Archiwum autora: Zbigniew Kluczkowski

O Zbigniew Kluczkowski

Z wykształcenia menedżer motoryzacji i informatyk, z zamiłowania historyk techniki i pasjonat starej motoryzacji. Maniak nowoczesnych technologii. Podobno zdolny autor tekstów (m.in. dla Continental Polska i Allegro). Czasem bloger i nauczyciel blogowania. Człowiek renesansu. Nauczyciel w zduńskowolskim "Elektroniku".

Koronawirusowe wakacje w samochodzie

{ten tekst jest o tym co w tym roku będzie atrakcją wakacji – wirus, kino samochodowe oraz wyborcze drive-thru} Czym jest izolacja? Dla wielu to potoczne określenie taśmy, która służy do zabezpieczania złączeń elektrycznych. Izolacja w rozumieniu odosobnienia towarzyszy nam od kilku miesięcy. Oczywiście nie była przez cały czas tak restrykcyjna jak w marcu, ale… Dowiedz się więcej »

50 twarzy Passata, część druga – Passat Mk 2 i Mk 3

Drugą część #50shadesofPassat zaczynamy od jego luksusowej odmiany. Powstała aby zwieńczyć ofertę producenta i była ogniwem łączącym VW i Audi. Tam, gdzie kończył się Passat zaczynało się Audi 90. Słabsza „80-tka” była odpowiednikiem droższych wersji Passata. VW potrzebował „czegoś” lepszego, nawiązującego do K70. „Powiew luksusu” w Passacie miała zagwarantować Santana. VW Santana (1981) – luksusowy… Dowiedz się więcej »

Pancerny jak Rolls

Podwozie i silnik limuzyny. Nad nim ciężka, uzbrojona karoseria chroniąca żołnierzy przed pociskami. Rolls-Royce w tej wersji to prawie czołg – szybkie narzędzie do studzenia zapału manifestantów. Źródło: TheGreatWar/Youtube Zbigniew KluczkowskiZ wykształcenia menedżer motoryzacji i informatyk, z zamiłowania historyk techniki i pasjonat starej motoryzacji. Maniak nowoczesnych technologii. Podobno zdolny autor tekstów (m.in. dla Continental Polska… Dowiedz się więcej »

50 twarzy Passata, część pierwsza – od prototypów do Passata Mk 2

„Jest Janusz, jest Passat”. Kultowy model VW, który jest oznaką prestiżu na wsi. Najlepszy oczywiście jako TDI, ale w przeszłości miał napęd na 4 koła, diesla o mocy 50 KM i można było go kupić w 3 – drzwiowej odmianie. Dla jednych obiekt kultu, dla innych obiekt drwin i bohater memów. Podobno jest niezawodny –… Dowiedz się więcej »

DNA marki według „Historii…”, #16 – Ferrari

Ferrari powinno być czerwone? Nie, powinno być żółte. Historia włoskiego producenta jest jak „scenariusz tureckiego tasiemca”. Początkowo to zespół wyścigowy, później biuro inżynieryjne a w końcu mała montownia, która ma odwagę sprzedać swój pojazd do użytku na drogach publicznych. Interesują się nią Amerykanie – chcą ją nawet kupić (Ford), ale ostatecznie pozostaje włoska i rozwija… Dowiedz się więcej »

Wojna, Bentley i malaria

Torba Hermes Birkin to marzenie wielu kobiet. Birkin to również nazwisko, które znawcom przedwojennej motoryzacji kojarzy się z brytyjskim sportem motorowym. Sir Henry Birkin to jeden z „Chłopców Bentleya”. Ta nazwa nie miała nic wspólnego z aferą pedofilską. Tak nazywano grupę kierowców, którzy ścigali się w barwach fabrycznego zespołu Bentleya. Należeli do niej m.in: Clive… Dowiedz się więcej »

Klasyk w „kreskówce” – część trzecia

{Dziś zaczniemy od pojazdu pewnej sędziwej Pani Detektyw.} Nash Metropolitan – pojazd Babci Detektyw z „Sylwester i Tweety na tropie”. Mikroskopijny pojazd „dziarskiej staruszki”, która swoim temperamentem zaraża (trudno o lepsze słowo) inne osoby. Pomimo niewielkich rozmiarów Nash mieści potężnego psa, wielkie czarnego „kotecka*” i oczywiście Tweetiego, który najczęściej sam rozwiązuje zagadki i pozwala Babci… Dowiedz się więcej »

Klasyk w „kreskówce” – część druga

{Drugą część zaczynamy od rodzinnego mikrobusa – idealnego do przewozu zabawek.} Ford Aerostar – pojazd pani Davis z kreskówki „Toy Story”. W zasadzie jest to mikstura Forda z Voyagerem. Podobnie jak w świecie rzeczywistym Aerostar to pakowny pojazd rodzinny, w którym zmieści się wiele zabawek. Nie ma w nim żadnych „fajerwerków”. To typowy „pojazd amerykańskiej… Dowiedz się więcej »

Klasyk w „kreskówce” – część pierwsza

Dziś przed Wami pierwsza część pojazdów, które można podziwiać w „kreskówkach”. Często nie są to dokładne kopie, ale pojazdy inspirowane prawdziwymi modelami z oferty producentów. Tekst ten to nie tylko „Prezent” na Dzień Dziecka. To również nawiązanie do czasów, gdy jedynym pojazdem jaki miał każdy z nas to był jednoślad bez silnika, kart na pedały… Dowiedz się więcej »

Australijskie pociągi drogowe

Jaką długość mają standardowe „zestawy” – ciągnik siodłowy i naczepa? Granicą rozsądku jest około 30 metrów, gdyż dłuższy zestaw nie mieści się na ulicach. Jak pewnie łatwo zauważyć, przeciętny amerykański zestaw do „Turystyki i Rekreacji” jest znacznie większy i dłuższy niż europejski, ale to nie ciężarówki z USA są tymi największymi. Najdłuższe zestawy mogą jeździć… Dowiedz się więcej »

Pojemność, która wraca

Przez ostatnie kilka lat „litrowe” Mondeo straszyło na ulicach. Coraz mniejsze pojemności były sygnałem nieuchronnego zmierzchu silnika spalinowego. Przewidywano, że za kilka lat każdy z Nas będzie jeździć dwutonowym SUV-em z silnikiem od „kei-car” zaopatrzonym w 10 sprężarek i zużywającym na „rolkach” w laboratorium 3 litry na 100 km. Tymczasem ostatnie plotki z rynku zupełnie… Dowiedz się więcej »