Właściwie w jakim celu opisywać Rollsa skoro każdy wie co to za manufaktura? Spółka Rolls-Royce to chluba brytyjskiej motoryzacji i wydawałoby się, że pochodzenia i tożsamości nie trzeba sprawdzać. Tymczasem warto to zrobić. Historia „R-R” nie jest oczywista a tożsamość marki wcale nie jest jednoznaczna. Na to składa się przynajmniej kilkadziesiąt modeli z różnych lat produkcji – karety, sedany, kabriolety a nawet nadwozia pod zabudowę – militarną, sanitarną czy nawet dostawczą. Brytyjska marka w historii XX wieku odegrała wielką rolę.
Szukając prawdziwej tożsamości Rollsa trzeba cofnąć się do początku firmy oraz skupić na całej działalności a nie tylko na sektorze motoryzacyjnym. Rolls-Royce to nie tylko przemysł motoryzacyjny. To również źródła napędu dla wszystkiego co wymaga wielkich silników spalinowych i nie można ograniczać się tylko do pojazdów drogowych. Tradycyjnie, całość tekstu oparta jest o 10 przykładów obejmujących cały XX i początek XXI wieku. Przykładów, ale tym razem to nie tylko samochody. Zaczynamy od …
Silver Ghost (1906) – luksusowa karoca z silnikiem o mocy do 49 KM wykonana z niezwykłą precyzją i wyceniana na około 5000 $ za samo podwozie. W ciągu 20 lat zmontowano 7874 sztuk. Trwała, solidnie zmontowana konstrukcja. Do dziś przetrwało wiele egzemplarzy, większość jest wciąż sprawna. Rolls-Royce to jakość mierzona dekadami.
Silver Ghost
Źródło: Rolls-Royce
Mk 1 Armored Car (1915) – standardowy silnik, z tyłu bliźniaki, zamiast karoserii płyty pancerne i masa własna około 4,7 tony (2,5 tony to masa pancerza). Zamiast kanapy stanowisko strzelca i karabin maszynowy. Dlaczego? Już wtedy Rolls-Royce był synonimem niezawodności a to ważne w pojazdach militarnych. Rolls-Royce jest doświadczonym żołnierzem.
Mk 1 Armored Car
Źródło: militaer-wissen.de
Phantom Jonckheere Coupe (1925/1934) – styl noir w motoryzacji. Okrągłe drzwi, ciemny lakier i wielka osłona chłodnicy a pod spodem po prostu Phantom. Zaginiony, odnaleziony, odbudowany i podziwiany na wielu wystawach. Niczym z komiksu lub filmu sensacyjnego a jednak istnieje. Rolls-Royce jest dżentelmenem ubranym w idealnie skrojony garnitur.
Phantom Jonckheere Coupe
Źródło: The Truth About Cars
Merlin (1933) – to nie jest pojazd a jego część. Wielkie, mocne i skuteczne narzędzie do walki z nazizmem. 27 litrów pojemności i moc pomiędzy 1000 a 2000 KM czyni go idealnego do napędu myśliwca lub bombowca. Zamiast na koła jego moc trafia na śmigła. Co ciekawe, istnieje samochód napędzany tym silnikiem (jeździ i straszy). Rolls-Royce ma waleczne serce.
Merlin
Źródło: Silodrome
Silver Cloud (1955) – 8 cylindrów, dwie tony i długość 5,4 m. Pontonowe, wysokie nadwozie z długą maską i krótkimi drzwiami. Najlepiej dwukolorowe ze srebrną dolną częścią nadwozia. Ulubieniec celebrytów i szoferów, gdyż trudno wyobrazić sobie tego Rollsa bez pracownika w czapce. Idealna limuzyna ślubna. Rolls-Royce uwielbia komfort i wygodę.
Silver Cloud
Źródło: Classic Trader
Silver Shadow (1965) – koniec z pontonem czyli kanciaste kształty, silnik o poj. 6,75 dm3 i bliźniaki konstrukcyjne w postaci nowych modeli Bentleya. Oszczędności, ale jednocześnie wciąż zachowana indywidualność każdej z marek (tak było do 1998 roku). W 1966 roku 2. miejsce w konkursie na „Samochód Roku”. Rolls-Royce to rozsądny i oszczędny typ.
Silver Shadow
Źródło: Rolls-Royce
Corniche (1971) – prawie 2,5 tony, wreszcie ponad 200 KM (wcześniej moc była określana jako „wystarczająca”) i 10 sekund do setki. Zbiornik paliwa mieści 108 litrów paliwa. To sportowy Rolls produkowany aż do 1995 roku. Sportowy, ale w stylu Rollsa czyli to limuzyna, którą prowadzi sam właściciel – bez szofera. Rolls-Royce chce sam sobą sterować.
Corniche
Źródło: Bring a Trailer
Phantom VI Silver Jubilee Car (1977) – wydłużony Rolls z podniesioną linią dachu i wysokimi oknami zbudowany dla Królowej Elżbiety z okazji jubileuszu panowania. Wielka barokowa rzeźba z 8-cylindrowym silnikiem i 4-stopniowym automatem. W środku miękka kanapa a wokół niego setki poddanych Brytyjczyków. Rolls-Royce to prawdziwy król w świecie motoryzacji.
Phantom VI Silver Jubilee Car
Źródło: Pinterest
Silver Seraph (1998) – Rolls z silnikiem BMW 750 to przejaw oszczędności nowego właściciela marki. 326 KM, długość 5,4 m oraz niemal sportowe osiągi (setka w 7 sekund). Ciekawa opcja na pierwszego Rollsa – nie jest tani, ale części można kupić w każdym sklepie i nie trzeba ich szukać w Wielkiej Brytanii. Rolls-Royce nie musi być jedyny i niepowtarzalny.
Silver Seraph
Źródło: Carscoops
Phantom (2003) – pałac na kołach o długości prawie 6 metrów napędzany nowym silnikiem – V12 o tradycyjnej pojemności 6,75 dm3. Powróciły również tradycyjne drzwi – tylne otwierane do tyłu. Wersja coupe i kabriolet po raz pierwszy od kilkudziesięciu lat z „kurołapami”. Z przodu wielki „Panteon” chroniący chłodnicę. Roll-Royce dba o swoją tradycję i łączy ją z nowoczesnością.
Phantom (2003)
Źródło: Autoscout24
Rolls-Royce to prawdziwy Król. Szlachetnie urodzony typ, który pamięta swoją przeszłość, ale jest otwarty na nowości. Czas płynie a on nie podąża ślepo za trendami. Ma swoje zdanie – nie musi liczyć się ze wszystkimi. Potrafi być celebrytą, ale takim, który nie jest bohaterem skandali opisywanych w brukowcach a pomimo tego jest znany. Ma cechy prawdziwego patrioty – można na nim polegać. To typ salonowy – lubi luksus, ale nie stroni od wojska, błota i walki z przeciwnikiem. Dobrze wygląda w garniturze i mundurze. Ma waleczne serce i cechuje się prawdziwym męstwem.
Choć lubi „podarować sobie odrobinę luksusu” to ceni jakość, bywa oszczędny i nie lubi tanich błyskotek. Czasem zstępuje z tronu i staje się jednym z wielu. Po czym znowu jest „ponad” – ponad wszystko. Niech inni próbują być „różni” ciągle próbując odkrywać i dostosowywać się. Tymczasem Rolls tego nie musi. Chyba, że chce. Nie ma odwagi? Ma, ale po prostu „nie wypada”. Jest jak sprinter startujący do biegu w smokingu – utrzyma tempo, ale wyróżni się podczas odbierania medalu. Po czym wróci do swojego pałacu i zawiesi medal w gablocie wykonanej z najdroższego gatunku drewna.
Podobne wpisy:
DNA marki według "Historii...", #24 - Nissan
DNA marki według "Historii ...", #10 - Porsche
DNA marki według "Historii...", #19 - Volvo
DNA marki według "Historii...", #18 - Saab
Sport dla ludu, część czwarta
DNA marki według "Historii ...", #11 - Mercedes
DNA marki według "Historii ...", #14 - Ducati
Sport dla ludu, część pierwsza
DNA marki według "Historii...", #16 - Ferrari

Z wykształcenia menedżer motoryzacji i informatyk, z zamiłowania historyk techniki i pasjonat starej motoryzacji. Maniak nowoczesnych technologii. Podobno zdolny autor tekstów (m.in. dla Continental Polska i Allegro). Czasem bloger i nauczyciel blogowania. Człowiek renesansu. Nauczyciel w zduńskowolskim „Elektroniku”.
















