W latach 80-tych XIX wieku do powszechnego użytku wprowadzono gumową oponę, która ostatecznie zastąpiła stosowane wcześniej metalowe i gumowe masywy zakładane na powierzchnię toczną koła. Rozwiązanie oparte na wykorzystaniu ciśnienia gazu (powietrza) było drogie, ale gwarantowało cyklistom oraz pierwszym automobilistom znacznie lepsze warunki podróżowania. Niestety tylko do momentu przebicia płaszcza opony. Samemu nie można było naprawić uszkodzenia co kończyło jazdę. Nietrudno zgadnąć, że pierwsi klienci byli rozczarowani wynalazkiem.
Jak powstała pierwsza francuska opona? Pewnego razu bracia Michelin natknęli się na rowerzystę, któremu drogocenna opona po prostu pękła. Wówczas wpadli na pomysł aby wewnątrz płaszcza opony umieścić gumowy kołnierz, w którym znajdowało się powietrze pod dużym ciśnieniem. Dzięki temu ryzyko uszkodzenia byłoby mniejsze a wymiana elementu pozwalałaby na dalszą jazdę. Wynalazek miał być tani i łatwy do demontażu, co początkowo sprawiało trudności wynalazcom. Był rok 1889, tuż u progu rozpowszechnienia automobili.
Widząc przyszłość swojego pomysłu bracia Edouard i Andre Michelin jeszcze tego samego roku otworzyli własny biznes, który był rozwinięciem prowadzonego przez rodzinę warsztatu. To w nim powstawały maszyny rolnicze oraz gumowe lub kauczukowe kulki, które sprzedawano jako zabawki. Zanim jeszcze powstał projekt opony z dętką zdążyli opracować kauczukowe wkładki do hamulców dla powozów, które wcześniej wytwarzano głównie z drewna. Gotowy do produkcji wynalazek opony pneumatycznej z dętką pokazali dwa lata później.
Bracia Michelin
Źródło: gulfnews.com
Pomysł braci Michelin okazał się lepszy od wynalazku Dunlopa – opony pneumatycznej. Ta, która uniemożliwiła dalszą jazdę rowerzyście miała wkrótce zostać zastąpiona oponami Michelin. Dla potrzeb promocji wyłożono ogromne środki na promocję poprzez sport. Przebicie opony już nie wykluczało kolarza w wyścigu a unieruchamiało na okres około 15 minut – tyle zajmowała wymiana dziurawej dętki, po czym, jeżeli dystans i kondycja na to pozwalały, ten mógł dogonić peleton i zając miejsce nawet w czołówce. Dunlop zyskał poważnego konkurenta.
Jeszcze lepszą reklamą dla tego wynalazku okazała się współpraca z rodziną Peugeot, której nowe pokolenie na początku ostatniej dekady XIX wieku zaczęło wytwarzać automobile i uczestniczyć w pierwszych rajdach „karet bez koni”. Potrzebne było jeszcze to „coś”, co jednoznacznie kojarzyłoby się z Michelinem jako producentem ogumienia. W 1898 roku artysta Marius Rossillon namalował białego ludzika, który posturą przypominał stertę różnej wielkości opon. Ludzik wznosił toast nas stołem pełnym odłamków szkła – miało to oznaczać odporność na wszelkie uszkodzenia.
Bibendum – takie nadano mu imię. Taka nazwa pochodziła od łacińskiego zwrotu „nunc est bibendum”, co znaczyło „pora pić”. Podobno opony Michelin połykały wszystkie nierówności – tak przynajmniej twierdziły pierwsze prasowe reklamy. Ludzik Michelin stał się sławny i już kilka lat po jego debiucie stał się najbardziej znanym bohaterem reklamy na świecie. Nawet bez stosownych napisów informujących o nazwie produktu był natychmiast kojarzony z oponami. Tak jest do dziś, choć forma reklamy i wygląd ludzika znacznie się zmieniły.
Bibendum
Źródło: nazwadlafirmy.com
W pierwszych latach XX wieku fabryka opon w Clermont-Ferrand zatrudniała już 4 tys. pracowników. Tuż przed I Wojną Światową marka Michelin była już znana w całej Europie. Podczas walk zakłady zamiast opon produkowały samoloty. Do końca wojny powstało ich 1884 sztuki. W 1923 roku zaprezentowano przełomowy wynalazek – pierwszą oponę niskociśnieniową. Koniec z dużymi pompami i ciśnieniem kilkunastu atmosfer i jeszcze lepsze tłumienie nierówności. Od końca lat 20 – tych prowadzono również prace nad wzmocnieniem opony za pomocą tkanin i cienkiego drutu.
W 1935 roku, 4 lata po śmierci Andre, dokonuje się precedens – producent opon kupuje … producenta samochodów. Michelin wtedy kupuje upadającego Citroena a 4 lata później, tuż przez kolejną wojną inwestuje w prototypy Citroena 2CV. W 1939 roku opona zyskuje druciane wzmocnienia, dzięki czemu jest bardziej odporna na zużycie a ciśnienie w jej wnętrzu spada do około 2 barów. Kolejnym wynalazkiem – z 1952 roku staje się opona radialna a koniec lat 60-tych dołącza do niego opona asymetryczna do pojazdów o najlepszych osiągach.
W 1966 roku zatrudnienie przekracza już 81 tys. pracowników, z czego tylko połowa pracuje w zakładach we Francji. Reszta w pozostałych kilkunastu w innych krajach. Obecnie Michelin ma 69 zakładów produkcyjnych zlokalizowanych w 19 krajach. Opony tej marki są dostępne na terenie 170 krajów a nad ich produkcja, sprzedażą i rozwojem nowych technologii pracuje około 130 tys. osób. W skład imperium Michelina wchodzi również olsztyński Stomil – najstarszy polski producent opon.
Jednym z najważniejszych patentów firmy jest PAX. Stworzony na początku lat 90-tych model opony pozwala przejechać kilkadziesiąt kilometrów pomimo całkowitej utraty powietrza. Dzięki temu problem braku koła zapasowego nie stanowi już … problemu a producenci coraz częściej stosują opony różnych rozmiarów na każdej z osi pojazdu. PAX jest znacznie cięższa od „zwykłego ogumienia” i droższa, ale została dobrze przyjęta przez rynek i przez działy marketingu, które dzięki braku koła zapasowego sztucznie powiększają bagażniki samochodów.
Opona typu PAX
Źródło: Michelin
Michelin to nie tylko opony. To także zmora restauratorów i hotelarzy, gdyż od 1900 roku na podstawie pomysłu Andre Michelina prowadzona jest sieć biur informacji turystycznej i wydawany słynny przewodnik. Wydawana przez własne wydawnictwo książka jest określana „biblią wśród przewodników turystycznych”. O miejsce na jej kartach ubiega się wiele restauracji, który w wyniku oceny zyskują upragnione „gwiazdki”. Te są wyznacznikiem dobrej kuchni – otrzymać to wyróżnienie graniczy z cudem. Bibendum, pomimo zacnego wieku, wcale się nie zestarzał.

Z wykształcenia menedżer motoryzacji i informatyk, z zamiłowania historyk techniki i pasjonat starej motoryzacji. Maniak nowoczesnych technologii. Podobno zdolny autor tekstów (m.in. dla Continental Polska i Allegro). Czasem bloger i nauczyciel blogowania. Człowiek renesansu. Nauczyciel w zduńskowolskim „Elektroniku”.









