DNA marki według „Historii …”, #35 – Maybach

przez | 31 maja, 2024

Wilhelm Maybach był z zawodu … ślusarzem. Z zamiłowania … cukiernikiem. Historia motoryzacji zna go jako konstruktora wielkich i mocnych silników. Był właścicielem własnej marki, której pojazdy były pozycjonowane wyżej niż Mercedesy. Historia Maybacha jako marki pojazdów jest długa, kręta i ma wielkie „wyrwy” w swojej historii. Ważnym, ale nieudolnie ukrywanym, fragmentem była współpraca dla nazistowskiej machiny wojennej. Maybach produkował silniki dla czołgów i samolotów. Produkował również limuzyny.

Paleta modelowa Maybacha obejmowała głównie „luksusowe karoce” z wielkimi silniki, których ceny zaczynały się tam, gdzie kończyły się cenniki Mercedesa. Warto dodać, że do 1960 roku Maybach był zupełnie niezależnym producentem. To od tego momentu Mercedes wykupił prawa do marki. W tym czasie Maybach nic nie produkował. Pomiędzy 1945 a 1997 rokiem nic nowego nie wyprodukowano a rolę „lepszego Mercedesa” przejęły firmy tuningowe AMG i Brabus, które od lat 70-tych zarabiały na pakietach dla najdroższych modeli.

Czy Maybach to tylko luksusowy dodatek do życia? Limuzyna dla dyktatorów i raperów? DNA Maybacha to nie tylko bogactwo i przepych. O tym czym naprawdę jest Maybach przekonacie się po przeczytaniu poniższego tekstu. Jak zwykle z bogatej historii Maybacha wybierzemy 10 modeli, które definiują jego styl i osobowość nadaną przez znanego konstruktora.  Zaczynamy od pierwszego modelu. Przenieśmy się do 1919 roku.

Maybach W1 (1919) – „W” od Wilhelma, 36 KM i 6 cylindrów pod maską. Tylko 5 egzemplarzy, ale to jedynie prototypy, które testowano i wielokrotnie przerabiano. Otwarta kareta z dużym silnikiem, luksusowym wnętrzem i doskonałymi osiągami. Najdroższy model od niemieckich producentów w roku 1919, którego nie można było kupić. Maybach lubi być „naj” w każdym znaczeniu słowa.

Maybach W1

Źródło: historicvehicles.com.au

Maybach W3 (1921) – nadwozie zamknięte, 70 KM pod maską i wreszcie każdy klient może go kupić. Każdy, kogo stać na kamienice w centrum miasta. 3 biegi do przodu i 110 km/h a do kompletu znaczna wysokość aby nie zagnieść kapelusza. Do wnętrza prowadzą szerokie progi boczne. Doskonała jakość wykonania – klasa „super premium” w najlepszym wydaniu. Maybach to definicja luksusu.

Maybach W3

Źródło: Pinterest

Maybach DS8 Zeppelin (1929) – 12 cylindrów, 200 KM i masa własna 2840 kg? Wielki, mocny i szybki „pałac na kołach” dostępny w wielu rodzajach nadwozia (najczęściej produkcji Spohna). Dostępny w „kosmicznej” cenie 36 tysięcy DM (30-krotność taniego samochodu). Z łatwością rozpędzał się do 170-180 km/h i nie stronił od benzyny – ok. 30 litrów na 100 km to była norma. Maybach potrafi być zabójczo szybki.

Źródło: Autoevolution

Maybach SW38 (1936) – „tani Maybach” to również „drogi Maybach” (18 tys. DM). To poziom najdroższych Mercedesów. 6 cylindrów, 140 KM  pod maską, aerodynamika jak w streamlinerze i wygoda limuzyny. Najlepszy do pokonywania długich tras na autostradzie. Dostępny w wielu rodzajach nadwozia oraz jako model eksperymentalny do prób prędkości. Maybach lubi sport, ale to sport uprawiany w garniturze.

Maybach SW38 Stromlinie

Źródło: Mercedes-Benz

Maybach SW42 (1939) – „wojenny Maybach” – podczas wojny zaniechano produkcji a na początku lat 50-tych Spohn zamontował na nim nową karoserię o „pontonowym kształcie”. Pod maską 6 cylindrów i 140 KM. Konkurencja bankrutuje lub oferuje większe silniki. Wielki i ciężki o karykaturalnym wyglądzie, gdyż w latach 50-tych nie udało się zamaskować wieku konstrukcji. Maybach powstaje jak feniks z popiołów.

Maybach SW42

Źródło: Autoevolution

Maybach JW61 (1945) – próba podjęcia produkcji seryjnej, ale nieudana. Pod maską „budżetowe” 6 cylindrów i 145 KM. To żadna „nowość”. To po prostu stary model przyozdobiony nowymi akcesoriami – model produkcji taki jak większości luksusowych marek w tamtym okresie. Nadwozie typu „Town Car” z otwartym miejscem szofera i oddzieloną częścią dla „VIP-ów”. Klientów niestety brak, pamiętają kto był klientem marki. Maybach dzieli i rządzi.

Maybach JW61

Źródło: Flickr

Maybach 57 (2002) – pierwszy „nowożytny Maybach”, ale w wersji dla kierowcy a nie dla szofera. Pod maską znowu V12, ale już od Mercedesa. Moc 550 KM i moment obrotowy jak w ciężarówce. Szybki, pomimo znacznej masy, i jednocześnie luksusowy. Drogi w produkcji i w zakupie. Przepych i luksus nie przekonały klientów, którzy pieniądze zostawili u Rollsa. Maybach nie lubi być zewnątrzsterowalny – nie będzie taki jak inni.

Maybach 57 Zeppelin

Źródło: Bonhams

Maybach Excelero (2005) – wielki i superszybki (350 km/h), ale raczej dla dwóch osób. Masa własna 2,7 tony a pod maską 700 KM. Z oponami marki Fulda – jak modele eksperymentalne z połowy lat 30-tych. Nadwozie w stylu „noir” wykonała włoska firma Stola. Najlepszy pojazd mrocznego bohatera kreskówek. Nadwozie w stylu „karawanu w nadwoziu coupe”. To najszybszy drogowy Maybach w historii. Maybach to prawdziwy sprinter.

Maybach Excelero

Źródło: Wikimedia

Mercedes-Maybach S650 (2014) – pierwszy model sygnowany nową marką. To klasa S w najdroższym wydaniu. Kilka dodatków uczyniło z niej pojazd o indywidualnych cechach. Pod maską V12, na zewnątrz często dwa kolory nadwozia, długie połacie chromu i felgi większe od bębna największej pralki. Dostępny jako limuzyna przedłużona, coupe i kabriolet. Maybach lubi przepych, który czasem ociera się o kicz.

Mercedes-Maybach S650

Źródło: Mercedes

Mercedes-Maybach G650 Landaulet (2017) – maksimum absurdu czyli wielka terenówka o masie 3,3 tony z luksusowym wyposażeniem i silnikiem V12 z największych AMG. Wszystkie możliwe dodatki, rama, nadwozie typu landaulet – można poczuć się jak pewien austriacki malarz podczas defilady wojskowej. Ekologia? To kilogram CO2 na każdy przejechany kilometr. Maybach ma tajemniczą historię i nie mówi nam wszystkiego.

Mercedes-Maybach G650 Landaulet

Źródło: MotorTrend

Maybach to dominujący typ. Chce być najlepszy, ale jego dążenia często kończą porażką. Maybach lubi luksus, ale często jest to luksus ostentacyjny – przepych zmieszany z przerostem formy nad treścią. Maybach nikogo nie słucha – sam sobie rządzi i radzi. Dzieli rynek i rozpycha się w nim budząc mieszane uczucia. Jest gruby jak stary mafioso, ale jednocześnie szybki jak rewolwerowiec. Ma determinację sportowca. Jak upadnie to powstaje i dalej robi co chce. Uparty jest, ale to jest jego siła a nie słabość. Bywa tajemniczy. Nie wiemy o nim wszystkiego.

Maybach ma w sobie „coś” z psychopaty. Można wiele o nim mówić, ale bywa skryty i cierpliwie wszystko znosi… do czasu, kiedy zrobi „coś”, czego nikt wcześniej nie odważyłby się zrobić. Na tle dżentelmenów jest brutalem odzianym w garnitur, złote łańcuchy i sportowe buty. To taka „luksusowa patologia”, ale każdy, kto znajdzie się obok niego czuje się ważny i bezpieczny. To jego najważniejsza zaleta. To ważna i potrzebna cecha – być na zewnątrz twardym, ale być może w środku ukrywać duszę artysty (byle nie austriackiego). Maybach to ma.