Butler i jego pierwszeństwo umowne

przez | 25 grudnia, 2024

W historii motoryzacji większość tematów z kategorii “kto był pierwszy” stanowi przedmiot umowy wielu znawców konkretnego zagadnienia a ich punkt widzenia zależy od … (sami wiecie czego). Tak jest np. z pierwszym pojazdem spalinowym, który nosi cechy współczesnego nam samochodu. Powszechnie za taki pojazd uznaje się konstrukcję Benza, ale w tym samym czasie powstało przynajmniej kilka podobnych konstrukcji. Niestety, niewielu wynalazców mogło pozwolić sobie na reklamę jaką zrobiła Berta Benz i jej zuchwała kradzież pojazdu męża.

Jednym z takich wynalazców był Edward Butler, który krótko przed Benzem opatentował pojazd napędzany paliwem płynnym. Dlaczego nie pisze się o Butlerze? Powodów jest kilka, jednym z nich jest wiek konstruktora. Butler zrobił to w wieku … 22 lat, co było ogromnym osiągnięciem dla niego i dla wszystkich brytyjskich konstruktorów tamtego okresu. Benz, Otto czy Daimler w tym wieku nie byli znani – na swoje „5 minut” czekali prawie do „40-tki”. Tymczasem Butler już od kilku lat szkicował różne wersje pojazdu, który nie potrzebuje konia jako napędu.

Edward Butler na swoim „wielokołowcu”

Źródło: 3 Wheelers

Projekty Butlera po raz pierwszy upubliczniono w 1884 roku. Butler pokazał je na wystawie rowerów „Stanley Bicycle Show” w Londynie i zrobił to … dwa lata wcześniej niż Karl Benz. Projekt miał oryginalną konstrukcję z osią z przodu i pojedynczym kołem tylnym. Zupełnie inną „architekturę” zastosował Benz, który chciał napęd przekazać na oś a nie na pojedyncze koło. Najważniejszym elementem tego pojazdu był oczywiście … silnik spalinowy, który paliwo płynne zamieniał w moc potrzebną do poruszania się całej konstrukcji.

Silnik spalinowy miał pojemność 600 cm3 a moc maksymalna wynosiła 0,7 KM – tak, przecinek jest we właściwym miejscu. „Moc” silnika była przenoszona na tylne koło za pomocą łańcucha rowerowego. Takie były założenia „na papierze”, gdyż w pojeździe po raz pierwszy pokazanym w 1885 roku silnik jeszcze nie był w pełni sprawny. Gotową jednostkę odlano w Merryweather Fire Company w 1887 roku a po raz pierwszy pokazano kilka miesięcy później, gdy już wszystko było w pełni sprawne. Co to był za silnik? To było dzieło sztuki ówczesnej inżynierii.

Dwa cylindry, cztery suwy, nowoczesny gaźnik (wprowadzony 5 lat później przez Maybacha), chłodnica (umieszczona za tylnym kołem) i wiele innych udogodnień, które konkurencja wprowadziła dopiero 5-6 lat później. Kierowca miał do dyspozycji drążek sterowy oraz kilka dźwigni. Miejsce dla kierowcy znajdowało się nad osią przednią a kierowca miał do dyspozycji wygodne podparcie dla nóg (w postaci drewnianej deski). Projekt przez dwa lata był udoskonalany. Jedną z takich modyfikacji było zamontowanie małych gumowych kółek, które stabilizowały tył pojazdu.

Fragment rysunku patentowego

Źródło: Touring Roads (WordPress)

Wyposażony w sprawny napęd pojazd znany jako „Butler’s Patent Velocycle” (a zatem „Wielokołowiec według patentu Butlera”) po raz pierwszy pokazano w 1887 roku. Wtedy pojawiły się również pierwsze zdjęcia. Choć był to pojazd sprawny, niewielu się nim interesowało. Był ciekawostką i zagrożeniem – w myśl przepisów, które nakładały obowiązek jazdy za pieszym niosący czerwoną flagę, taki pojazd był uważany za niebezpieczną machinę. Tak – wtedy obowiązywał „Red Flag Act”, który wprowadzono w 1865 roku i zniesiono dopiero po fali protestów setek brytyjskich automobilistów.

Dodatkowym utrudnieniem były pierwsze ograniczenia prędkości – w Londynie taki pojazd mógł poruszać się z prędkością 2 mil na godzinę podczas, gdy według Butlera rozwijał aż 10 mil na godzinę. Nawet “na trasie” ówczesne ograniczenia prędkości (4 mile na godzinę) wynalazek przekraczał z niezwykłą łatwością (przynajmniej tak twierdził konstruktor). Według niego na każde 100 km pojazd miał zużywać około 6 litrów paliwa. Była to pierwsza wartość podana w ten sposób. Wcześniej żaden konstruktor nie podawał zużycia paliwa gdyż … po prostu tego nie zmierzył.

Pojazd Butlera zyskał uznanie dopiero po opisaniu wyczynów dzielnej Niemki. Okazało się, że i on wzbudza zainteresowanie. Butler sam napisał do czasopisma „Angielski Mechanik” i pochwalił się swoim wynalazkiem. Było to dopiero w 1890 roku kiedy na rynku pojawiło się wiele podobnych konstrukcji a Karl Benz i jego żona byli już znani w całej Europie. Rok później ukazał się artykuł w „Scientific American”. Dopiero wtedy konstruktor zyskał uznanie – spekulowano, że szybko znajdzie klientów. Tymczasem Butler nie podjął się produkcji seryjnej.

Udoskonalony przez Butlera model z tylnym błotnikiem

Źródło: gracesguide.co.uk

Butler sam używał swojego pojazdu przez kilka lat. Jeździł nim wśród innych pojazdów (najczęściej elektrycznych i konnych) i często uciekał przed stróżami prawa, którzy mieli „alergię” na dziwną i niebezpieczną machinę. W 1896 roku pojazd był już na tyle wyeksploatowany, że jego części powędrowały na złom. Sprawny był jedynie silnik. Patent na kopiowanie jego konstrukcji został sprzedany niejakiemu Harremu Lawsonowi, który w oparciu o silnik tego pojazdu chciał zmontować napęd do łodzi. Podobny biznes rozpoczął Butler, ale bez większych sukcesów.

Dlaczego nie jest to pierwszy samochód w historii? Konstrukcja miała cechy zmotoryzowanej rikszy. W latach 90-tych XIX wieku pojawiły się setki podobnych pojazdów, w tym również w Wielkiej Brytanii. Niektórzy dopatrują się spisku dziennikarzy, ale tak naprawdę to winnym tego stanu był brak kontynuacji i rozwoju tego pomysłu – spowodowany zapewne brakiem funduszy, których Benz i Daimler mieli wtedy niewyczerpalne źródło. Dlatego w większości publikacji to Benz jest “tym pierwszym” choć niejaki Otto też jest często wymieniany, ale to zupełnie … inna historia.