Cuda z Argentyny i Brazylii czyli oferta producentów na rynki, gdzie nie ma unijnych przepisów

przez | 2 maja, 2025

Kiedy „psioczymy” na to, że w Europie nie można kupić nowego „normalnego” samochodu w „normalnej” cenie koncerny na rynkach Afryki i Ameryki Południowej oraz Środkowej sprzedają samochody proste i tanie. Doładowane silniki? Tak, są, ale diesle nie są popularne a pojazdy elektryczne stanowią promile sprzedaży. Ceny dla Nas są niskie, dla mieszkańców Argentyny i Brazylii niestety nie. Dla Nas wydatek 4 zł za litr paliwa to już zamierzchła przeszłość, dla Argentyńczyków to już cena zaporowa. Właśnie dlatego oferowane są głównie pojazdy z segmentu A, B i C oraz różne konstrukcje użytkowe oparte o najtańsze modele.

To specyficzny rynek. Tam przez lata oferowano Fiata Uno w nadwoziu sedan i kombi. To na rynek argentyński były przeznaczone Palio i Siena. To sprzedawano VW Gola. Nie Golfa – VW Gol był odpowiednikiem Skody Fabii. Nie miał nic wspólnego ze Skodą, ale wypełniał lukę pomiędzy pomiędzy Polo a Golfem. To na rynek argentyński był przeznaczony VW Fox. W przypadku Forda oferta składała się z wielu osobowych odmian serii F oraz … Escorta, którego w zmodernizowanej formie oferowano pod marką … VW. Co ciekawe, w większość z tych konstrukcji nie było ogrzewania. W Argentynie i Brazylii w najtańszych modelach wydawało się to zbędne.

Obecna paleta modeli Fiata na Argentynę jest imponująca. W czasie, gdy w Europie nie było już Punto i klienci byli skazani na Fiata 500 – w Argentynie wybór nowych Fiatów nie był niczym ograniczony. Przykładem tego było nowe Uno – wyglądało jak powiększona Panda, miało silniki napędzane alkoholem i było oferowane przez 11 lat. Auto powstało na płycie podłogowej Punto a zastąpił je Fiat Mobi, który jest oparty o technikę Fiata Pandy. Na Uno oparta jest również nowa generacja Fiorino – zupełnie inna niż ta, która była produkowana w Turcji. To dopiero wstęp do listy modeli, które są obecnie produkowane.

Małe Mobi wygląda jak mały SUV. Gwiazdą Fiata jest jednak model Argo oraz pochodne od niego modelu Cronos i Pulse. Argo jest następcą Punto. Do napędu użyto silników serii FireFly – o poj. 1.0 i 1.3 dm3 oraz „starego” silnika o poj. 1.8 dm3. Praktyczny hatchback segmentu B ze 100-konnym 3-cylindrowym silnikiem to w Europie wyjątek. Dla „amerykańskiej” centrali Fiata to normalne. Cronos przypomina pomniejszone Tipo a Pulse to po prostu Argo na szczudłach – modny crossover z logo skorpiona. Co? Tak, Abarth Pulse jest oferowany tylko tam. Wygląda jak prawdziwy Abarth i pod maską ma 180-konny silnik. Tymczasem w Europie?

Fiat Mobi, Argo i Fastback (od góry)

Źródło: Fiat Brasil

Nie ma i go nie będzie. Podobnie jak modelu Fastback. Nazwa może i dziwna, ale to prawdziwy SUV coupe za rozsądne pieniądze. Ma bagażnik wielki jak w Skodzie Octavii, 130 i 180-konne silniki FireFly i nawet można napisać, że jest piękny co w przypadku tego segmentu jest wyjątkiem. W ofercie jest elektryczna „500-tka” oraz dostawcze Scudo i Ducato. Są również Strada i Toro – podwójna kabina, krótka „paka” i raczej słabe możliwości pociągowe, ale to modne pickupy o o rozmiarach segmentu C lub D. Większy z nich ma wiele wspólnego z najmniejszymi Jeepami a pod maską jest … dwulitrowy Multijet o mocy 170 KM. Można? To jest naprawdę ciekawa oferta.

VW w tym roku zakończył produkcję Gola. Zastąpił go Polo oraz SUV-ami dostępnymi w Europie. Wśród oferty, którą trudno uzupełnić był VW Saveiro. To nic innego jak Gol w wersji pickup. Prosty silnik 1.6 dm3 i ładowność 700 kg czyniły go uniwersalnym narzędziem dla drobnych handlowców. Ciekawym modelem jest również VW Virtus – sedan oparty o technikę Polo. Brazylijska centrala VW odpowiada za wprowadzenie na rynek Europejski modelu Nivus czyli … kolenego crossovera segmentu B z pochyloną tylną szybą. Ford swoją politykę „ekspansji modeli” kieruje w inną stronę. W Brazylii sprzedaje Mustangi. Nie tylko spalinowe, ale również elektryczne.

To w Brazylii powstał pomysł na małego SUV-a czyli model o wybitnie nietrafionej nazwie Ecosport. Co ciekawe, konstrukcja ta mogła być napędzana dwulitrowym silnikiem benzynowym (na rynek wewnętrzny) jak i … dieslem PSA o mocy 68 KM (na eksport). Ofertę stanowią również Fordy: Ranger, Maverick oraz Teritory. Ten ostatni jest oferowany na rynku chińskim, w Tajlandii oraz w Brazylii. Czy w standardzie jest 1.0 Ecoboost? Nie ma. Są za to silniki, które mają dużą pojemność i moc. Niestety z oferty zniknęła Fiesta i Focus. Nie ma również następcy Logusa czyli Escorta. Model o tej nazwie sprzedawany był jedynie na rynku chińskim (oczywiście współczesna generacja).

VW Virtus, Renault Kwid i Renault Oroch (od góry)

Źródła: VW Brasil, Renault Argentina

Co z innymi markami? Zwykle oferta ich się pokrywa z ofertą europejskiej centrali. Przykładem jest Skoda, która jedynie modelem Slavia próbuje docenić klientów z Ameryki Środkowej i Południowej. Renault pozwoliło sobie na więcej oferując małego Kwida z silnikiem znanym ze Smarta i Twingo oraz model Oroch, który jest obiektem marzeń wielu właścicieli Dacii Duster. Dlaczego? To po prostu Duster w wersji pickup. Co ciekawe, do jego napędu służy napędzany alkoholem silnik 1.3 Tce. Co łączy wszystkie wymienione konstrukcje? Raczej nie spełnią wszystkich unijnych norm – czystości spalin lub poziomu bezpieczeństwa.

Te pierwsze normy wykluczają dopuszczanie modeli prostych konstrukcyjnie i tanich. Te drugie już nie mają nic wspólnego z odpornością karoserii na zgniatanie a ich wynik to często suma odczytów z czujników różnego rodzaju systemów wspomagania jazdy. To nie jest normalne. Niestety dla głupiej machiny unijnej jest i raczej nie możemy spodziewać się Abartha Pulse w salonie Fiata. A szkoda, gdyż piszący te słowa jako pierwszy zapisałby się w kolejce chętnych do zakupu. Z pewnością jeździ jak „mały szatan”. Tymczasem idąc do punktu sprzedaży Fiata można zapisać się w kolejce na nowego Fiata 600 z silnikiem z Citroena. Tak, to ten „słynny” z paskiem rozrządu w kąpieli olejowej.

Brazylia i Argentyna to tylko dwa kraje wśród wielu, gdzie prawdziwa motoryzacja na każdą kieszeń nie jest regulowana przez nadgorliwych urzędników. Kraje Azji, Afryka, „poradzieckie Stany” czy większość stanów w USA dba o to aby nie podążać ślepo za trendami. Unia? Powoli zaczyna rozumieć, że szaleństwo na drogie samochody elektryczne dla wybranych to nie jest najlepszy pomysł. Wyjątkiem są Chiny, gdzie ceny samochodów elektrycznych są niższe niż europejskich na napędzanych benzyną. Oczywiście, nie wszystkich, ale coraz więcej takich przykładów.

Ile kosztują w przeliczeniu na złotówki? (po kursie reala – 0,7914)

Fiat Mobi 1.0 Flex – 55.390 zł

Fiat Pulse 1.3 Flex z automatyczną przekładnią – 81.500 zł

Fiat Fastback 1.0 Flex AT – 107.600 zł

Ford Teritory 1.5 Ecoboost – 173.630 zł

Ford Maverick Hybrid – 185.895 zł

Renault Kwid – 55.390 zł

Renault Oroch 1.3 Tce 170 – 84.200 zł

VW Virtus TSI 116 – 84.630 zł

Drogo? Tanio? 

Najtańsza Panda jest wyceniana zwykle o 10-12 tys. zł więcej. Nie można jej kupić „od ręki”. Pulse i Fastback nie są wyraźnie tańsze od europejskiej konkurencji. Wyjątkiem jest Oroch – przestarzała konstrukcja, ale e Europie nie ma konkurencji a cena jest wyjątkowo atrakcyjna. Virtus jest wyraźnie tańszy od Skody Octavii.  Kwid? To konkurent Pandy i jego cena wydaje się być atrakcyjna, ale trzeba pamiętać o jakości wykonania – to benzynowa Dacia Spring. Ceny Fordów nie wydają się być niskie na tle europejskiej konkurencji, choć cena Mavericka w wersji z napędem hybrydowym wydaje się atrakcyjna. Czy namawiać Was do eksperymentów z zakupem tych modeli?

Raczej trudno namawiać o sprowadzanie do Europy tych modeli. Z zakupem również należy być ostrożnym. Nie ma opracowanych katalogów części zamiennych z konstrukcjami europejskimi. Jedynie Oroch wydaje się być konstrukcją opartą o stare podzespoły Renault i potencjalny właściciel w Europie poradzi sobie z naprawami tego modelu. Virtus ma wiele wspólnego z Polo. Z Fiatami jest loteria – Argo to nie jest już Grande Punto choć unifikacja we Fiacie jest zjawiskiem pospolitym. Jako, że „Historia …” jest ciekawa oferty Fiata na tamte rynki po prostu należy przyjrzeć się specyfikacji technicznej nowych Fiatów. I to właśnie wkrótce zrobimy.