Drugą część #50shadesofPassat zaczynamy od jego luksusowej odmiany. Powstała aby zwieńczyć ofertę producenta i była ogniwem łączącym VW i Audi. Tam, gdzie kończył się Passat zaczynało się Audi 90. Słabsza „80-tka” była odpowiednikiem droższych wersji Passata. VW potrzebował „czegoś” lepszego, nawiązującego do K70. „Powiew luksusu” w Passacie miała zagwarantować Santana.
VW Santana (1981) – luksusowy Passat, dostępny nawet z 5-cylindrowymi silnikami. Najsłabszy napęd miał zaledwie 60 KM, co nie było godne limuzyny. Chromy wokół okien i na klamkach były wtedy domeną luksusowych wersji. Santana nigdy nie odniosła sukcesu. Przez kilka lat była Fordem Versailles a dopiero jako chińska taksówka odniosła sukces rynkowy i po wielu zmianach była produkowana do 2008 roku. Przez kilka lat VW był … Fordem Galaxy.
VW Santana
VW Auto 2000 (1981) – zapowiedź kolejnej generacji Passata oraz nowego sportowego coupe, które kilka lat później będzie nazywać się … Corrado. To początek ewolucji stylistycznej nowej generacji VW oraz początek prac nad silnikami 3-cylindrowymi, w tym benzynowym z doładowaniem oraz z litrowym turbodieslem, który będzie podstawą do konstrukcji miniaturowego TDI. Linie prototypu zostaną wykorzystane w trzeciej generacji Passata.
VW Auto 2000
VW Passat 1.6 TD (1982) – mały, mocny diesel? VW tym silnikiem zdobył dużą część rynku. Co prawda w Passacie nie był mistrzem prostej, ale konkurencja podobną moc osiągała z dwulitrowego silnika. Silnik o oznaczeniu „TD” był wersją rozwojową wcześniejszego 1.5D. Nowa jednostka szybko została wzmocniona – potencjał doładowania fabryka określiła na 82 KM, ale firmy tuningowe potrafiły uzyskać moc nawet 110 KM. Był to przodek 1.9 TDI.
Silnik 1.6 TD w Passacie
VW Passat Syncro (1984) – po kilku latach od premiery Audi Quattro, również Passat dostąpił zaszczytu dołączenia do elitarnego grona samochodów osobowych z napędem na wszystkie koła. Najlepszy silnik do tego napędu? Oczywiście mocne 2.2, choć dwa lata później do oferty dołączone tańsze 1.8 o mocy 90 KM. Wyjątkowa wersja Passata nie była popularna ze względu na wysoką cenę i skomplikowaną konstrukcję – była pokazem możliwości VW.
VW Passat Syncro
VW Santana 2 d (1984) – dwudrzwiowy sedan a w zasadzie coupe. Dla jednych to nadmuchane Derby, dla drugich zamiennik dla Audi 80. Dostępna jedynie w Brazylii, gdzie VW w tym czasie zaczął oferować nowoczesne modele inne niż na rynek europejski. Silniki? Nic mocnego – 1.8 i 2.0 (90-115 KM), ale to pojazd w stylu amerykańskich „personal sedan” dla bogatych emerytów. Jest ładny, nie musi być szybki. Na tej wersji powstał również ciekawy … Ford.
Mniej „portas”, więcej luksusu
VW Passat 2.2 GL (1985) – mocne 136 KM w lekkim Pasacie. Produkowana przez 3 lata wersja była na szczycie cennika. Silnik z Audi był dostępny również jako Syncro. Doskonałe osiągi były okupione dużą ilością paliwa. Luksusowy Passat, który w tej wersji był oferowany również jako kombi chciał nawiązać walkę z BMW serii 3, które w odmianie Touring z oznaczeniem 325 i „X” w nazwie było najszybszym kombi w swoim segmencie. Niestety, BMW okazało się szybsze.
Passat 2.2 w specyfikacji GL
Ford Royale 3d (1991) – podczas, gdy Versailles różnił się od Santany jedynie detalami, Royale był nową wersją nadwozia, której VW nigdy nie produkował. O ile wersja 5 d miała wiele wspólnego z Passatem, wariant 3d miał długie drzwi i wąskie środkowe okno – część blach była wspólna z dwudrzwiową Santaną. Ten styl był popularny w Europie w latach 60 i 70-tych a w Ameryce Środkowej dopiero w latach 90-tych przestał być akceptowany przez klientów.
Ford Royale – Passat w stylu shooting brake
Z powyższego wynika, że Passat drugiej generacji to po prostu zmodernizowana „Jedynka”. Jest bardziej luksusowy niż poprzednik. Oddala się od Golfa i ma więcej do zaoferowania – automatyczna przekładnia, klimatyzacja, Syncro i Variant w jednym to już segment premium. Prawie premium, bo Passat do niego aspiruje, ale konkurencja jest wyraźnie lepsza. Żeby to osiągnąć, od początku lat 80-tych trwają prace nad następcą. Nowy Passat będzie większy i cięższy – z mocniejszymi silnikami i bez nadwozia typu liftback, które w tym segmencie przestaje być modne. W czasie, gdy w Europie będzie sprzedawana trójka, dwójka będzie napędzała chińską gospodarkę.
Passat B3 to już nowa generacja. Jest większy i droższy. Paleta silników zaczyna się od 1.6 a kończy na silniku 6-cylindrowym. Nowością jest 1.8 16V, który ma moc 139 KM i diesel 1.9 – jeszcze nie TDI, ale może mieć doładowanie. W Passacie Mk3 nie ma już śladu po poprzedniku. Oferta to tylko sedan i kombi, ale ilość poziomów wyposażenia i silników pozwala wybrać model 1.6 CL z 4-biegową skrzynią jak i 2.8 z automatem i klimatyzacją. Części Passata posłużą do konstrukcji modelu Corrado oraz kilku innych modeli VW i Audi. Tymczasem Seat pracuje nad konkurentem dla Passata – mniejszym i tańszym.
VW Passat B3 1.6 CL (1988) – CL nie oznacza klimatyzacji. To najtańszy model i wstęp do świata prestiżu. Ma „korbotronik” i 70-litrowy zbiornik, na którym przejedzie prawie 900 km, co dla benzynowego napędu jest rekordem w klasie. Co ciekawe, silnik 1.8 ma podobną moc, ale VW oferuje go dla tych, którzy chcą mieć więcej momentu obrotowego. Pojemność „1.6” jak i silnik z tej serii będą towarzyszyć VW przez kolejne dekady. Od tego zacznie się każdy Passat.
Czarne zderzaki – standard w odmianie CL
VW Passat B3 Variant (1988) – co w nim niezwykłego? Ilość miejsca w bagażniku. Choć z tyłu pasażerowie nie mają miejsca na nogi, bagażnik jest ogromny. Są większe kombi, ale nie w tej cenie. Na początku Passat to pojazd rodzinny, później kombi to pomocnik małego biznesu. Passat w tej wersji to najczęściej 1.9D z silnikiem o mocy 64 KM (18 sekund do „setki”) lub mocne 2.0 115 KM, ale jest też mocne G60 i oczywiście Syncro. To prestiż sam w sobie.
Variant z dodatkowymi osłonami nadwozia
VW Passat G60 Syncro (1988) – sprężarka typu G i silnik 1.8? Konkurencja miała silniki V6, tymczasem VW na szczycie oferty nowej generacji umieszcza silnik o względnie małej pojemności, ale o mocy 160 KM. Taki Passat jest szybki a w połączeniu z napędem wszystkich kół – skuteczny w terenie. Zestaw ten uważany jest za awaryjny, ale podobny silnik powróci do Passata dopiero 10 lat później. Doświadczenia zebrane w tym czasie zostały wykorzystane w 1.8 Turbo.
Silnik G60 i Syncro
Źródło: sprzedajemy.pl
VW Passat Liftback (1989) – nawiązanie do poprzedników. Bagażnik mniejszy od sedana, ale bardziej praktyczne nadwozie może „sprzedać się” – podobne w ofercie mają Opel, Fiat, Mazdy czy Nissan. Model pozostaje prototypem, ale jednocześnie trwają spekulacje nad nowym rodzajem napędu dla Passata. Ten ma być bardziej luksusowy. Hatchback klasy średniej z V6? Bardzo prosimy, ale VW raczej nie będzie narażał się na kolejną kosztowną wpadkę.
Tajemniczy prototyp
VW Passat VR 6 (1991) – oczekiwany następcą Santany, choć w tym samym nadwoziu. Wreszcie ma mocny silnik – rozpędza się do 220 km/h i pomimo tych samych blach, jest mu bliżej Audi niż VW. Ten Passat ma skórę i elektrykę. Silnik, choć skomplikowany technicznie, wyznacza nowe granice dla Passata. Passat w tej wersji to już prawie premium. To poziom „25-tki” i „250-tki”, szczególnie, że ma Syncro a nie wyłącznie przedni napęd. VR 6 trafi również do nowego Golfa.
VR 6
50 twarzy Passata, część pierwsza – od prototypów do Passata Mk2
50 twarzy Passata, część trzecia – Passat Mk 4 i Mk 5
50 twarzy Passata, część czwarta – Passat Mk5 FL i Mk 6
50 twarzy Passata, część ostatnia – Passat Mk 7 i Mk 8
Podobne wpisy:
Oryginalny jak kserokopia, część pierwsza
50 twarzy ... BMW serii 3, część druga
Z klasą po autobahnie, czyli czym (nie)warto przejechać się po niemieckiej autostradzie, #2
Modne dodatki na każdy sezon - część trzecia
50 twarzy ... BMW serii 3, część piąta i ostatnia
Bajka pt. "Polak potrafi", część piąta (poprawiona)
"Jest długi, chcę go mieć!" - cześć ostatnia
Modne dodatki na każdy sezon - część czwarta
Klasyk w "kreskówce" - część pierwsza

Z wykształcenia menedżer motoryzacji i informatyk, z zamiłowania historyk techniki i pasjonat starej motoryzacji. Maniak nowoczesnych technologii. Podobno zdolny autor tekstów (m.in. dla Continental Polska i Allegro). Czasem bloger i nauczyciel blogowania. Człowiek renesansu. Nauczyciel w zduńskowolskim „Elektroniku”.

















