Dlaczego Ty tak dużo pijesz? Czyli o spalaniu silników z dawnych lat, część pierwsza

przez | 22 stycznia, 2022

Nie, drogi „Auto Świecie”, nie zamierzamy popełnić plagiatu. Celem tego zestawienia jest odpowiedź na pytanie – czy konstrukcje z dawnych lat rzeczywiście były bardziej paliwożerne niż współczesne? W tym celu porównamy dane fabryczne, dane uzyskane na podstawie norm oraz te pozyskane na forach internetowych. Zamiast skupiać się na konkretnych modelach … skupimy się na silnikach – głównie tych od lat 70-tych aż po konstrukcje z późnych lat 90-tych. Co ciekawe, część z nich po wielu modernizacjach jest montowana do dnia dzisiejszego. Zaczynamy.

Nazwa lub oznaczenie silnika Dane producenta lub według norm (w przeliczeniu na dystansie 100 km)
Dane od użytkowników (w przeliczeniu na dystansie 100 km)
3.2 V6 Honda/Acura NSX. Według normy EPA – 8,7 dm3 przy 120 km/h i 16,0 dm3 w cyklu miejskim. Przy „lekkim bucie” – 12,5 dm3, przy cięższym 14,0 dm3. Wyniki rzędu 30 dm3 są możliwe podczas wyczynowej jazdy.
3.0 V6 24V „Busso” – silnik Alfy Romeo montowany m.in. w GTV, 164 i 166. Według ówczesnej normy europejskiej – 9,1 dm3 przy 120 km/h i 18,3 dm3 w cyklu miejskim. Przy „lekkim bucie” – 11 dm3, trasa/miasto w proporcji „pół na pół” i wysokich obrotach – 12,5 dm3.
5.3 V8 24V 355 KM – Aston Martin V8/Virage/Vantage. Według ówczesnej normy europejskiej – 11,2 dm3 przy 120 km/h i 21 dm3 w cyklu miejskim. Producent podawał średnią 17,5 dm3. Użytkownicy podają średnią przy umiarkowanym tempie jazdy – ok. 18 dm3.
2.2 Turbo 220/230 KM – doładowany silnik Audi serii 90/100. Według danych producenta – 10,7 dm3. Użytkownicy przy ekonomicznej jeździe podają wyniki zbliżone do tych podanych przez producenta. Przy „normalnym” użytkowaniu są to wartości pomiędzy 13 a 14 dm3.
5.9 V8 – silnik Chryslera montowany w Bristolu Bleinheim. Według ówczesnej normy europejskiej – 10,2 dm3 przy 120 km/h i 18,1 dm3 w cyklu miejskim. Przy „normalnym” użytkowaniu są to wartości pomiędzy 13 a 14 dm3.
Tipo F106 – silnik Ferrari wykorzystywany m.in. w modelu 308. Według danych producenta – 19,4 dm3. Według użytkowników to około 18-18,5 dm3 przy stonowanym tempie jazdy. Wykorzystanie mocy tego silnika podnosi średnie spalanie do 21-22 dm3.
M52 B28 – silnik BMW z modeli 328 i 528. Według ówczesnej normy europejskiej – 7,2 dm3 przy 120 km/h i 13,6 dm3 w cyklu miejskim. Silnik ten przy oszczędnej jeździe zużywa nawet 9,5 dm3, przy „normalnym” tempie jazdy to 11 dm3.
PSA 19 XU9 – znany m.in. z Peugeotów GTi oraz Citroena BX. Według ówczesnej normy europejskiej – 6,3 dm3 przy 120 km/h i 11,6 dm3 w cyklu miejskim. Około 7,6 dm3 przy spokojnej jeździe do 9,2 dm3 przy częstym korzystaniu z mocy silnika.
M104 320 – pancerny silnik Mercedesa z lat 90-tych stosowany w klasie C, E, S i G. Według ówczesnej normy europejskiej – 7,5 dm3 przy 120 km/h i 15,4 dm3 w cyklu miejskim. Dla klasy G odpowiednio 13,7 i 21,8 dm3. Przy spokojnej jeździe 10,5 dm3, tempo autostradowe to ok. 12-12,9 dm3. Klasa G z tym silnikiem zużywa średnio 14,5-17 dm3.
2.3 D 65 KM – silnik znany z Opla Rekorda. Według danych producenta – 6,8 dm3. Przy spokojnym tempie jazdy 5,9 a przy korzystaniu z mocy silnika 7,5 dm3.
1.6 D 54 KM – silnik znany z VW Golfa i Passata. Według ówczesnej normy europejskiej – 4,3 dm3 przy 120 km/h i 6,6 dm3 w cyklu miejskim. Większość wyników zawiera się w przedziale 4,9 – 5,5 litra. Zdarzają się wyniki na poziomie 4 litrów.
3.5 V8 Buick – silnik pierwszej generacji Range Rovera. Według danych producenta – 14,1 dm3. Spokojna jazda w trasie – 15,5 dm3, średnia w trasy i miasta to około 18 dm3, w terenie sięga 25 dm3.
2.0 VM TD 84 KM – silnik montowany w Polonezach. Według danych z broszury informacyjnej – 8,3 dm3. Nie warto ufać statystykom z kilku portali. Użytkownicy podają wyniki rzędu nawet 20 dm3, ale te dane nie są poparte dowodami. W rzeczywistości są to wyniki ok. 8,5-9,2 dm3.

Co wynika z powyższego zestawienia?

„Prawdziwe Busso” to mistrz oszczędności względem paliwożernego silnika Holdena, które zastąpił najlepszy silnik w historii Alfy. Honda osiąga wyniki na poziomie dzisiejszych „uturbionych dwulitrówek”. Silnik polskiego konstruktora, który Aston Martin wprowadził w XXI wiek zużywa podobne ilości paliwa jak mocniejszy, złożony z dwóch silników Forda, następca montowany m.in. w DB9. Podobnie silnik Audi, którego spalanie jest podobne do dzisiejszych silników o podobnej pojemności. Oczywiście, bierzemy pod uwagę „normalne” wartości a nie te, które obecnie podawane są według norm.

Wielki silnik Bristola nie jest wysilony. Ma duży moment obrotowy, ale nie zachęca do agresywnej jazdy – stąd zużycie paliwa na poziomie dwulitrowej jednostki z doładowaniem. Jak na tak małą pojemność, silnik Ferrari to „łakomczuch” a jego zużycie paliwa odpowiada jednostce o dwukrotnie większej pojemności. Przyczyną tego stanu są wysokie obroty, na których silnik pracuje. Silnik BMW potrafi był oszczędny, zatem decyzja o zastąpieniu silnikiem TwinPowerTurbo o mniejszej pojemności nie była przemyślana. Sportowy napęd Citroena to klasowy „średniak”.

W przypadku Mercedesa sprawa jest oczywista – za klasę trzeba płacić. Nie jest to jednak rachunek wysoki a dziś podobne zużycie paliwa mają silniki oznaczone symbolem „200”. Dwa kultowe diesle z lat 80-tych są słabe, ale jednocześnie oszczędne. Dziś podobne wyniki osiągnie mocniejszy napęd o mniejszej pojemności. Range Rover nie jest typem „jarosza”, co potwierdza jego spalanie. Dziś podobne wyniki osiągają jednostki sześciocylindrowe z doładowaniem o znacznie większej mocy montowane w modelu Velar.  Na koniec … Polonez, którego napęd był technologią kosmiczną względem reszty pojazdu.

Spalanie tego silnika to mit. Faktem było, że był awaryjny i cierpiał na problemy z doborem mieszanki, stąd zapewne wzięły się problemy z tak dużym spalaniem. W rzeczywistości nie był bardziej paliwożerny od silnika o pojemności 1.5 dm3. Dziś podobne zużycie paliwa osiąga się w sześciocylindrowym dieslu o mocy 200 KM, ale Polonez z tym silnikiem był ciężki, co ograniczyło jego osiągi. Silnik Citroena okazał się lepszy – zużywał średnio dwa litry paliwa mniej. Klasa G? W tym przypadku po prostu nie dyskutujemy z jej apetytem, gdyż w porównaniu do 63 AMG to przysłowiowy „pikuś”.

Dlaczego Ty tak dużo pijesz? Czyli o spalaniu silnków z dawnych lat, część druga

Dlaczego Ty tak dużo pijesz? Czyli o spalaniu silników z dawnych lat, część trzecia – oldtimery

Dlaczego Ty tak dużo pijesz? Czyli o spalaniu silników z dawnych lat, część czwarta i ostatnia – podsumowanie