – spojlery. Pierwotnie nazywano je „stabilizatorami jazdy”. Zaopatrzony w nie Garbus lepiej się prowadził. Kilkadziesiąt lat później ulice polskich miast zalały „Królowe szpachli”, czyli Ople Calibra przyozdobione w wielkie skrzydła. Spojlery przyczyniły się do poprawy własności jezdnych, ale w niewłaściwych rękach do dziś powodują ślepotę u przechodniów oglądających wytwory wieśtuningu.
OploFerrrari
Źródło: totocoaches.com
Poduszka powietrzna uratowała życie nie tylko temu misiowi, ale też milionom ludzi. Wynalazek pamiętający lata 50-te powstał z inicjatywy Johna W. Hetricka. Patent z roku 1953 musiał poczekać aż do lat 70-tych, kiedy to przeprowadzono pierwsze próby zderzeniowe a dopiero w 1981 roku stał się elementem wyposażenia największego Mercedesa. To jeden z najważniejszych wynalazków w dziedzinie bezpieczeństwa. Moda na niego jest nieprzemijająca. To taki motoryzacyjny odpowiednik „małej czarnej”.
%$^#$@#*&%#^# 😉 *
Źródło: blog.mediafun.pl
Kanalizacja w samochodzie? To standardowe wyposażenie Fiatów z przed kilku lat. Gdy komputer pokazywał, że „odla” nastąpi za 600 km to podróż zamieniała się w szukanie toalety, którą zapewne ukryto pod siedzeniem. To jeszcze nic. Komputer Fiata potrafił również przewidzieć losowanie Lotto i z góry przepowiadał, że nasz kupon jest nieważny. Komputer pokładowy o takich zdolnościach to wynalazek większy niż cyfrowa deska, którą wcześniej lansowano. To po co grać w Lotto?
Wyrocznia
Źródło: fiatpunto.com.pl
Nieodłącznym elementem wyposażenia samochodu jest … „gorąca laska”. Udowodnił to Citroen prezentując w 2006 roku prototyp nazwany C-Metisse. Na jednym ze zdjęć widać, że jego użytkownicy lubią „gorące laski”, szczególnie te wypełnione neonem. Ten element miał pokazywać, że Citroen wskazuje drogę przyszłym projektantom, ale złośliwi i tak podchwycili temat. W ten oto sposób wskazywało się drogę … do warsztatu. W sumie był to pomysł ciekawy a gadżet przeczył stereotypowi niebieskookiej blondynki. Z nią łączyło go tylko to, że rzeczywiście był gorący.
Citroen i „gorące laski”
Źródło: automobilesreview.com
* autor nie wie o czym myśli ten miś, ale lepiej tego nie cytować
Podobne wpisy:
Klasyczne blaszaki. Część trzecia
Atrybut gorącej mamuśki z Twojej okolicy
Modne dodatki na każdy sezon - część trzecia
Klasyk w "kreskówce" - część trzecia
Modne dodatki na każdy sezon - część pierwsza
"Jest długi, chcę go mieć!" - część druga
"Old games for old boys" czyli gry komputerowe z dawnych lat - część druga
Z klasą po autobahnie, czyli czym (nie)warto przejechać się po niemieckiej autostradzie, #1
Modne dodatki na każdy sezon - część ostatnia

Z wykształcenia menedżer motoryzacji i informatyk, z zamiłowania historyk techniki i pasjonat starej motoryzacji. Maniak nowoczesnych technologii. Podobno zdolny autor tekstów (m.in. dla Continental Polska i Allegro). Czasem bloger i nauczyciel blogowania. Człowiek renesansu. Nauczyciel w zduńskowolskim „Elektroniku”.














