Archiwum autora: Zbigniew Kluczkowski

O Zbigniew Kluczkowski

Z wykształcenia menedżer motoryzacji i informatyk, z zamiłowania historyk techniki i pasjonat starej motoryzacji. Maniak nowoczesnych technologii. Podobno zdolny autor tekstów (m.in. dla Continental Polska i Allegro). Czasem bloger i nauczyciel blogowania. Człowiek renesansu. Nauczyciel w zduńskowolskim "Elektroniku".

Płaska dwójka z Bristolu

Kiedy w 1882 roku bracia William i Edwin Douglas założyli spółkę Douglas Engineering Company nie było jeszcze automobili na drogach. Były rowery i to właśnie te pojazdy były naprawiane w ich warsztacie w brytyjskim Kingswood. Bracia Douglas eksperymentowali z małymi silnikami spalinowymi, ale dopiero współpraca z Josephem Barterem pozwoliła na wprowadzenie do oferty silnika, który… Dowiedz się więcej »

Szalony Otto nad Krakowem

Otto – człowiek motoryzacyjnego renesansu. Konstruktor, kierowca, pilot i celebryta początku XX wieku. Pracował dla Benza, Laurina i Klementa i w końcu dla Steyra.Wygrał wiele wyścigów górskich i długodystansowych oraz jako pierwszy przeleciał nad Krakowem i Lwowem. Człowiek zasłużony dla Mercedesa oraz niemieckiego sportu motorowego. Całość w poniższym filmie. Źródło: BlogHZKWT/Youtube Zbigniew KluczkowskiZ wykształcenia menedżer… Dowiedz się więcej »

Super Duo

Historia pojazdów przeznaczonych dla osób z niepełnosprawnością ruchową nie różni się długością od historii motoryzacji jako całości. Segment tych pojazdów stał się ważną częścią motoryzacji dopiero pod koniec lat 40-tych. Klientami firm produkujących przerobione pojazdy były osoby w podeszłym wieku, weterani a czasem nawet osoby pełnosprawne. Tych było w mniejszości. Jednym z takich pojazdów był… Dowiedz się więcej »

Wiosna przyszła

Po kilku miesiącach pogody, która z prawdziwą zimą nie ma nic wspólnego, przyszła wiosna. Pada deszcz, na termometrze słupek rtęci powoli podnosi się do „akceptowalnego” poziomu a w zakładach oponiarskich ustawiają się kolejki do wymiany z terminami za miesiąc. Wiosna w pełni … Wiosna to czas zmian. Zmiany mogą być dobre. Muszą być dobre –… Dowiedz się więcej »

Dwa lata z prądem

Pod koniec XIX wieku w USA ilość producentów pojazdów elektrycznych mierzono setkami. Pojawiali się i znikali – budowali w szopach i marzyli o sukcesie. Ich pojazdy nie były doskonałe. Szybko można było przekonać się o ich jakości – to były głównie „składaki”. Jednym z takich marzycieli był Andrew Riker. Już w 1884 w roku w… Dowiedz się więcej »

„Każdy zna ten pocztowy wóz …”

Pojazd, który można znaleźć pod kilkoma nazwami.Pomysł włoskiego producenta skuterów i jego przedstawicielstwa we Francji. Bohater pewnej kreskówki o brytyjskim listonoszu i jego kocie. A tak w ogóle to … „Pat i kot, kot i Pat …”. Całość na: Blog HZKWT / Youtube Zbigniew KluczkowskiZ wykształcenia menedżer motoryzacji i informatyk, z zamiłowania historyk techniki i pasjonat… Dowiedz się więcej »

Setka i majonez

Przedwojenne polskie motocykle o pojemności do 100 cm3 były marzeniem wielu Polaków. W czasie, gdy tylko najbogatsza część społeczeństwa mogła sobie pozwolić na Fiata czy Chevroleta, to właśnie motocykle służyły polskiej klasie średniej. Za projekt jednego z najważniejszych motocykli tamtego okresu odpowiadał Rafał Ekielski. Kim był? Żołnierzem a po pierwszej wojnie pracował (a później został… Dowiedz się więcej »

Japoński elektryk

Japoński przemysł motoryzacyjny po II Wojnie Światowej odradzał się powoli. Zniszczone fabryki przy udziale Ameryki powoli odzyskiwały moce produkcyjne. Produkowano głównie pojazdy ciężarowe i dostawcze oraz maszyny przemysłowe. Samochód dla przeciętnego Japończyka? To nie było możliwe. Problemem był dostęp taniego paliwa. Dawne fabryki lotnicze w Japonii straciły zamówienia (przedsiębiorstwa miały zakaz produkcji samolotów) i groziło… Dowiedz się więcej »

Dobra do Dżihadu

Dacią jeżdżą biedacy, Mercedesami „szlachta”, francuskimi jeżdżą świry, BMW? Panowie „orientacji pluszowej” a Toyota? Dobrze, dość tych stereotypów. Toyota wydaje się nijaka – trudno znaleźć jej przeciętnego użytkownika. W jej przypadku łatwiej zakwalifikować model (niż całą markę) do pewnej grupy odbiorców. Mówisz Hilux – myślisz … nie, nie rolnik czy ekipa budowlano-remontowa. Hilux kojarzy się… Dowiedz się więcej »

Gdzieś to już widziałem …

Wygląda jak Citroen. Łatwo go pomylić z 2CV a jednocześnie ma silnik z tyłu i tylny napęd. Wysoki, wąski pojazd, który mógł pomieścić 4 osoby i mknąć z „oszałamiającą prędkością” około 50-60 km/h. To jedynie prototyp. Produkcyjne Framo wyglądało inaczej. Było niższe, szersze i dostępne w wielu wersjach nadwozia. Całość na: BlogHZKWT/Youtube Zbigniew KluczkowskiZ wykształcenia menedżer… Dowiedz się więcej »

Kundel z jednym napędem

Przeglądając reklamy i zdjęcia przedwojennych pojazdów można zauważyć, że klient mógł wybrać jedynie jeden silnik i jedną długość podwozia. Wybór zaczynał się od momentu, w którym klient chciał dostosować pojazd do własnych potrzeb. Mógł wybrać dowolne nadwozie – od dwumiejscowego otwartego przez zamknięte czteromiejscowe aż po nadwozie kontenerowe pod zabudowę dostawczą. Jeżeli nie można było… Dowiedz się więcej »

Historia prosto z angielskiego lasu

Torquay to małe miasto w Anglii. Liczy ok 63 tysiące mieszkańców, urodziła się tam Agatha Christie (znana pisarka kryminałów) i rozpoczęła historia Rajdu Wielkiej Brytanii. To właśnie tam w 1932 roku znajdowała się meta Rajdu o Puchar Miasta Torquay. Już samo ogłoszenie o możliwości startu w rajdzie odbiło się echem (a dla organizatorów czkawką). Zgłosiło… Dowiedz się więcej »