Nie, drogi „Auto Świecie”, nie zamierzamy popełnić plagiatu. Celem tego zestawienia jest odpowiedź na pytanie – czy konstrukcje z dawnych lat rzeczywiście były bardziej paliwożerne niż współczesne? W tym celu porównamy dane fabryczne, dane uzyskane na podstawie norm oraz te pozyskane na forach internetowych. Zamiast skupiać się na konkretnych modelach … skupimy się na silnikach – głównie tych od lat 70-tych aż po konstrukcje z późnych lat 90-tych. Co ciekawe, część z nich po wielu modernizacjach jest montowana do dnia dzisiejszego. Zaczynamy.
| Nazwa lub oznaczenie silnika | Dane producenta lub według norm (w przeliczeniu na dystansie 100 km) |
Dane od użytkowników (w przeliczeniu na dystansie 100 km) |
| 3.2 V6 Honda/Acura NSX. | Według normy EPA – 8,7 dm3 przy 120 km/h i 16,0 dm3 w cyklu miejskim. | Przy „lekkim bucie” – 12,5 dm3, przy cięższym 14,0 dm3. Wyniki rzędu 30 dm3 są możliwe podczas wyczynowej jazdy. |
| 3.0 V6 24V „Busso” – silnik Alfy Romeo montowany m.in. w GTV, 164 i 166. | Według ówczesnej normy europejskiej – 9,1 dm3 przy 120 km/h i 18,3 dm3 w cyklu miejskim. | Przy „lekkim bucie” – 11 dm3, trasa/miasto w proporcji „pół na pół” i wysokich obrotach – 12,5 dm3. |
| 5.3 V8 24V 355 KM – Aston Martin V8/Virage/Vantage. | Według ówczesnej normy europejskiej – 11,2 dm3 przy 120 km/h i 21 dm3 w cyklu miejskim. Producent podawał średnią 17,5 dm3. | Użytkownicy podają średnią przy umiarkowanym tempie jazdy – ok. 18 dm3. |
| 2.2 Turbo 220/230 KM – doładowany silnik Audi serii 90/100. | Według danych producenta – 10,7 dm3. | Użytkownicy przy ekonomicznej jeździe podają wyniki zbliżone do tych podanych przez producenta. Przy „normalnym” użytkowaniu są to wartości pomiędzy 13 a 14 dm3. |
| 5.9 V8 – silnik Chryslera montowany w Bristolu Bleinheim. | Według ówczesnej normy europejskiej – 10,2 dm3 przy 120 km/h i 18,1 dm3 w cyklu miejskim. | Przy „normalnym” użytkowaniu są to wartości pomiędzy 13 a 14 dm3. |
| Tipo F106 – silnik Ferrari wykorzystywany m.in. w modelu 308. | Według danych producenta – 19,4 dm3. | Według użytkowników to około 18-18,5 dm3 przy stonowanym tempie jazdy. Wykorzystanie mocy tego silnika podnosi średnie spalanie do 21-22 dm3. |
| M52 B28 – silnik BMW z modeli 328 i 528. | Według ówczesnej normy europejskiej – 7,2 dm3 przy 120 km/h i 13,6 dm3 w cyklu miejskim. | Silnik ten przy oszczędnej jeździe zużywa nawet 9,5 dm3, przy „normalnym” tempie jazdy to 11 dm3. |
| PSA 19 XU9 – znany m.in. z Peugeotów GTi oraz Citroena BX. | Według ówczesnej normy europejskiej – 6,3 dm3 przy 120 km/h i 11,6 dm3 w cyklu miejskim. | Około 7,6 dm3 przy spokojnej jeździe do 9,2 dm3 przy częstym korzystaniu z mocy silnika. |
| M104 320 – pancerny silnik Mercedesa z lat 90-tych stosowany w klasie C, E, S i G. | Według ówczesnej normy europejskiej – 7,5 dm3 przy 120 km/h i 15,4 dm3 w cyklu miejskim. Dla klasy G odpowiednio 13,7 i 21,8 dm3. | Przy spokojnej jeździe 10,5 dm3, tempo autostradowe to ok. 12-12,9 dm3. Klasa G z tym silnikiem zużywa średnio 14,5-17 dm3. |
| 2.3 D 65 KM – silnik znany z Opla Rekorda. | Według danych producenta – 6,8 dm3. | Przy spokojnym tempie jazdy 5,9 a przy korzystaniu z mocy silnika 7,5 dm3. |
| 1.6 D 54 KM – silnik znany z VW Golfa i Passata. | Według ówczesnej normy europejskiej – 4,3 dm3 przy 120 km/h i 6,6 dm3 w cyklu miejskim. | Większość wyników zawiera się w przedziale 4,9 – 5,5 litra. Zdarzają się wyniki na poziomie 4 litrów. |
| 3.5 V8 Buick – silnik pierwszej generacji Range Rovera. | Według danych producenta – 14,1 dm3. | Spokojna jazda w trasie – 15,5 dm3, średnia w trasy i miasta to około 18 dm3, w terenie sięga 25 dm3. |
| 2.0 VM TD 84 KM – silnik montowany w Polonezach. | Według danych z broszury informacyjnej – 8,3 dm3. | Nie warto ufać statystykom z kilku portali. Użytkownicy podają wyniki rzędu nawet 20 dm3, ale te dane nie są poparte dowodami. W rzeczywistości są to wyniki ok. 8,5-9,2 dm3. |
Co wynika z powyższego zestawienia?
„Prawdziwe Busso” to mistrz oszczędności względem paliwożernego silnika Holdena, które zastąpił najlepszy silnik w historii Alfy. Honda osiąga wyniki na poziomie dzisiejszych „uturbionych dwulitrówek”. Silnik polskiego konstruktora, który Aston Martin wprowadził w XXI wiek zużywa podobne ilości paliwa jak mocniejszy, złożony z dwóch silników Forda, następca montowany m.in. w DB9. Podobnie silnik Audi, którego spalanie jest podobne do dzisiejszych silników o podobnej pojemności. Oczywiście, bierzemy pod uwagę „normalne” wartości a nie te, które obecnie podawane są według norm.
Wielki silnik Bristola nie jest wysilony. Ma duży moment obrotowy, ale nie zachęca do agresywnej jazdy – stąd zużycie paliwa na poziomie dwulitrowej jednostki z doładowaniem. Jak na tak małą pojemność, silnik Ferrari to „łakomczuch” a jego zużycie paliwa odpowiada jednostce o dwukrotnie większej pojemności. Przyczyną tego stanu są wysokie obroty, na których silnik pracuje. Silnik BMW potrafi był oszczędny, zatem decyzja o zastąpieniu silnikiem TwinPowerTurbo o mniejszej pojemności nie była przemyślana. Sportowy napęd Citroena to klasowy „średniak”.
W przypadku Mercedesa sprawa jest oczywista – za klasę trzeba płacić. Nie jest to jednak rachunek wysoki a dziś podobne zużycie paliwa mają silniki oznaczone symbolem „200”. Dwa kultowe diesle z lat 80-tych są słabe, ale jednocześnie oszczędne. Dziś podobne wyniki osiągnie mocniejszy napęd o mniejszej pojemności. Range Rover nie jest typem „jarosza”, co potwierdza jego spalanie. Dziś podobne wyniki osiągają jednostki sześciocylindrowe z doładowaniem o znacznie większej mocy montowane w modelu Velar. Na koniec … Polonez, którego napęd był technologią kosmiczną względem reszty pojazdu.
Spalanie tego silnika to mit. Faktem było, że był awaryjny i cierpiał na problemy z doborem mieszanki, stąd zapewne wzięły się problemy z tak dużym spalaniem. W rzeczywistości nie był bardziej paliwożerny od silnika o pojemności 1.5 dm3. Dziś podobne zużycie paliwa osiąga się w sześciocylindrowym dieslu o mocy 200 KM, ale Polonez z tym silnikiem był ciężki, co ograniczyło jego osiągi. Silnik Citroena okazał się lepszy – zużywał średnio dwa litry paliwa mniej. Klasa G? W tym przypadku po prostu nie dyskutujemy z jej apetytem, gdyż w porównaniu do 63 AMG to przysłowiowy „pikuś”.
Dlaczego Ty tak dużo pijesz? Czyli o spalaniu silnków z dawnych lat, część druga
Dlaczego Ty tak dużo pijesz? Czyli o spalaniu silników z dawnych lat, część trzecia – oldtimery
Podobne wpisy:
"W czym na wakacje?" - czyli 50 samochodów zabytkowych, którymi "Historia ..." chciałaby pojechać na...
Ceny "butów" dla oldtimerów
Klasyczne koszty, czyli ile kosztują części do popularnych yountimerów? - najsłabsze diesle, segment...
Alfredo i cuda z jego szopy - 50 projektów Vignale, które warto znać #3 (1967-2016)
Poradnikowy przegląd zabytkowych pojazdów terenowych, część pierwsza
Dlaczego Ty tak dużo pijesz? Czyli o spalaniu silników z dawnych lat, część trzecia - oldtimery
Klasyczne koszty, czyli ile kosztują części do popularnych youngtimerów? "Podaruj sobie odrobinę luk...
"W czym na wakacje?" - czyli 50 samochodów zabytkowych, którymi "Historia ..." chciałby pojechać na ...
Zestawienie zagrożonych gatunków, część trzecia

Z wykształcenia menedżer motoryzacji i informatyk, z zamiłowania historyk techniki i pasjonat starej motoryzacji. Maniak nowoczesnych technologii. Podobno zdolny autor tekstów (m.in. dla Continental Polska i Allegro). Czasem bloger i nauczyciel blogowania. Człowiek renesansu. Nauczyciel w zduńskowolskim „Elektroniku”.






