Kiedy partia radykalnego malarza pochodzącego z Austrii doszła do władzy szybko ogłoszono nowe plany gospodarcze. Zerwano dawne ograniczenia nałożone po I Wojnie Światowej. Niemcy miały być znowu wielkie i potężne a machiną napędzającą kraj miał być przemysł i produkcja. Do napędu machiny przemysłowej III Rzeszy producenci samochodów działający na terenie Niemiec wykorzystywali pracowników przymusowych oraz jeńców z obozów koncentracyjnych.
Celem tego artykułu jest zestawienie wszystkich producentów samochodów zaangażowanych w proces wykorzystywania pracowników przymusowych. Zaliczają się do nich zarówno marki niemieckie jak i światowe koncerny, które w latach 30-tych budowały fabryki w szybko rozwijającej się gospodarce i współpracowały z nazistowskim rządem. Cykl będzie składał się z kilku części a całość została opracowana na podstawie literatury historycznej.
Ford i Opel
Henry Ford niechętnie inwestował swoje pieniądze w polityków i ich pomysły, ale dla jednego polityka zrobił wyjątek. Dla Niemców w latach 20-tych był symbolem „kapitalisty z ludzką twarzą” i … autorem „Międzynarodowy Żyd. Najważniejsze zagadnienia wszechświatowe” – broszury, którą przetłumaczono i chętnie czytano z Niemczech. Był również jednym z najbardziej hojnych sponsorów towarzystwa skupionego wokół Hitlera. Jedna z darowizn wynosiła aż 100 tysięcy marek.
Ford i Hitler pozostawali przyjaciółmi. Według licznych źródeł Ford co roku wysyłał Hitlerowi prezent. Hitler postanowił odwdzięczyć się Fordowi – podczas wojny jego fabryka w Kolonii nie została znacjonalizowana (jak wszystkie niemieckie fabryki). Jej moce produkcyjne w czasie spadku produkcji pojazdów cywilnych zostały wykorzystane w produkcji ciężarówek oraz części do pocisków V-2. Czy amerykańska centrala Forda wiedziała czym zajmuje się jej filia? Podobno nie, ale to tylko przypuszczenia.
Pewne jest to, że podczas wojny fabryka korzystała z „dobroci” darmowej pracy robotników przymusowych. W nowej fabryce „Ford-Werke” w Berlinie robotnicy przymusowi składali ciężarówki serii G917 T z tylnym napędem gąsienicowym. Zachowało się wiele zdjęć oraz ksiąg dokumentujących prace robotników. W niemieckich fabrykach Forda pracowali głównie robotnicy pochodzący z Europy Wschodniej oraz Związku Radzieckiego co udowodniono podczas procesów wytoczonych Fordowi w latach 70-tych.
W połowie lat 30-tych były jeszcze zachęty …
Źródło: wielkahistoria.pl
Podobną praktykę wykorzystywał General Motors. Nowa fabryka w Branderburgu od połowy lat 30-tych produkowała nie tylko osobowego Kadetta, ale również ciężarówki Blitz, które były jednymi z najważniejszych ciężarówek wykorzystywanych przez Wermacht. W nowej fabryce produkowano również części do rakiet oraz części do pojazdów pancernych. W nowej fabryce wykorzystywano pracowników przymusowych. Interesy prowadzono do 1941 roku, ale później wzajemne relacje pogorszyły się i Ford oraz GM zmieniły plany produkcyjne.
Przez pierwsze dwa lata wojny Ford i GM prowadziły interesy a nazistami na zasadach wolnorynkowych. Do czasu ataku na Pearl Harbour Ameryka nie angażowała się w wojnę a nadzór nad niemieckimi oddziałami przede wszystkim uwzględniał interesy a nie dobro pracowników. Po 1941 roku zakłady były już pod całkowitą kontrolą nazistów i amerykańskie władze nie miały wpływu na to, co miało tam miejsce. Po wojnie Ford i GM wystąpiły o odszkodowania od niemieckiego rządu. Dotyczyły zniszczeń fabryk podczas bombardowań.
Podczas bombardowań zginęło wielu pracowników, w tym zatrudnionych na robotach przymusowych. Ford i Opel po wojnie wypłaciły odszkodowania i powołały fundusze dla zadośćuczynienia pracownikom przymusowym, ale nie ujawniono oficjalnych statystyk dotyczących ilości pracowników z tamtego okresu. Zupełnie inne podejście do pracowników przymusowych miały „rdzennie niemieckie” marki, z których pierwszą było Porsche. To był silnik całej nazistowskiej machiny wojennej.
Porsche
Ferdinand Porsche w 1930 roku szukał inwestora do swojej firmy, która miała w niedalekiej przyszłości produkować samochody osobowe i wyścigówki. Inwestorem okazał się Adolf Rosenberger – kierowca wyścigowy żydowskiego pochodzenia. Po przejęciu władzy przez NSDAP uciekł z rzeszy a Porsche dopiero po wojnie oddało mu zaledwie 50 tysięcy marek i nowy samochód własnej produkcji. Wróćmy do początku lat 30-tych. To był szczególny czas w karierze Ferdinanda Porsche.
Porsche od początku był ulubionym inżynierem Adolfa. Naziści nie tylko przyczynili się do ucieczki Rosenberga, ale również wpłynęli na decyzję Jozefa Ganza o ucieczce do Szwajcarii. Ganz był pretendentem do miana „pioniera wśród konstruktorów pojazdów ludowych”. Specyfikacja techniczna i szkice stanowiły „inspiracje” do projektu samochodu ludowego. Czy Porsche wykorzystywało pracowników przymusowych? Oczywiście, że tak. To dzięki nim budowano nazistowską potęgę militarną.
Ekonomia, motoryzacja i malarz w nowej roli, część pierwsza
Ekonomia, motoryzacja i malarz w nowej roli, część druga
Ekonomia, motoryzacja i malarz w nowej roli, część trzecia
Ekonomia, motoryzacja i malarz w nowej roli, część ostatnia

Z wykształcenia menedżer motoryzacji i informatyk, z zamiłowania historyk techniki i pasjonat starej motoryzacji. Maniak nowoczesnych technologii. Podobno zdolny autor tekstów (m.in. dla Continental Polska i Allegro). Czasem bloger i nauczyciel blogowania. Człowiek renesansu. Nauczyciel w zduńskowolskim „Elektroniku”.









