Opowieść o butach

przez | 30 stycznia, 2024

Oglądając zdjęcia włoskich Fiatów i Alf Romeo z lat 60 i 70-tych zwracamy uwagę nie tylko na ponadczasowe sportowe kształty, ale również na koła. Jak to możliwe, że w czasach, gdy oferowano jeszcze koła szprychowe, lite stalowe felgi a nawet dzielone felgi (skręcane z kilku elementów, znane z konstrukcji z NRD) Włosi oferowali klientom lekkie felgi o wymyślnych kształtach? Odpowiedź na to – Cromodora i jej felgi z „kosmicznego” stopu.

Koła tej marki od wczesnych lat 60-tych (firmę założono w 1962 roku) zdobią (tak, dobrze czytacie) większość włoskich samochodów sportowych a od kilkunastu lat również większość samochodów hybrydowych i elektrycznych. Skąd tak duża popularność tego producenta felg? Sekretem jest materiał, z którego zostały wykonane. To stop magnezu – materiał lekki, wytrzymały i dobrze rozpraszający energię cieplną. Cromodora to pionier w wykorzystaniu tego stopu.

Wśród najpopularniejszych wzorów felg wyprodukowanych przez Cromodorę należy wymienić model stosowany w (Ferrari) Dino, który stosowano nie tylko w najmniejszym Ferrari, ale również w sportowych modelach Fiata. Efektowne dedykowane felgi oferowano również do modeli Abartha, projektów Bertone i Lancii. Większość oferty stanowiły felgi o rozmiarze 13 lub 14 cali – dziś uważamy je za miniaturowe, ale wtedy „szeroki balon” był to najpopularniejszy rozmiar.

Cromodora CD 3

Źródło: riAuto

Do popularnych Fiatów oferowano serię o nazwie CD – do Dino używano wzorów CD 1 i CD 2 o rozmiarze 14 cali, popularne Fiaty 124, 850 czy 125 korzystały ze wzorów od CD 2 do CD 5. Niezależnie od wzorów – wszystkie były lekkie i posiadały unikatowe wzory, których próżno było szukać na rynku. Oferta rozrosła się do ponad stu różnych kształtów i każdy z nich miał kilka rozmiarów co oznaczało tysiące kombinacji i nieograniczoną możliwość wyboru.

Jednymi z najpopularniejszych wzorów były modele CD 18 oraz CD 134. Jest jednak wzór, który kojarzy każdy, kto wie jak wygląda Ferrari F40. To słynna 5-ramienna gwiazda ze ściętymi wierzchołkami. Tak, to również wyrób tej włoskiej marki. Charakterystyczny wzór stosowano wcześniej w serii 308 i 328 – oczywiście różniły się szerokością, ale utrzymano taki sam kształt. W Ferrari stosowano 15 lub 16 calowe „gwiazdy”, w Alfie Romeo 14-calowe.

Model o oznaczeniu CD 50 (czyli wspomniana „gwiazda”) był dostępny w różnych rozmiarach był na wyposażeniu w Ferrari, Fiacie X1/9 i Alfie Spider (oczywiście były różne szerokości). Dziś to ceniony klasyk – komplety doskonale zachowanych felg tej serii są wyceniane nawet na 8-9 tysięcy euro. Na rynku jest wiele podróbek niskiej jakości a nawet stalowe odpowiedniki. W historii Cromodory zapisał się jeszcze jeden model felg, który znają miłośnicy rajdów samochodowych.

Cromodora CD 50

Źródło: Xweb forums

To model oznaczony jako CD 670 z charakterystycznymi okrągłymi otworami i nietypowym kolorem używany jako część fabryczna w fabryce Lancii. To felgi znane z Delty Integrale. Nietypowy wzór, który przez lata był znakiem szczególnym rajdowej Lancii do dziś pozostaje wyjątkowy. Wyjątkowa jest również cena kompletu oryginalnych felg – około 3-4 tysiące euro i to za egzemplarze po prostowaniu lub odnowione lakierniczo. Na rynku jest wiele podróbek.

Oryginały są drogie, ale marka zapracowała na tak wysokie ceny. Dziś Cromodora jest dostawcą felg m.in. dla BMW i Porsche. W ofercie są nie tylko 22-calowe „bębny” dla sportowych SUV-ów, ale również felgi o nietypowych rozmiarach przeznaczone dla pojazdów elektrycznych i hybrydowych. Są nie tylko lekkie, ale również wytrzymałe i niestety trudne do wyważenia na co wpływa nietypowy rozmiar (wąskie i wysokie). Pomimo tego mają więcej zalet niż wad.

Porsche na felgach akcesoryjnych

Źródło: Cromodora

Lżejsze felgi to mniejsza masa nieresorowana. To z kolei wpływa na prowadzenie na każdej drodze. Nawet tej w Czechach, gdzie znajduje się druga (obok włoskiej) fabryka. Kolejna fabryka miała być otwarta w Kielcach, ale niestety inwestycja realizowana jest w tempie ślimaka a nie pojazdu wyczynowego. Kiedy z polskiej fabryki wyjadą pierwsze transporty nowych felg? Nikt tego nie wie. Crom0dora z napisem „Made in Poland”? To brzmi dumnie.