Archiwum kategorii: Na luzie

10 sposobów na rekordowy pojazd, część druga

8. … a może bez hamulców? … ale jak to, bez hamulców? Hamulce generują tarcie a zatem ciepło, którego nadmiar może prowadzić do katastrofy. Czym hamować? Spadochronami. Co prawda układ hamulcowy powinien być zachowany,  ale powinien wyhamować pojazd z prędkości rzędu 250-300 km/h. Opracowanie układu, który będzie skuteczny przy prędkości ponaddźwiękowej jest kosztowne. Jest możliwe,… Dowiedz się więcej »

10 sposobów na rekordowy pojazd, część pierwsza

Czy zastanawialiście się kiedyś co trzeba zrobić żeby trwale zapisać się na kartach historii motoryzacji? Jednym ze sposobów jest pobicie rekordu prędkości na lądzie. Do tego potrzebujemy: umiejętności, sponsora z dużą gotówką, odpowiedniej trasy i oczywiście pojazdu. Od 120 lat, od kiedy notuje się rekordy, wynalazcy tworzą różne pomysły na pojazdy zdolne pokonywać kolejne bariery… Dowiedz się więcej »

Retro po japońsku, część pierwsza

Czy można mieć „stare” i „nowe” jednocześnie? Połączenie stylu retro z nowoczesnością raczej nie wróży niczego ładnego. Są jednak i tacy, dla których „nowe retro” jest piękne i chętnie „to” kupują. Takimi klientami są głównie Japończycy, którzy kochają wszelkiego rodzaju drogowe dziwolągi. W Japonii istnieje wiele firm, które najnowszy model dowolnego japońskiego producenta przerobią na… Dowiedz się więcej »

Oryginalny jak kserokopia, część trzecia i ostatnia

Scion xA to krewny Toyoty Urban Cruiser oraz Daihatsu Materia. Na zdjęciu jednak nie ma Toyoty. To Cool Bear produkowany przez markę Great Wall. Do napędu tego „kanciastego misiaczka” służą silniki o poj. 1.2-1.5 dm3. Co prawda zadbano o kilka indywidualnych detali, ale znajoma kanciasta sylwetka wskazuje na japoński rodowód. W ten wersji model produkowano… Dowiedz się więcej »

Oryginalny jak kserokopia, część druga

Kolejna „podróbka” z fabryki Geely czyli mikstura kształtów Suzuki Alto z Toyotą Aygo. Co ciekawe, może być dostępny nawet z 1.5 – litrowym silnikiem oraz w pseudoterenowej wersji. Geely eksportuje ten model nawet na Kubę. Jak na chińską konstrukcję, LC jest bezpieczne i otrzymało aż 5 „gwiazdek” w chińskich testach zderzeniowych (to europejskie 3 „gwiazdki”).… Dowiedz się więcej »

Oryginalny jak kserokopia, część pierwsza

Dzisiejsza chińska motoryzacja jest zbiorem wszystkiego, co przez cały XX wiek próbowano zrobić z samochodami w Europie i Ameryce. Chińczycy świetnie opanowali sztukę bezbłędnego kopiowania oraz modernizowania dotychczasowych konstrukcji w taki sposób, że nikt im nie jest w stanie dorównać. Co ważne, nie jest to trend ostatnich lat a utrzymuje się od początku lat 90-tych… Dowiedz się więcej »

50 twarzy … Golfa, część ostatnia

VW Golf 6. generacji to w zasadzie zmodernizowana „piątka”. Nie wyróżnia się niczym szczególnym na tle poprzednika. Zmiany są głównie kosmetyczne. Co to oznacza? To ten sam Golf, choć wyeliminowano w nim wiele problemów, które przyczyniły się największego skandalu jakościowego w ostatnim 20-leciu. Układ napędowy wreszcie nie ma trwałości porównywalnej z tą znaną z Formuły… Dowiedz się więcej »

50 twarzy … Golfa, część trzecia – Golf Mk 4 i Mk 5

Golf czwartej generacji to konstrukcja testowana zarówno na bogatszych jak i na najrozsądniejszych klientach. Ilość konfiguracji? Z roku na rok wzrastała w wykładniczym tempie. Od słabego SDI do 6 – cylindrowej odmiany aż po serię limitowaną z silnikiem W12. Ważna zmiana – Golf po raz pierwszy jest w całości ocynkowany! Czyli kupując używanego z widocznymi… Dowiedz się więcej »

50 twarzy … Golfa, część druga – Golf Mk 2 i Mk 3

Druga generacja Golfa to już nie projekt Giugiaro, ale rodowitego Niemca – Herberta Schafera. Golf urósł w każdym kierunku i przytył. Zwiększono kabinę i bagażnik, którego pojemność wynosiła aż 345 dm3. W wersji z napędem na wszystkie koła wynosiła dokładnie tyle, co u poprzednika – 260 dm3. Ta generacja próbowała udowodnić, że Golf może być… Dowiedz się więcej »

50 twarzy … Golfa, część pierwsza – Golf Mk 1

{Ten tekst jest pisany w języku osoby, która woli pchać Alfę niż jeździć Golfem.} Golf, Volkswagen Golf – synonim motoryzacyjnej nudy i poprawności. Nowy to marzenie, stary to „motobieda” dla rozsądnych. Już ponad 40 lat straszy na naszych ulicach. Wśród „motomianiaków” nie budzi zachwytu a raczej uśmiech politowania. Nigdy bez wspomagania w postaci podtlenku „lepszego… Dowiedz się więcej »

Klasyczne motorowery i skutery. Część czwarta i ostatnia

Motorowery, skutery, mopedy i lekkie motocykle – to od nich zaczyna się przygoda z motoryzacją. To na nich nasi dziadkowie szpanowali przed dziewczynami a nasi ojcowie uczyli się trudnej sztuki prowadzenia pojazdu. Do późnych lat 70-tych własny motorower był w zasadzie jedynym środkiem transportu dostępnym na kieszeń przeciętnego Polaka a w niektórych krajach nawet dziś… Dowiedz się więcej »